Przebłyski
Oleksy chce pomnika dla Lecha
Józef Oleksy w wywiadzie dla „SE” mówi: „Nie widzę najmniejszego powodu, dla którego Lech Kaczyński nie miałby mieć pomnika. To coś naturalnego. Prezydent demokratycznie wybrany przez obywateli, który zginął w podróży służbowej… Ci, którzy odsądzają go od czci i wiary, po prostu nie zmieniają tonu z czasu, kiedy żył. Z Kaczyńskim można się było nie zgadzać. Niektórzy nawet dziś robią to szczególnie głośno. Czym innym jest jednak krytyka, a czym innym nienawistna chęć odebrania mu w ogóle miejsca w historii”. Fajnie
Praca cię stresuje?
Zostań audiologiem! Według portalu z ofertami pracy careercast.com połowa z dziesięciu najmniej stresujących zawodów należy do służby zdrowia. Nie wykończą, a nawet dadzą odpocząć takie zawody jak dietetyk, technik dentystyczny, patolog mowy, terapeuta zajęciowy i chiropraktor (kręgarz). Najbardziej stresująca jest praca pilota, szefa działu PR, prezentera, fotoreportera, menedżera, architekta i maklera. Jeśli idzie o niebieskie kołnierzyki, nerwy nie opuszczą strażaków, policjantów i taksówkarzy, ukojenie zaś przynosi praca introligatora, technika foto,
Jacek Prześluga. Droga kariery. Od kiełbasy do dworca.
Gdy się patrzy na wygląd polskich dworców kolejowych przed Euro 2012, płakać się chce. A jak się zobaczy, kto ma nas z tego dna wyciągnąć, to chce się płakać i śmiać. Na zmianę. Śmiać, bo widać, kogo powołano, by „przyspieszyć prace w zakresie remontów i modernizacji dworców kolejowych” (cytat z decyzji o powołaniu do zarządu PKP SA nowego człowieka). Tym nowym ratownikiem został Jacek Prześluga. Taki zresztą był on nowy w PKP jak ubrania w second handach. Znali go przecież
Harry Potter i gliwicka kuria
Młody czarodziej nie ma lekko – nie dość, że musi walczyć ze swoją nemezis, Lordem Voldemortem, to jeszcze kłody pod nogi rzuca mu Kościół. Ks. Adam Spałek, diecezjalny wizytator katechizacji, przesłał naczelnikowi wydziału oświaty w Zabrzu opracowanie „Niebezpieczne przesunięcia kulturowe” z prośbą o rozesłanie ich do wszystkich szkół w mieście. Naczelnik Andrzej Gąska, nie wnikając w treść, opracowanie porozsyłał. W treści potteromanię kapłan nazywa „permanentnym wdrukowaniem magicznej mentalności” (cokolwiek by to miało znaczyć). Dostaje się także wróżbom andrzejkowym, bo „rodzice
Trwamwaj
Mariaż tronu z ołtarzem nigdzie nie jest lepiej widoczny niż w Toruniu, gdzie władze miasta chcą podciągnąć nową linię tramwajową do tzw. Portu Drzewnego. W pobliżu owej lokalizacji mają powstać hotel, sala konferencyjna, aquapark i spa. A także świątynia-wotum dla Jana Pawła II, inwestorem jest bowiem najsłynniejszy toruński redemptorysta. Tuż obok mieści się także kampus rydzykowej Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Prezydent Michał Zaleski mówi, że nie ma dla niego
Wyzyskiwacze RP
Pracodawcy RP, których prezydentem jest Andrzej Malinowski, skarżą się na kolejną opresję, jakiej doświadczają w naszym państwie. Otóż niezmiernie przeszkadza im, że w Polsce obowiązuje ustawowy czas pracy. „To archaizm, który nie uwzględnia potrzeb danego przedsiębiorstwa”, twierdzą, domagając się możliwości „skracania dobowego i tygodniowego wypoczynku” pracownikom. Ustawowy czas pracy w Polsce to osiem godzin dziennie i 40 tygodniowo. Oczywiście przedsiębiorcy mają na ogół w nosie te normy i każą pracować tyle, ile uważają za stosowne. Teraz
Błąd na błędzie
Po bolesnej wpadce ortograficznej prezydenta ożywiła się dyskusja na temat standardów językowych narodu i jego reprezentantów. Jacek Żakowski na łamach „Wyborczej” zaapelował nawet do Komorowskiego, aby dokonał dyslektycznego coming outu. Tymczasem błędy trzymają się także twórców smoleńskich tablic pamiątkowych. W zeszłym roku odkryto błąd w nazwisku posłanki Jarugi-Nowackiej na tablicy z Katedry Polowej Wojska Polskiego. Teraz okazało się, że w katedrze w Kwidzynie zamiast „ziemi” widnieje „ziemii”. Niedługo oprócz orderu dla tych,
Wyzyskiwacze RP
Pracodawcy RP, których prezydentem jest Andrzej Malinowski, skarżą się na kolejną opresję, jakiej doświadczają w naszym państwie. Otóż niezmiernie przeszkadza im, że w Polsce obowiązuje ustawowy czas pracy. „To archaizm, który nie uwzględnia potrzeb danego przedsiębiorstwa”, twierdzą, domagając się możliwości „skracania dobowego i tygodniowego wypoczynku” pracownikom. Ustawowy czas pracy w Polsce to osiem godzin dziennie i 40 tygodniowo. Oczywiście przedsiębiorcy mają na ogół w nosie te normy i każą pracować tyle, ile uważają za stosowne. Teraz
Strzał w stopę
Na specjalistów od statystyk spadła straszliwa prawda. 60% Polaków nie wierzy sondażom – tak wynika z najnowszego sondażu CBOS. Czy publikacja takich wyników to strzał w stopę? Na razie brzmi to cokolwiek podejrzanie: nikt ich nie chce, nikt im nie wierzy, a i tak wychodzą na swoje…
Polskie chomiki
Popularny w RFN dziennik „Bild” doniósł: „Polacy chomikują niemiecki cukier na Łużycach”, znacznie tańszy niż polski. Ekspedientka z marketu w Görlitz opowiada: „Polacy masowo taszczą stąd cukier. Nie wiemy, co z nim robią i dlaczego potrzebują aż tyle”. W sklepie wprowadzono racjonowanie. Napisy po polsku i niemiecku informują, że klient może nabyć najwyżej 10 opakowań cukru. Jak widać, Ordnung muss sein.






