Przebłyski
Czy górnicy przeżyją Tobiszowskiego?
Odkąd polskim węglem rządzi Grzegorz Tobiszowski, nie trzeba chodzić do cyrku. Wystarczy pooglądać gospodarstwo pisowskiego notabla. Na przykład wędrówkę miału węglowego, który przypłynął z USA. Sporym statkiem, bo pomieścił on 75 tys. ton barachła mającego 3% siarki. Koszmarnie dużo, bo najgorszy polski węgiel ma 0,5%. Spryciule z PiS chciały opchnąć amerykański miał Anglikom, ale ci po badaniach w porcie pogonili ładunek. No i cały ten syf wylądował w Ostrowie Wielkopolskim. Tam mają go wymieszać z dobrym polskim węglem, w proporcji
Biało-czerwona drużyna
Jakie to szczęście, że biało-czerwona drużyna PiS jest tak zgrana! Jakie to szczęście, że rozmowy Pawła Muchy ze Stanisławem Piotrowiczem są tak wytworne! Że Mucha nie zarzuca: „Pan kłamie!”. Mucha konstatuje: „Mamy odmienne oceny co do faktów”. A Piotrowicz nie mówi: „Spadajcie na drzewo”, tylko „To jest gest z naszej strony, że rozmawiamy z panem prezydentem”.
Po drodze z masonami
Ciekawie jest zobaczyć, jak nas widzą inni. Dr Mirosława Dołęgowska-Wysocka, redaktor naczelna „Wolnomularza Polskiego”, porządkując redakcyjne archiwa, znalazła i przypomniała nasze teksty o masonerii. O polskich masonach pisaliśmy w 2000 r. i później. Dowodząc, że co prawda masoni nie rządzą światem, ale masoneria jeszcze nie zginęła.
Pierniczkowy Duda
I my się cieszymy. Tak możemy odnotować wielką radość prezydenta Dudy, który po wywiadzie dla Telewizji Trwam dostał od redemptorystów pudełko pierniczków. Duże! Opłacało się więc pojechać do o. Tadeusza i zaraportować, jak ciężko się pracuje dla ojczyzny. Rydzyk też nie dołożył do tego spotkania. Bo coś nam podpowiada, że ma stałą dostawę pierniczków. Od producenta.
Po polskiemu, czyli elity partii władzy
Patryk Jaki przesłuchując Mirosława Kochalskiego, parokrotnie pytał go: „Czy do świadka nie przyszła taka refleksja?”. No cóż, do pisowskiego eksprezydenta Warszawy refleksja dopiero idzie. Idzie powoli, bo czeka jeszcze na refleksję z Nowogrodzkiej. Za to Dominik Tarczyński, medialna twarz PiS, nie czekał i sam się podzielił własną refleksją. „Jestem polską elitą”, oświadczył D.T. w Polsat News. Prowadząca przeżyła, ale studio po tej wizycie poddano egzorcyzmom.
Mniej gorzały, więcej pokuty
W organie sławnego ojca z Torunia przemówił abp Józef Górzyński, metropolita warmiński. Przemówił po polsku. A dlaczego zwracamy uwagę na ten dość oczywisty fakt? Bo mamy, podobnie jak ekscelencja, powody do dumy. A może nawet do głębszej zadumy nad cudami, które spłynęły na naszą ojczyznę. Abp Górzyński przemawiając po polsku, przypomniał, jak to w Gietrzwałdzie w 1877 r. (140 lat temu) niebo przemówiło po polsku. Ustami Matki Boskiej, która też przemówiła po polsku. Tym, którzy pomyśleli, że ktoś tu odleciał, mówimy: nie.
ADRIAN w rajstopach
Czyste ręce, czysty biznes, czyste krzesło na Nowogrodzkiej? Nie wiemy, co ważniejsze. Komfort nóg w rajstopach marki ADRIAN? Albo niezwykle pomysłowa kampania reklamowa? Bo rajstopy ADRIAN zachwalały już: Anna Grodzka, kobieta niepełnosprawna i najmniejsza kobieta świata. A teraz do rajstop kupionych przez internet właścicielka fabryki dodaje naklejkę „Mam czyste ręce”. Niby drobiazg, ale aż kusi, by ją nalepić komuś z Nowogrodzkiej.
Prześcieradła dla robotników
Od zera (na koncie) do milionera. Taką drogę przebyli ultraliberałowie. Paczka kolegów z Wybrzeża z pewnością nie może narzekać na transformację. W przeciwieństwie do robotników, którzy im w 1980 r. wystrajkowali tłuste posady. Kryterium awansu było proste. Ja nie mam pojęcia o niczym, to zostanę premierem (Jan Krzysztof Bielecki). Ty też nie masz pojęcia, to będziesz u mnie dyrektorem generalnym (Jacek Siwicki). No i poszło. Zgodnie z opisem Siwickiego: „Czuliśmy się wtedy jak chirurdzy na polu bitwy. Pierwsza grupa pacjentów to ci, którym już nic nie pomoże i trzeba
Tysiące Czubaja
Do Nowego Roku jeszcze kawałek, ale Mariusz Czubaj może już opijać ulubionym zimnym piwem tytuł Pleciugi Roku. Za zwierzenia, a precyzyjniej za przechwałki na łamach „Playboya”. Może to kryzys wieku średniego, bo Czubajowi stuka pięćdziesiątka? Albo jakaś zadra z przeszłości, której ofiarą padła Katarzyna Bonda? Ekspartnerka Czubaja może o sobie przeczytać: „Mieliśmy rewelacyjny seks. Empatycznie bezwstydny, wyuzdanie empatyczny, z tysiącami erupcji supernowej”. No i te tysiące nas zafrapowały. Bo przecież Czubaj pisze kryminały, a nie powieści science fiction. A swoją
Ks. Artur bez sutanny
Coraz bliżej zimy i coraz więcej ubrań na człowieku. Ale i tak za ciepło nie jest. Może więc coś na rozgrzewkę? Gorący ksiądz kulturysta. Jedyny w Polsce. Ks. Artur Kaproń, proboszcz parafii w Osiecznicy na Dolnym Śląsku, ma 42 lata. Ale kto by mu dał tyle? Aż żal, że taką rzeźbę musi chować pod sutanną. Biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski upomniał księdza, bo woli go jednak w ubraniu. A nam jakiś szatan mówi, że to chyba z zawiści.






