Przebłyski
Królikowski prostuje kłamstwa „Naszego Dziennika”
A to numer! „Nasz Dziennik”, gazeta, która dostaje i publikuje rekordową liczbę życzeń od biskupów i arcybiskupów, a każde ze zdjęciem hierarchy, przeprasza za całkowicie nieprawdziwe informacje! Czyli mówiąc wprost – za wierutne kłamstwa. Może Duch Święty zaspał? I zamiast kłamstw na temat komuny i totalnej opozycji wpuścił na łamy kłamstwa na temat prof. Michała Królikowskiego, ekswiceministra i adwokata. Jednego z najwierniejszych synów Kościoła katolickiego. „Nasz Dziennik” przeprosił, bo napisał, że Królikowskiego aresztowano i oskarżono o pranie brudnych pieniędzy. Nas natomiast zastanawia,
Etos Morawieckiego
Mogli się nazwać Posady za Głosy albo trafniej Ojciec i Syn, ale jak to w Polsce, wybrali nazwę od czapy, czyli pompatyczno-patriotyczną: Wolni i Solidarni. I to kółko poselskie Morawieckiego (Kornela) wyłuskuje u Kukiza chętnych na wolne posady w rządzie Morawieckiego (Mateusza). Taka rodzinna solidarność. Paweł Kukiz nie nazywa tego procederu tak elegancko jak my. A o byłych kolegach klubowych mówi, że sprzedali swoich wyborców, i widzi analogię do toczącej się w Sejmie debaty nad śmieciami i odpadami. O poziomie tego towarzystwa świadczy to,
Fałszywy i obraźliwy. Wyrok w sprawie „Faktu”
Nazywa się Feluś. Robert Feluś. A na chleb zarabia w Springerowskim „Fakcie” jako redaktor naczelny. Właśnie zaliczył kolejną wtopę. Na pierwszej stronie, w ogromnym ogłoszeniu, prawie na połowę kolumny, wydawca „Faktu” przeprasza Aleksandrę Kwaśniewską za wielokrotne fałszywe i obraźliwe informacje na jej temat. Ringier Axel Springer Polska Sp. z o.o. to bardzo bogata firma. Już wiele razy płaciła za oszczerstwa, którymi napędza sprzedaż swojego produktu. A Feluś? Występuje w rozmaitych mediach jako „dziennikarz” i po minie
Obrotowa targowica
O tym, kto jest targowicą, decyduję ja, Jarząbek. Wprawdzie w „Misiu” tego nie było, ale życie przerosło tę komedię. Było tak, że jak ktoś krytycznie się odezwał za granicą o rządach PiS, partyjne media odprawiały nad nim egzorcyzmy. Wymyślając od zdrajców i targowiczan. Bo przecież źle o Polsce za granicą może mówić tylko pisowiec. A im wyżej stoi w hierarchii, tym bardziej może jechać po umęczonej ojczyźnie. Tak jak premier Morawiecki na amerykańskim portalu „Washington Examiner” opowiadał o naszym sądownictwie. Grozą powiało.
May z paciorkami
Uśmiechom i zachwytom nie było końca. Premier Theresa May potraktowała nas po wielkopańsku. Wzorem Trumpa wygłosiła tak lubianą przez Polaków formułkę: „Nigdy nie zapomnimy o waszych żołnierzach, o polskich pilotach, którzy broniąc naszego nieba…” itd. Szkoda, że May nie skorzystała z okazji. Bo mogła przeprosić i za wrzesień ’39, i za to, co Wielka Brytania zrobiła polskim żołnierzom. Za to, że po wojnie polscy generałowie byli w jej kraju portierami, stróżami i barmanami. A zwykli żołnierze nawet tego nie dostali. PiS już wstało z kolan i tego
Czy wysłucha?
Jak jest, każdy widzi. I słyszy. Polityka dotarła nawet do życzeń świątecznych. Z wielu wersji krążących w sieci wybraliśmy dwie. Wersję dłuższą: W naszym Domu jest jak w czarnej dziurze, co nie zrobią, to się wkurzę. Widzę gęby w krąg ponure, Panie, racz odmienić ich naturę. Uczyń cud – dziś, za rok, za dwa najwyżej. Życzę zmiany: król jest nagi! Czynom sensu, słowom wagi… Dobrych Świąt Bożego Narodzenia. Niech Nowy Rok będzie rokiem
Morawiecki dopiero 12. we „Wprost”
Michał Lisiecki, wydawca tygodnika „Wprost”, to kanclerska głowa. Zawsze wiedział, komu zrobić dobrze. Kogo wyróżnić tytułem człowieka roku czy dobrym miejscem w niezliczonych rankingach. A tu taka wtopa. 22 października (!) „Wprost” przedstawił listę „50 najbardziej wpływowych Polaków”. I co? Mateusza Morawieckiego spuścili z czwartego na 12. miejsce! Za Patrykiem Jakim i Patrykiem Vegą. Zabawne jak ból zęba. Uzasadnienie też od czapy: „Coraz rzadziej spekuluje się, że zastąpi on Szydło na stanowisku premiera”. Oj, chyba
Tako rzecze ks. Zieliński
Ilekroć pojawia się w pisowskich mediach, tylekroć szczypiemy się w policzek ze zdumienia. Bo trudno uwierzyć, że przemawia do nas ksiądz. Prawdziwy prałat Henryk Zieliński, redaktor naczelny tygodnika „Idziemy”. Niestety, to, co głosi, tak się ma do wiary i słów kolejnych papieży, a zwłaszcza Franciszka, jak polscy faszyści do demokracji. Ma ten ksiądz szczególny dar głoszenia kuriozalnych myśli, np.: „Wyjazd kobiet na wakacje do krajów arabskich jest proszeniem się o nieszczęście” czy „Barcelona sprowokowała terrorystów rozwiązłością”. Ks. Zieliński czeka
Tako rzecze eks
Witold Waszczykowski na odchodne opisał własną partię jako „patriotyczno-konserwatywno-narodową”. Najbardziej wzruszył nas w tym określeniu człon „konserwatywna”. Bo działaczami PiS, którzy nie praktykują przykazania „nie cudzołóż”, można by wypełnić spory stadion. A tymi, którzy biją żony – autobus. Widzimy też, jak w patriotycznych koszulkach dla dobra narodu doładowują swoje portfele.






