Przebłyski
Fotyga porażająco skuteczna
Nawet śmiać już się nie chce. No bo ile można chichotać, słuchając Anny Fotygi. Tej, którą za pierwszego rządu PiS Kaczyńscy zrobili ministrem spraw zagranicznych. Tak rządziła, że od 1918 r. nie było szefa MSZ gorszego od Fotygi. Piszemy o niej, bo przebiła nawet siebie. W wywiadzie dla rządowego tygodnika „Sieci” ogłosiła, że „potrafimy być skuteczni w Brukseli, umiemy osiągać ważne dla Polski cele”. Widzimy. Klęska Krasnodębskiego. Katastrofa z Szydło. I na deser wtopa ze Szczerskim w NATO. Jesteśmy pod wrażeniem.
Globalny myśliciel z prawej flanki
No i wszystko jasne. Globalnego ocieplenia po prostu nie ma. A co jest? „Globalne klimakterium i histeria lewactwa”. Autorem tego odkrycia jest Jacek Liziniewicz z powiązanej z Antonim Macierewiczem „Gazety Polskiej”, pisma utrzymującego się z licznych reklam spółek skarbu państwa. Dają im, bo muszą! Ale zamiast żywienia ekipy Macierewicza wolą łożyć na popierający Morawieckiego tygodnik „Sieci”. Chyba też zarażony przez lewactwo. Bo wierzący w globalne ocieplenie.
Wojna Jędryska z Morawieckim
Ile może premier Morawiecki? Cierpliwość i wpływy premiera testuje Mariusz Orion Jędrysek, odwołany miesiąc temu wiceminister środowiska, główny geolog kraju. Pogrywa z Morawieckim jawnie i bezczelnie. Mieszka sobie z rodziną w… ministerstwie. I skutecznie torpeduje powołanie nowego wiceministra. Rządzi z tylnego siedzenia. A z dyrekcją Państwowego Instytutu Geologicznego spotyka się w… parku. Na Morawieckiego naciska przez media. Na przykład kuriozalnym tekstem Adama Maksymowicza w „Dzienniku Gazecie Prawnej”. Czytamy i widzimy Jędryska. Ekipy Rydzyka
Nerwowi działacze SDP
Kogo reprezentuje Rada Etyki Mediów? Duże kłopoty z odpowiedzią na to proste pytanie mają: Krzysztof Skowroński, prezes SDP, oraz Jolanta Hajdasz i Witold Gadowski, wiceprezesi tej organizacji. No bo jakże to? Piszą, że rada nie reprezentuje środowiska dziennikarskiego. Czyli że Krystyna Mokrosińska, honorowa przewodnicząca SDP, to nie ich środowisko? A Ryszard Bańkowicz, Helena Kowalik i Krzysztof Bobiński to nie są wybitni dziennikarze? Bojkotowanie takich tuzów nie ma sensu. A na skołatane nerwy proponujemy działaczom SDP positivum.
Duda oszukał frankowiczów
Powinni napisać instrukcję: Jak przez cztery lata skutecznie oszukiwać 700 tys. ludzi? Bo tyle jest ofiar kredytów frankowych. Mamił ich Duda. Farmazony pletli politycy PiS. Wiarygodność Dudy to żart. Niewiele wystaje znad podłogi. Nie wywiązał się przecież z żadnej obiecanki. A frankowicze byli mu potrzebni jako naiwni, choć pożyteczni idioci. Podobny do Dudy jest Tadeusz Cymański, którego PiS zrobiło przewodniczącym podkomisji ds. kredytów frankowych. Frankowicze nie będą już tracić czasu na Dudę
Szczerski w NATO. A Duda?
Jak się na nich patrzy, to człowiek się dziwi, że potrafią sobie buty zawiązać. Pozory jednak mylą. W realu to nie są gapy. Dudzie i Szczerskiemu kończy się bajkowe nieróbstwo. Szukają więc sobie złotych spadochronów. Szczerski już znalazł. Duda wyprosił mu u Trumpa nową, dobrze płatną posadę. Ma być jednym z zastępców szefa NATO. Wątpimy, by z tego powodu ktoś się poczuł bezpieczniej. A co z Dudą? Gdzie wyląduje za rok? Tam, gdzie duża kasa. A w robocie nie przeszkadzają dwie lewe
Gdyby Zalewska czytała
Anna Zalewska, która zadebiutowała w Parlamencie Europejskim siedzeniem w czasie wykonywania „Ody do radości”, tłumaczyła, że to pieśń wspólnotowa, a nie hymn. Gdyby pani eksminister zajrzała do zaakceptowanego przez MEN podręcznika „Lekcja muzyki” dla klasy VI szkoły podstawowej, przeczytałaby w lekcji 20. „Ludwig van Beethoven” na stronie 99 w ramce „TO WAŻNE”: „Wersja instrumentalna »Ody do radości« została uznana za hymn Unii Europejskiej”. Ale trzeba by było trochę szkołą się interesować…
Fotel dla Pinokia
Mamy zadanie dla start-upów. Wymyślcie taki fotel obrotowy, który będzie bardziej obrotowy od Morawieckiego. Wiemy, że to zadanie z pogranicza cudu. Ale próbujcie. Premier jest niezwykle obrotowy. Nie znamy drugiego, który by miał tak wykluczające się poglądy. Choćby w sprawie LGBT. Kto by pomyślał, że Morawiecki to gorliwy zwolennik zwiększania udziałów w polityce mniejszości seksualnych? Małżeństw tej samej płci. A nawet wprowadzenia toalet dla trzeciej płci. Skąd takie przypuszczenie? A z gorliwości, z jaką popierał Niemkę Ursulę von der Leyen.
„Kadrowiec” Szłapka
Sztab na wybory, czyli swoją wunderwaffe, pokazała PO. Szału nie ma. Jeśli coś nas mocniej zdziwiło, to Adam Szłapka z Nowoczesnej jako sekretarz sztabu. Chłop jest albo mocno pechowy, albo średnio kumaty. Obciąża go przecież przejęcie przez PiS samorządu województwa śląskiego. Bo to radny Kałuża, protegowany Szłapki, zmienił barwy.






