Pobieranie kasy rządowej Dariusz Piontkowski, nowy minister edukacji, zaczął od skopania strajkujących nauczycieli. Desantowiec z Białegostoku w wytwornym stylu opisał ich tak: „My tego cyrku nie organizowaliśmy. Nie my byliśmy aktorami w tym cyrku”. Jak na byłego nauczyciela historii, urlopowanego do polityki, kuriozalne słowa. Ale jak na człowieka, który robi karierę w PiS, to standardzik. Linia partii jest najważniejsza. Nie wychyla się więc Piontkowski. I gorliwie powtarza brednie o edukacji seksualnej w szkołach. Awansuje. U siebie w terenie przeżył i Jurgiela, i Zielińskiego. Oświata też jakoś przeżyje cyrk Zalewskiej. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj






