Przebłyski
Policyjne bikini
Jak nie proboszcz, to policjantka. Kulturystyka kusi wszystkich. Pisaliśmy już o proboszczu parafii w Osiecznicy. A dziś przedstawiamy aspirant Katarzynę Staśkowską z Łasku. Miss Bikini Fitness, złota medalistka Pucharu Polski. Droga na podium? Specjalna dieta i trening. Dyscyplina w jedzeniu. Ani grama więcej, niż wolno. Będą kolejne sukcesy. Ale Staśkowska, jak sama mówi, musi jeszcze popracować… nad pupą.
Sabała biznesu
Kiedy dopada nas jesienny spadek nastrojów, ratujemy się zwierzeniami felietonisty „Rzeczpospolitej”. Dla jednych Andrzej Malinowski jest Sabałą biznesu. A dla części tegoż biznesu Malinowski jest Panem Prezydentem Pracodawców RP. Wagowo kimś między Trumpem a Putinem. Czyli tym gościem, który jest rekordzistą świata w liczbie Pań i Panów Wiceprezydentów. U Malinowskiego niezmiennie porusza nas głębia myśli i dziecięca radość z kolejnych ulg podatkowych, jakie przedsiębiorcy dostają od władzy. Wszyscy. Także
Toruńskie bajdurzenie
Wyjątkowo trafnie wybrali sobie współpracownicę. Członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji szukali kogoś bliskiego im myślowo. I znaleźli. W Toruniu. Dr Hanna Karp jest osobą o renesansowym umyśle. Teolog, religioznawczyni i specjalistka od magii, ezoteryki i okultyzmu. Oczarowała pisowskich nadzorców mediów i na podstawie jej wynurzeń przypominających egzorcyzmy ukarano TVN. Stacja zyskała darmową reklamę na świecie. A pani Karp ostro awansuje. Bo jak ulał pasuje do rechrystianizacji Europy, którą rozpoczął Morawiecki.
Morawiecki milion plus
Pogoda dla banków, a dla frankowiczów torba i kij. Kiedyś oszukał ich Duda, a teraz dobije Morawiecki, specjalista od franków, który jeszcze jako prezes Banku Zachodniego WBK złowił na kredyty w tej walucie rekordową grupę nieszczęśników. Do tej pory kolejne sądy potwierdzały oszukiwanie kredytobiorców. Ale to się skończy. Bo sądy są już obsadzane z klucza pisowskiego. Za to zyski banków są rekordowe. A czeka je jeszcze piękniejsza przyszłość. Tak piękna jak zyski posiadaczy ich akcji. Gdy Morawiecki został wicepremierem, jedna akcja jego
Warszawiacy wiedzą swoje
Janusz PiS, czyli Patryk Jaki, ujada na Hannę Gronkiewicz-Waltz najgorszymi inwektywami. Rzadko zresztą jego niezborne myśli są zrozumiałe. Ale warszawiacy wykazują dużą odporność na repertuar niedawnego uciekiniera z PiS, zwanego przez obóz Kaczyńskiego zdrajcą. Jaki pluje i bełkoce, a warszawiacy? Według badań ośrodka Kantar Millward Brown w 2007 r. tylko 43% warszawiaków uważało, że stolica jest miastem bezpiecznym. A w 2017 r. sądzi tak aż 75%! 10 lat temu 30% oceniało, że Warszawa jest raczej czysta, a 66%, że raczej
Bravo o „Ogniu”
Ilu ludzi trzeba zabić, powiesić, rozstrzelać, zgwałcić, żeby sprawcę można było nazywać mordercą? Od lat piszemy o haniebnych czynach Józefa Kurasia „Ognia” na Podhalu i Słowacji. Podajemy fakty, nazwiska, przywołujemy świadków. Tym bardziej zaskoczyła nas reakcja Pawła Bravo z „Tygodnika Powszechnego”, który pisząc o procesie syna „Ognia” o milion złotych, tak określa Kurasia: „Chodzi o jednego z najciekawszych dowódców podziemia niepodległościowego tuż po wojnie, ale też najbardziej kontrowersyjnych”. Bravo ma oczywiście prawo do tych zadziwiających ocen.
Ponuraki z prezentami
Ach! I och! Jak to się państwo władza potrafią zabawić. Jak się milutko szczerzą do dobrodzieja gospodarza. Kto by pomyślał, że takie ponuraki jak Kempa, Macierewicz, Błaszczak, Ziobro czy eksprokurator Piotrowicz potrafią tak serdecznie się przymilać. Cud jakiś czy co? Nie cud, tylko polityka. Na 26. urodzinki Radia Maryja waliły do Torunia kawalkady rządówek. A w każdej limuzynie prezencik. I kopertka w kieszonce. Takie skromne dodatki do czołobitnych listów Kaczyńskiego i Szydło. Ojciec Rydzyk też uśmiechnięty. Tysiące ludzi
Opus Dei szkoli za unijną kasę
Jaki jest poziom kadr PiS, tych tysięcy pisiewiczów na posadach, widać w każdym zakątku kraju. I słychać, bo aż zęby bolą, jak się nieboraki boksują z językiem, gdy chcą nam coś ogłosić. Zobaczymy, czy jakość kadr poprawi szkolenie, które katolicka organizacja Opus Dei zorganizowała dla 60 urzędników państwowych, w tym 10 wiceministrów. Z Jakim na czele. Nie przepracują się. Cały kurs to tylko 18 dni. W połowie spędzonych w Barcelonie. Bez żadnych egzaminów. Wystarczy być. Jeśli ktoś
Wyprzedaże
Producenci zamierzający robić kasę na produkcji koszulek dla „najprawdziwszych patriotów” przecenili możliwości rynku. Chętnych na manifesty polityczne ulokowane na własnych torsach okazało się o wiele mniej niż koszulek. Stąd obniżki cen i wyprzedaże. Morał z tego taki, że patriotów ci u nas dużo. Ale kasy ciągle mało.
Elita elity
Takiego sukcesu nie można przemilczeć. Nawet nie wolno. Świat musi wiedzieć, że Polak potrafi. Ze zrozumieniem przyjmujemy więc słowa, które padły na nadzwyczajnym zjeździe klubów „Gazety Polskiej”. Klubowicze z pisowską skromnością nazwali się ELITĄ ELITY. Trafili do niej w kosmicznym tempie. Jeszcze nigdy i nikomu nie udało się stworzyć nowej elity tak szybko. Ale jest. Nie ma luki, Polska została ocalona.






