Przebłyski
Czarnecki Rychu. Knucie całą dobę
Dzień, w którym trafi do was Ryszard Czarnecki, zaznaczcie na czarno. Zaczną się kłopoty. Jeszcze żadna partia, a było ich wiele, nie przeżyła Czarneckiego. Ten grubasek jest jak tasiemiec. Wyssie wszystko. I przeskoczy do nowego żywiciela. Aktualnie doi PiS. Może knuć całą dobę. Nie załatwił sobie posady w Europejskim Trybunale Obrachunkowym, mimo że do uwalenia Janusza Wojciechowskiego użył polityków PO. Zaczął więc batalię o posadę komisarza UE. Ale ma małe szanse, by wygrać z Tomaszem Porębą, ulubieńcem prezesa.
Trzeźwi w Bieszczadach
Na trzeźwo będą radzić uczestnicy Spotkań Młodych Archidiecezji Przemyskiej, które odbędą się w Ustrzykach Dolnych (7-9 kwietnia). Pochwalamy. Młodych trzeba trzymać daleko od gorzały. A nawet od piwa. Także młodych duchownych, bo wśród starszych choroba alkoholowa jest jedną z częstszych przypadłości. Ale dlaczego prohibicja ma objąć cały teren, na którym stanie stopa młodych pogrążonych w modlitwie? I za jakie grzechy wszyscy mieszkańcy Ustrzyk Dolnych i okolicznych wsi dostali decyzją burmistrza (!) zakaz spożywania alkoholu w czasie
Objawienia w Sejmie
Ciekawe, jak wyglądałoby 100-lecie „dobrej zmiany”. Skąd takie pytanie? Ano z aktywności „dobrej zmiany” w celebrowaniu przez Sejm 100-lecia opowieści pastuszków z Fatimy. Nikt tak nie kocha objawień jak prawica. Trudno więc, żeby przepuściła kolejną okazję do imprezowania. Nawet gdy o samym wydarzeniu politycy PiS wiedzą tyle, ile posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka z Wrocławia. Ta, która myślała, że ma wykształcenie wyższe, i tak podawała w papierach. Może miała objawienie? Okazało się jednak, że wyższe dopiero ma mieć. Stachowiak-Różecka niewiedząca, kim
Historia strasznego gniota
Szedł sobie przez Polskę film „Historia Roja”. Głośno i z przytupem. Reklamy na każdym słupie. I 10 reklam w TVPPiS. Ale społeczeństwo nieuświadomione jeszcze wystarczająco przez „dobrą zmianę” strasznie zawiodło. W kinach od Bałtyku po Tatry kicha. Pusto i głucho. Skoro ludzie nie chcieli obejrzeć tego gniota w kinach, dostali go w prezencie od Kurskiego. W TVPPiS. W zemście za niepłacenie abonamentu. No i teraz więcej osób wie, że to nie tylko gniot straszliwy, ale i aktorzy plastikowi, jak w filmach Kim Dzong Una. A reżyser? Tylko na liście płac. Więcej takich
Rokita cierpiał za miliony
Wszyscy tylko łapę wyciągają, aby skubnąć naszą ojczyznę kochaną, ale na szczęście są jeszcze ludzie skromni. Choć światowi. I tak zasłużeni, że bez nich nie byłoby wolności. I suweren nie mógłby sobie wybrać PiS. Państwo Jan i Nelli Rokitowie jak ulał pasują do tego obrazu. Pana Jana Marię Rokitę internowano w 1982 r. na całe pół roku. Był też ofiarą niemieckiej Lufthansy. Ale to później. Teraz żąda odszkodowania od polskiego rządu. Chce 259 303 zł za doznane krzywdy i 290 697
Nowy historyk Juszczenko
Piewca Bandery i Szuchewycza, były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, poszerzył swoje zainteresowania. Zaczął studiować historię Polski. Ale tylko po to, by dowieść, że w gruncie rzeczy losy Piłsudskiego i historia Armii Krajowej są bardzo podobne do losów Bandery i UPA (!). Jeszcze nie wiemy, do jakich nowych źródeł dotarł. Ale z tego, co ujawnił „Rzeczpospolitej”, zanosi się na wielką weryfikację podręczników: „Bandera po wodzie nie chodził. Ale polska Armia Krajowa też po wodzie nie chodziła i świętych tam nie było”. A UPA? „Mieli swoje życiowe
Cykle Karnowskiego
Zwolennikom poglądu, że człowiek zmienia swoje życie w cyklach siedmioletnich, przybył kolejny mocny argument. Michał Karnowski, publicysta „wSieci”, czyli modelowy oficer „dobrej zmiany”. W 2007 r., gdy Karnowski zarabiał na chleb u Niemca, czyli w Axel Springer, pisał tak: „Haniebne jest podnoszenie rzekomej niemieckości gazet Axela Springera Polska, granie na nacjonalistycznej nucie, gdy te tytuły redagowane są przez niezależnych dziennikarzy”. Minęło siedem lat i od 2014 r. Karnowski jest wielkim fanem repolonizacji mediów. Czyli mówiąc wprost,
Springerowska szkoła moralności
Prawie cztery lata musiała czekać Julia Chmielnik na sprawiedliwość. Na moment, w którym brukowiec „Fakt” przeprosi ją za serię paszkwili, jakie uporczywie drukował między majem a sierpniem 2013 r. Kłamano na pierwszej stronie i na pierwszej stronie Springerowskiego „Faktu” Grzegorz Jankowski, ówczesny wieloletni redaktor naczelny tego niemieckiego desantu, i wydawca przepraszają Julię Chmielnik. Taki jest finał jednego z wielu przegranych przez Jankowskiego i „Fakt” procesów o zniesławienie. I z pewnością nie ostatniego. Co w niczym nie przeszkadza pisowskim narodowym mediom, w których Grzegorz Jankowski
Dworczyk, ciemiężony artylerzysta
A to się Macierewiczowi trafiło. Na zastępcę tego egzotycznego ministra przyszedł ktoś równie nietypowy. Michał Dworczyk. Poseł, oczywiście z PiS, i oczywiście z przeszłością kryminalną. Ale już nie ofiara PRL, jak choćby Piotrowicz czy Przyłębski. Dworczyk jest ofiarą jeszcze bardziej nieludzkiego reżimu, czyli III RP. Od małego interesował się bronią. Ciągnęło go do amunicji. Zwłaszcza artyleryjskiej. Zbierał ją więc pracowicie i znosił do piwnicy. A mieszkał w dziewięciopiętrowym warszawskim bloku. Sąsiedzi, powiązani pewno z reżimem, ściągnęli policję. Oj, działo
Jak Ziobro upokarzał Glińskiego
Minęły cztery lata od złożenia przez PiS wniosku w sprawie konstruktywnego wotum nieufności dla rządu Tuska. I wystawienia przez PiS kandydatury prof. Piotra Glińskiego. Na premiera technicznego. Wystąpienie Glińskiego z tabletu Kaczyńskiego zaskoczyło nawet starych wyjadaczy sejmowych. Największa krytyka spotkała wówczas Glińskiego ze strony Solidarnej Polski. Byli w niej Jacek Kurski (dziś prezes TVP) i Ludwik Dorn (teraz ulubieniec TVN 24, a zwłaszcza Moniki Olejnik). Szef tej sekty Zbigniew Ziobro mówił wówczas, że Gliński






