Przebłyski

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Spis 121-latków

W internetowym formularzu Spisu Powszechnego przygotowano gotowe odpowiedzi dla samodzielnie wypełniających ten dokument. Obok pytania o datę wyjazdu z Polski – jeśli ktoś przebywał na emigracji – otwiera się zestaw dat i pierwszą z nich jest rok 1890. Zakładając, że ktoś, kto w tym roku opuścił kraj, musiał się najpierw urodzić, miałby dzisiaj co najmniej 121 lat. Ilu takich sędziwych emigrantów żyje jeszcze na terenach objętych Spisem Powszechnym Ludności i Mieszkań,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

KGHM na ratunek Kanadzie

Nareszcie ktoś w Polsce zaczął się cenić. I to jak! Prezesi KGHM powiedzieli: basta. Dość szukania nowych złóż miedzi w jakimś zapyziałym afrykańskim buszu czy niewiele lepszej południowoamerykańskiej prerii. Dobrego hotelu tam nie uświadczysz, a i o rozrywkę też trudno. Zwłaszcza dla menedżerów z Lubina i Legnicy. Koneserów galerii i sal koncertowych. Na szczęście koniec z dziadowaniem. KGHM ma na oku lepszego partnera. Nową miłością naszych ludzi miedzi stała się Kanada. Piękna i bogata. A będzie jeszcze bogatsza,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Dziczyzna w natarciu

Zaimponować Francuzom, i to w samym Paryżu na światowych Targach Książki Kulinarnej, w ich narodowej specjalności, to wielka sztuka. Wielka dosłownie, bo wydawca Jan Janusz Akielaszek (wrocławska Oficyna Wydawnicza „W Kolorach Tęczy”) ma na koncie takie giganty jak 102-kilogramowy pasztet i ponaddwumetrowy zraz z dziczyzny. Na szczęście ma też pomysły kulinarne na mniejsze apetyty. Lata więc z polską dziczyzną po świecie. I nawet w Hongkongu musieli posmakować jego pomysłów na dzika i karpia z Milicza. Po Francuzach i Chińczykach zawziął się na nas, więc piszemy. A może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

KSP niejedno ma imię

NSZZ Policjantów wydał kalendarz promujący pracę stróżów porządku, w którym znalazły się kontrowersyjne ilustracje. Jest m.in. zdjęcie muru, na którym znajduje się zrobiony ręką grafficiarza napis „KSP rządzi”, co oznacza, że rządzi Komenda Stołeczna Policji. Sami funkcjonariusze zauważyli, że pracy policji nie powinno się promować poprzez przestępstwo, jakim jest niszczenie mienia i malowanie na murze. Dosyć wątpliwej jakości jest też samo hasło, bo policja nie ma rządzić, tylko chronić. Ale najciekawsze, że urażeni poczuli się także kibice

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Krem dla Witosa

Stołeczni wandale ukochali sobie pomnik Wincentego Witosa, na którym regularnie malują wulgarne napisy i inne szpecące bohomazy. Służby porządkowe czyszczą go od czasu do czasu, ale wandale są nieugięci. Ponoć kosmetyka Witosa przebiegałaby o wiele łatwiej, gdyby pomnik pokryć specjalnym kremem, substancją przyśpieszającą usuwanie graffiti. Jak się jednak okazuje, cokół nie jest zabezpieczony tym środkiem, który nie jest specjalnie drogi – pokrycie 1 m kw. to wydatek 150 zł. A może ludowcy zrzucą się na krem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Triumf człowieka nad maszyną

Muzeum Narodowe w Warszawie wystawiło na sprzedaż automatyczną szatnię na 1,1 tys. numerków. Sprowadzone z Florencji urządzenie złożone z owalnego toru, po którym poruszały się wieszaki, służyło zwiedzającym zaledwie rok. Okazało się jednak wolniejsze w działaniu niż panie szatniarki i panowie szatniarze. Szczęśliwy nabywca jeszcze przez dwa lata będzie mógł korzystać z fabrycznej gwarancji. A do muzeum wrócą wieszaki z lat 60. I jak tu zaprzeczyć wyższości człowieka nad maszyną?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

„Staruch” na komendanta policji?

Piękny, nowoczesny stadion piłkarski. Wielkie pieniądze z kasy Warszawy. Właściciele i władze klubu jako nieliczni w Polsce uparcie walczący z kibolami łamiącymi prawo. Jednym słowem Legia Warszawa. A drugim słowem? Wszystko na nic. Na Łazienkowską wrócił kibol najgorszego sortu. Petardy, rynsztokowe ryki i terroryzowanie zwykłych kibiców. Żenada i wstyd. Najłatwiej byłoby się przejechać po Mariuszu Walterze, że znowu okazał się frajerem, który nie rozumie przewagi siły pięści nad kasą i wizją nowoczesnego klubu. Ale mądrzej będzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

O jedną zwrotkę za daleko

Stefano Ranzani, dyrygent legendarnej orkiestry mediolańskiej La Scali, która uświetniła specjalny koncert z okazji 150. rocznicy zjednoczenia Włoch zorganizowany w Filharmonii Narodowej w Warszawie, wpadł na szatański pomysł. Uroczystość rozpoczęło wykonanie hymnów państwowych Polski i Włoch. Po odegraniu i zaśpiewaniu przez chór FN pierwszej zwrotki Mazurka Dąbrowskiego dyrygent odwrócił się do publiczności i zainicjował odśpiewanie przez całą salę drugiej zwrotki. Nie wiedział, nieszczęsny, że niektórzy mają problemy nawet z zaśpiewaniem pierwszej, a przy drugiej mogą najwyżej rytmicznie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Najlepszy kogut na masonów

PKP to jednak instytucja nie do zdarcia. Wytrzymała nawet takie nieszczęście jak Stanisław Kogut. Senator Kogut. 40 lat pracy na kolei. Z czego większość na ciepłych fotelach związkowych. Jako szef kolejowej „Solidarności” trząsł tą koleją, jak mu AWS czy PiS zagrały. A grały głównie na nosie pasażerom. Wywianowany przez PiS posadą senatora kolejarz Kogut zajął się recenzowaniem filmów. I tak się zachwycił filmem „Mgła” o katastrofie smoleńskiej, że pogonił w Nowym Sączu jedynego człowieka, któremu projekcja się nie spodobała.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Obiektywizm TVN 24

Piątkowa debata u prezydenta na temat OFE miała być okazją do zaprezentowania różnych opinii. Takiego wydarzenia stacja informacyjna pominąć nie mogła. Nie wiadomo jednak było, czyje racje przeważą. Na wszelki więc wypadek do skomentowania debaty na żywo TVN 24 zaprosiła dwóch ekspertów, obrońców istniejącego systemu: Roberta Gwiazdowskiego, prezydenta Centrum im. Adama Smitha, i Ryszarda Petru, do niedawna dyrektora w BRE Banku, wcześniej doradcy Leszka Balcerowicza w latach 1997-2000, który zajmował się systemem emerytalnym. Słusznie, po co widzom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.