Opinie

Powrót na stronę główną
Opinie

Bombka budżetowa

Gdyby wprowadzono podatek liniowy na poziomie CIT, to przyszłoroczne dochody państwa byłyby mniejsze o 11 miliardów Projekt budżetu trafia do Sejmu i jak obudzone duchy pojawią się znowu w mediach i na trybunie hasła: ograniczenie wydatków budżetowych i podatek liniowy. Przewidywać przy tym należy, że celem ich podnoszenia nie będzie walka na argumenty. Te dwa zadania to przecież świetna okazja do kampanii o rząd dusz i zameldowania społeczeństwu, że jest się po tej stronie, która wszystkich uszczęśliwia. Oczywiście, nie każda dyskusja jest bez sensu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Dla kogo telewizja

Czy polski widz zasługuje na polski program? Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji od miesięcy nie schodzi z pierwszych stron gazet. Media i ustawodawcy skupili się na zagadnieniach organizacyjnych, biznesowych i technologicznych, pozostawiając w odległym planie pytanie, czy i jakie będą efekty programowe i kulturowe przygotowywanej nowelizacji. W trakcie ożywionej debaty głos środowisk tworzących i realizujących telewizję nie był praktycznie słyszalny. Ponowne rozpoczęcie prac nad ustawą jest dobrą okazją, aby przypomnieć politykom, prawnikom i ekspertom zatrudnionym przy pracach legislacyjnych,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Grzechy profesorów

Polskie szkoły i uczelnie nie są przygotowane do tego, by wykształcić przyszłych noblistów, Billów Gatesów ani nawet Kulczyków Wracamy do dyskusji po tekście Jacentego Wertyczki „Zuzanna i starcy” Gorącą dyskusję w „Przeglądzie” wzniecił niedawno Jacenty Wertyczko, autor prowokacyjnego tekstu „Zuzanna i starcy” (16 maja 2003 r.). Pisząc o kondycji polskich uczelni i polskiej nauki, posłużył się inwokacją wziętą z biblijnego (nie apokryficznego!) tekstu o nagiej Zuzannie w kąpieli (symbolizującej Naukę Polską), próbie wymuszenia na niej seksu przez lubieżnych starców

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

O profesorze, który słabo kojarzy

Jan Winiecki napisał duby smalone o Kambodży, teraz na łamach „Wprost” równie kompetentnie zajął się Peru i Tajwanem Nie pierwszy raz czerpię satysfakcję intelektualną z czytania wylanych na papier myśli prof. Jana Winieckiego. I czuję – choćby raz w roku – nieodpartą potrzebę spopularyzowania jego odkrywczych opinii, którym dał ostatnio wyraz we „Wprost” (10.08.2003 r.) pod tytułem „Załatwione odmownie – wartości retro”. Nie osłabia mego pragnienia okoliczność, iż ten wybitny ekonomista neoliberalny (oraz bankowiec moralista!) co nieco

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Rozczarowanie dołów

Większości lewicowych liderów, zarówno w centrali, jak i w terenie, spodobał się retro-kapitalizm Kwintesencją obecnej sytuacji lewicy, SLD, rządu i premiera Leszka Millera jest stwierdzenie prof. Bronisława Łagowskiego na łamach „Przeglądu”, iż: „Nie będzie zgody na dokończenie reform, ponieważ nie ma zgody na to, że reformy te były korzystne. Trzeba powiedzieć więcej: popełniono błędy przesądzające negatywnie o przyszłości polskiej gospodarki i o losie polskiego społeczeństwa”. Tymczasem formacja lewicy w postaci SdRP/SLD, po krótkim okresie sprzeciwu wobec tak prowadzonej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

W zaułku śmieszności

Prawo i obyczaje Działalność pierwszej w dziejach polskiego Sejmu Komisji Śledczej przejdzie z pewnością do historii polskiego parlamentaryzmu jako wydarzenie bez precedensu. Specjalistom z zakresu prawa konstytucyjnego wypada pozostawić ocenę zgodności działań tego organu z ustawą zasadniczą (konstytucją) i zasadami państwa prawnego. Wszelako już dzisiaj można się pokusić o wstępną ocenę, z punktu widzenia prawnokonstytucyjnego, niektórych przynajmniej czynności podjętych przez to gremium. Sejmowa Komisja Śledcza pokazuje w pewnym stopniu obraz całej izby składającej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Sępy i gołębie mutanty

Przywódcy państw nie powinni ulegać emocjom, ale pamiętać o dziejach własnych narodów Transformacja jastrzębi w gołębie (lub odwrotnie) stanowi zagadkę dla ornitologów. Ale dla politologów to oczywiste: narody, państwa, rządy, które zanadto wychylą się ku bagnie totalitaryzmu albo ku anarchicznemu bezhołowiu po pewnym czasie pałają żądzą zmiany swej orientacji o 180 stopni. Militarystyczna Japonia stała się pod nadzorem Jankesów wzorowo pacyfistyczna, a cudownie łagodna Kuba, Jankesom na przekór, przepoczwarzyła się w ponurą tyranię. W Europie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Podatek liniowy i co dalej

We wszystkich krajach UE podwyższa się podatki dla osób bogatych i obniża dla ubogich Podatek ten zyskuje coraz więcej zwolenników wśród skrajnych liberałów. Zwolennicy podatku liniowego, nie mając argumentów ekonomicznych, uciekają się często do uzasadnień nieodpowiadających rzeczywistości. I tak na przykład usiłują dowieść, że podatek liniowy ożywi gospodarkę, przyspieszy reformę finansów państwa, ograniczy bezrobocie, biurokrację itp. Nie bardzo jednak wiadomo, w jaki sposób będzie to można osiągnąć. Należy żałować, że autorzy podatku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Co zrobić z Oświeceniem?

Wystarczy przeczytać „Wprost”, by zobaczyć, jak można zdeformować poglądy Woltera Polacy mają zadziwiające upodobanie do krzykliwych „bitew preambułowych”. Ostateczny bilans tych zabiegów zdaje się szkodliwy dla pewnych ponadkonfesyjnych wartości, które się wikła w te przepychanki. Bitwa związana z polską konstytucją pogrzebała prawo naturalne. Nie w tym znaczeniu, że praktycznie nie ma do niego jasnego odwołania. Chodzi przede wszystkim o to, że zostało ono obciążone tak silnymi skojarzeniami ideologicznymi, że trudno sobie jeszcze wyobrazić jakieś prawnospołeczne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Kino i zaginieni Żydzi

Dlaczego Agnieszka Holland chce się prezentować jako Polak i mężczyzna, a nie jako kobieta i Żydówka? Pewną część lata spędzałam w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą wśród nieprzebranych tłumów młodych ludzi; trwało kolejne Lato Filmów. Kazimierz jest miejscem różnorodnych możliwości: można uciec od tego całego zgiełku na pola, nad rzekę i w wąwozy. Można wrócić i tłoczyć się do kinowych namiotów po filmy, potem na rynku dla towarzystwa. Młodzi ludzie siedzą na trawnikach na skwerze i walą w bębenki, ponieważ

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.