Przebłyski
Jak MPRO kpi z Hanny Gronkiewicz-Waltz
Kto by pomyślał? W Miejskim Przedsiębiorstwie Robót Ogrodniczych w Warszawie zarząd opanowali wynalazcy. A może nawet przyszli nobliści? Nie w głowie im jakieś krzewy i drzewa. Sama myśl o trawnikach upstrzonych psimi kupami każdego odrzuca, a co dopiero wrażliwców z MPRO. Wymagające ciągłych zabiegów skwery, trawniki czy klomby bardzo ich irytują, bo warszawiacy się czepiają. Krytykują spółkę i jej mizerne efekty. Prezesi MPRO mają tego dość. Sięgnęli więc po rozwiązanie totalne. Nie wobec spółki, bo któż odcina się od kasy,
Biskup z golusieńką Scarlett J.
No i doczekaliśmy się. Mamy pierwszego katolickiego biskupa, który publicznie otworzył się na sprawy golizny i seksu w mediach. Biskupa otwartego w sposób nomen omen niezwykle otwarty, bo szczerze uśmiechającego się ze zdjęcia w „Super Expressie”. Bp Józef Zawitkowski, znany też jako poeta Tymoteusz, jest nie tylko otwarty, ale i nowatorski. Pobłogosławił bowiem płytę z kolędami i maszyny, które ją tłoczyły, aby każdy czytelnik „SE” mógł ją nabyć za dodatkowe, choć wcale nie takie małe 4 zł i 29 gr. Bezpruderyjny biskup
Licz na europosła
Po informacji o naszych problemach najczęściej pytano o reakcję lewicowych posłów, szczególnie do Parlamentu Europejskiego. Bo przecież według Czytelników „Przegląd” jest pismem bardzo otwartym na problemy unijne. Bo pytający czytali u nas teksty promujące wielu obecnych posłów w kampanii przed wyborami. Bo przecież Unia wspiera rozmaite inicjatywy wydawnicze itd. Są pytania, więc musi być odpowiedź. Niezbyt chwalebna dla polskiej grupy. Wstyd pisać, ale tylko dwaj posłowie – Wojciech Olejniczak i Adam Gierek – w ostatnich latach prezentowali
Odsiecz helsińska
Od roku trwa awantura wokół domków fińskich, czyli pozostałości po osiedlu budowniczych Pałacu Kultury i Nauki. Dzielnica Śródmieście wydała na nie wyrok i nie pomógł sprzeciw mieszkańców, varsavianistów, architektów i ludzi kultury. Rozbiórkę zatrzymał dopiero ambasador Finlandii Jari Vilén, obiecując, że znajdzie fundusze na utrzymanie kilku domków w najlepszym stanie. Obywatelu, chcesz coś zdziałać? Nie trać czasu na petycje. Organizuj zbiórkę. Najlepiej za granicą!
Kara za karę
Gimnazjaliści z Poznania byli na wyjątkowej wycieczce – wyjechali na dwa miesiące do Chin. Młodzież bardziej niż na zwiedzaniu skupiła się na innych rozrywkach. Pięcioro uczniów zostało przyłapanych na piciu alkoholu w hotelowym pokoju. Dyrektor szkoły mocno się uniósł, nakrzyczał na winowajców, ukarał m.in. przeniesieniem na tydzień do innych klas i zagroził wyrzuceniem ze szkoły. Okazało się, że w ten sposób „zawiódł oczekiwania i zaufanie młodych ludzi”, którzy wraz z rodzicami wnieśli sprawę do Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli przy Wojewodzie
Paulina D. w świecie gwiazd
Ach ta Drażba. Gorące nazwisko. Gwiazda wśród gwiazd. Nie znacie państwo? Jeszcze nie widzieliście Pauliny Drażby? Szczęściarze! Nie wiecie więc, że w TVP pukanie od dna zaczyna się wraz z pojawieniem się gwiazd, jakie ciągnie za sobą pani Paulina. TVP goniąca za uciekającymi widzami chwyta się już brzytwy, a raczej „Czerwonego dywanu”, który w „Pytaniu na śniadanie” serwuje właśnie pani Drażba. Powiedzieć, że serwuje, to nic nie powiedzieć. Ona celebruje i dozuje, obwieszcza i namaszcza. No i nobilituje nowe i stare gwiazdy.
Wojsko na pielgrzymce
Ile kosztował udział Wojska Polskiego w tegorocznej pieszej pielgrzymce na Jasną Górę, dociekał poseł Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota w piśmie do ministra obrony narodowej. W imieniu adresata odpowiedział sekretarz stanu Czesław Mroczek, informując, że „suma kosztów poniesionych w związku z przedmiotową kwestią wynosi 439.567,62 zł”. Całe szczęście, że to była piesza pielgrzymka, bo zmotoryzowana kosztowałaby pewnie dużo więcej niż te 440 tys. zł, które można by przeznaczyć na coś przydatniejszego wojsku.
Górale mają pomysł na biznes
Jeśli ktoś lubi fałszowane oscypki, przypaloną kiełbasę w cenie szynki lub ciupagi z Chin, będzie mógł wstąpić do komitetu popierającego pomysł organizacji zimowych igrzysk olimpijskich w Zakopanem, Krakowie i na Słowacji. Pomysłem najbardziej zachwyceni są górale i politycy z Podhala. Przywykli do tego, że jezdnie w Zakopanem są dziurawe, a smog wisi nad miasteczkiem, bo przecież gdzie ma wisieć. Liczą, że jak będzie olimpiada, ktoś da dużą kasę. Da na jakże potrzebne hale do hokeja, łyżwiarstwa figurowego i szybkiego. No i na tor dla
Student od kołyski
Niż demograficzny i zmniejszanie się liczby studentów spowodowały, że wiele uczelni postanowiło uruchomić edukację od kolebki aż po grób. Szkoły wyższe zakładają więc swoje licea, gimnazja, a nawet szkoły podstawowe, uruchamiają też liczne kierunki studiów podyplomowych oraz uniwersytety trzeciego wieku. Takie pomysły mają m.in. Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu, Politechnika Łódzka i Uniwersytet Łódzki, uniwersytet w Toruniu czy AGH w Krakowie. Jeśli mimo to liczba płatnych uczniów i studentów wciąż będzie za mała, można jeszcze
Mucha dusi Bońka
Wylazło szydło z gustownego woreczka ministry Muchy. Szefowa polskiego sportu ma, delikatnie mówiąc, specyficzny stosunek do obszaru, którym zarządza. Swój stosunek do piłki nożnej i prezesa Bońka wyraźnie uzależnia od tego, czy PZPN wynajmie sobie siedzibę na Stadionie Narodowym. I z rozbrajającą szczerością mówi, że przecież PZPN to bardzo bogata organizacja, a stadion ma wyjątkowe położenie. Zobaczymy, czy Boniek ulegnie i będzie płacił za ten wynajem ceny z kosmosu, byle tylko zadowolić urzędników, którzy dziś jeszcze są, a jutro polecą. A na dodatek






