Przebłyski
Polska liderem walki o klimat
60 znanych osób oraz władze 14 miast wojewódzkich już zadeklarowały, że wspólnie z ekologami z WWF Polska zgaszą na jedną godzinę światła w sobotę 27 marca o 20.30. Będzie to największa na świecie akcja na rzecz ograniczenia zmian klimatu pt. „Godzina dla Ziemi” – dowiadujemy się z komunikatu WWF Polska. Zanim jednak przyjdzie ostatnia marcowa sobota, Polska powinna otrzymać tytuł światowego lidera walki o klimat. Styczniowe mrozy wyłączyły światło nie na godzinę, ale na długie dwa tygodnie
Zatrzęsło się
Sejsmolog dr Paweł Wiejacz z Polskiej Akademii Nauk wyjaśnił, że przyczyną trzęsienia ziemi, jakie odnotowano w woj. łódzkim, jest przemieszczenie ogromnej masy i składowanie jej w innym miejscu. – W jednym miejscu podłoże jest dociążone, w innym odprężone i raz na kilka lat dochodzi do takich zjawisk – tłumaczy dr Wiejacz. Wszystko się zgadza co do joty. Wszak prezydent Kropiwnicki przegrał referendum. W Łodzi się odprężyło, ciekawe, gdzie się teraz dociąży.
Monopol podgryza Żakowskiego
Ledwo w TVP Info pojawił się program telewizyjny Jacka Żakowskiego, w którym nie wystąpiła jednobarwna drużyna w składzie: Ziemkiewicz, Janecki, Karnowscy, Zaremba, Stankiewicz i Warzecha, a już na łamach propisowskiej „Polski” jeden z zainteresowanych, czyli Piotr Zaremba, dał temu bezeceństwu odpór. Żadna to rewelacja, bo tak się dzieje od lat. Skuteczności w obronie monopolu od tej grupki mógłby się uczyć monopol tytoniowy. A nawet spirytusowy. Zabawny jest więc nie głos Zaremby, ale jego argumenty. Zarzuca on Żakowskiemu, że „u niego świat objaśniają
Minister w torebce
Pierwszą namacalną konsekwencją odejścia ministra środowiska prof. Macieja Nowickiego jest rezygnacja z opodatkowania toreb foliowych w sklepach. Sprzedawcy foliówek mieli być obciążani opłatą recyklingową pokrywającą koszty utylizacji tych trudno rozkładających się materiałów i chronić środowisko. Premier wciąż nie mianował nowego szefa resortu i nie ma kto podjąć decyzji w sprawie torebek. Cieszą się więc producenci foliówek, którzy cały zysk biorą dla siebie. Może w końcu ktoś dostarczy do ministerstwa nowego ministra, jeśli nie w teczce,
Proroczy sen Jasińskiego
A to ci dopiero niespodzianka. Sejmowa komisja hazardowa ma już na koncie niezwykłe odkrycie. I to jakie! Okazało się, że w parlamencie jest wróżbita o porażających umiejętnościach telepatycznych. I to na dodatek ukryty w skromnej posturze posła Wojciecha Jasińskiego z PiS. Od tej strony nie znali go nawet bracia Kaczyńscy. A Jasiński, nie dość że wizjoner, to także znawca największych tajemnic piłkarskich. Jeszcze się nawet Platiniemu nie śniło, że Polska może w 2012 r. współorganizować mistrzostwa Europy, a Jasiński już popierał starania Totalizatora Sportowego o wprowadzenie wideoloterii. Ciekawa była
Co po Schetynie
Co zostanie po wicepremierze i ministrze spraw wewnętrznych i administracji, Grzegorzu Schetynie? Oczywiście schetynówki. Po ministrze Sławoju Składkowskim pozostały sławojki, po ministrze Kuroniu kuroniówki, więc i Schetyna ma prawo przejść w ten sposób do historii. W najnowszym numerze miesięcznika „Polskie Drogi” w artykule „Schetynówka w Będzinie” znajdujemy wytłumaczenie tego terminu – to umożliwiony przez byłego już ministra montaż finansowy funduszy pochodzących z różnych szczebli administracji, powiatu, miasta, gminy itd., służący podejmowaniu większych inwestycji, np. w drogownictwie. Ciekawe, czy obecny minister
Warzecha kopie Owsiaka
Nadworny moralista „Faktu” (i nie tylko), Łukasz Warzecha, zaatakował Jurka Owsiaka i jego Orkiestrę, pisząc: „Przychody WOŚP w 2008 r. wyniosły ok. 41 mln zł. W tym samym roku Caritas miała przychód rzędu 450 mln zł! Bez wsparcia mediów, celebrytów, bez szumu i głośnych licytacji”. Komentator „Faktu” wyraźnie zapomina, a raczej przemilcza (nie powinien się aby z tego wyspowiadać?), ile pieniędzy państwowych (np. PFRON), samorządowych… a także unijnych, np. Europejskiego Funduszu Społecznego, lekką ręką biorą
Ujazdowski znowu na plusie
Kazimierz M. Ujazdowski nie zawodzi. Ledwo się rok zaczął, a nasz polski rekordzista wędrowniczek jest już w kolejnej partii. Której? Statystycy się pogubili. Nie przewidziano syndromu Ujazdowskiego. Przechodzimy więc na liczenie mu partii co roku od nowa. Nazwa nowego ugrupowania Ujazdowskiego ma wiele wspólnego z Polkomtelem. Może więc Polska Plus dostanie jakiś bonus od drugiego Plusa? Nie będzie to zbyt kosztowne, bo ile można wydać na osiem osób? A miało być tak pięknie. Poprzednia partia Ujazdowskiego, Polska XXI
Wróżki patriotki
Prawie wszystko już oddaliśmy obcemu kapitałowi, gazety, banki, czekoladki (wedlowskie), telefony… Broni się jeszcze ostatni bastion polskości – wróżki astrolożki. Ale i tutaj widać wyraźne rysy. Pewna, na szczęście nieliczna grupa astrolożek zaczęła wróżyć według zagranicznych wzorów, a w obliczeniach stosuje niepolskie programy komputerowe. Wróżki patriotki przygotowały pozew sądowy, aby konkurentki zdrajczynie srogo ukarać. A przecież wystarczyłoby przypomnieć wszystkim, że polskie wróżby już nieraz okazały się lepsze
Prześluga wiecznie żywy, czyli strzeż się kolei
Jacek Prześluga, współautor najgłupszej kampanii, jaką w swojej historii miał SLD (pamiętacie państwo ten kabaretowy spot z zieloną trawą?), jest człowiekiem rozlicznych interesów. Po wysłaniu SLD na zieloną trawę doradza Januszowi Palikotowi z PO. Ale nie tylko doradza, bo – jak ujawnił „Dziennik. Gazeta Prawna” – Prześluga przez kilka miesięcy w 2008 r. podpisał umowy z samorządami i instytucjami publicznymi na, bagatela, 3,6 mln zł. Po krytyce prasowej zrezygnował z kontraktów na Lubelszczyźnie. Zajął się koleją. I od razu






