Przebłyski

Powrót na stronę główną
Aktualne Przebłyski

Pneumatyczny Mastalerek

Odnalazł się Marcin Mastalerek. Ten, co robił przy kampanii wyborczej Dudy – i uwierzył, że jest autorem jego sukcesu. Geniusz Mastalerka zadziałał, a nie jakiś tam prezes z Nowogrodzkiej! Podobno pogonił Jarosława przez telefon. Skończyło się tak, że dobrą robotę dostali nawet kuzyni radnego z gminy, a Mastalerek nie. Smutny los megalomana. Ale z głodu nie umrze, bo jednak ktoś go wepchnął do Ekstraklasy SA. Na piłkarskiego wiceprezesa. Efekty już widać. Orliki umierają, bo zostały wymyślone przez Tuska. Odcięte

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Nie ma lepszego nad Szczerskiego

Krzysztof Maria Szczerski przedłuża nam życie. Nie wierzycie? A szkoda. Bo szczery, serdeczny śmiech to zdrowie. A z wiceprezydenta Szczerskiego śmiejemy się prawie tak często, jak z jego szefa. Obydwaj uważają się za mężów stanu. I tak są napompowani tą wiarą, że tylko Trump im dorównuje. W trójkę mogliby polecieć balonem na Księżyc. Na amerykańskim gazie łupkowym. Na drogę proponujemy książkę Szczerskiego, którą wydawnictwo Biały Kruk tak reklamuje: „Wybitny mąż stanu, jeden z najciekawszych polityków w Europie, bardzo popularny i lubiany w Polsce”. Widać, że w Krakowie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Obronić budżet przed Elbanowskimi?

Picu, picu, mój dziedzicu – takie coś przyszło nam do głowy. Może dlatego, że znowu głośno o Karolinie i Tomaszu Elbanowskich. Kiedyś nie wychodzili z mediów. Wypromowali się na najlepszych obrońców polskich rodziców przed siepaczami z PO. Założyli nawet Fundację Rzecznik Praw Rodziców. Dostali kasę z Ministerstwa Edukacji Narodowej. Ale wydali ją tak, że po kontroli NIK muszą oddać ponad 27 tys. zł. Kontrolerzy zarzucili Elbanowskim nieprawidłowe rozliczenia umów, płacenie po uważaniu i niską jakość prac. Chyba

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Wstydzili się przyznać

Badacze i szperacze amatorzy ciągle kombinują, co takiego się stało, że wyniki exit poll ogłoszone o godz. 21 w dniu wyborów tak bardzo różniły się od tych, które podano następnego dnia rano. Gryzło to nasze redakcyjne dusze, więc zapytaliśmy mądrali z warszawskiej Pragi, bo tam PiS sporo dostało. No i czego się dowiedzieliśmy? Że w całej Polsce zadziałał efekt Gowina. Pamiętacie, jak mówił, że głosował za, ale się nie cieszył? Podobnie było teraz. Sporo ludzi oddało głos na PiS,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Jankowski. Transfer od Niemca

Wepchnęli go do Polsat News, bo chcieli wzmocnić głos PiS. A Grzegorz Jankowski, wieloletni szef Springerowskiego brukowca „Fakt”, do tej roli pasuje jak ulał. Jeszcze nie było PiS, a Jankowski miał już takie poglądy, jak trzeba. Na dodatek partia prezesa szczególnie kocha ludzi, na których ma haki. Przygarnia więc nawet tak umoczonych służbą u Niemców jak Jankowski. Może liczyć na ich gorliwość. I Jankowski nie zawodzi. Zdolny to on nie jest. Talentu brak. Ale bardzo się stara. Także jako piskliwy głos bardzo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Okradanie Urbana

Krystyna Janda nie jest ulubienicą pisowskich mediów. Z wzajemnością. Ale z tą różnicą, że pisemka hojnie dotowane przez państwo masochistycznie śledzą każdy ruch aktorki. Zawyły więc, gdy Janda na swoim Facebooku zamieściła rysunek baby klęczącej przed politykiem machającym jej banknotem przed nosem. A skąd ten rysunek? Z tygodnika „Nie”. Jego autor to Wiater. Przypominamy więc, że podawanie źródła, skąd się bierze materiały, to obligo, a nie łaska. „Nie” należy do najczęściej okradanych z pomysłów i tekstów pism w Polsce.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Falenta o Gmyzie

Podsłuchy w warszawskich restauracjach są jak chińska opera. Nie mają końca. Kogo nagrano? Wiedzą służby. I Falenta. Ale Falenta wie jeszcze coś. Wie, do kogo chodził z taśmoteką. I co mu tam obiecano. W liście Falenty do prezesa Kaczyńskiego wielokrotnie pada nazwisko Cezarego Gmyza. Dziennikarz „Do Rzeczy” opisywany jest jako współpracujący z CBA i wprowadzający nagrania do systemu. Gmyz zaprzecza. Poczekamy i zobaczymy, czy pozwie Falentę. Jeden przestępca siedzi. A reszta? Cierpliwie poczekamy na ujawnienie powiązań między politykami, służbami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Konkwista à la Lisicki

Różne bywają powody do dumy. Nawet tak osobliwe jak te, które ma Paweł Lisicki, szef „Do Rzeczy”. Prawicowy redaktor jest dumny ze „wspaniałej, niezrównanej cywilizacji, jaką katolicy zbudowali w Ameryce Łacińskiej”. Lisicki to cwana gapa. Myśli, że skoro minęło 500 lat, ludzie kupią każdą bujdę. I uwierzą, że do Ameryki Łacińskiej popłynęli z krzyżami w ręku jacyś dobrodzieje, bo zaprosili ich Aztekowie i Inkowie. I że katoliccy najeźdźcy mieli poparcie ogromnej większości Indian. Lisicki udaje, że nie słyszał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Piontkowski, spec od cyrku

Pobieranie kasy rządowej Dariusz Piontkowski, nowy minister edukacji, zaczął od skopania strajkujących nauczycieli. Desantowiec z Białegostoku w wytwornym stylu opisał ich tak: „My tego cyrku nie organizowaliśmy. Nie my byliśmy aktorami w tym cyrku”. Jak na byłego nauczyciela historii, urlopowanego do polityki, kuriozalne słowa. Ale jak na człowieka, który robi karierę w PiS, to standardzik. Linia partii jest najważniejsza. Nie wychyla się więc Piontkowski. I gorliwie powtarza brednie o edukacji seksualnej w szkołach. Awansuje. U siebie w terenie przeżył i Jurgiela, i Zielińskiego.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Kuba wrócił

Najpierw go prawie zgilotynowano, a po roku uniewinniono. Dobrze więc, że o przyszłość Jakuba Dymka zatroskała się znana filozofka Agata Bielik-Robson. W felietonie „Co się stało z Kubą D.?” („Wysokie Obcasy”) zapytała o los byłego współpracownika „Krytyki Politycznej” i kilku redakcji. Utalentowanego publicysty o lewicowych poglądach, który w wyniku fałszywych oskarżeń został praktycznie wyzerowany z rynku pracy (poza „Tygodnikiem Powszechnym”). Od maja jest naszym współpracownikiem. W tym numerze jest jego kolejny tekst. Dostał mocno po głowie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.