Przebłyski
Innowacja jest dobra na wszystko
Pieniądze, które można wycisnąć z unijnego Europejskiego Funduszu Społecznego, zapłodniły przedsiębiorcze osoby we wszystkich sektorach naszego życia publicznego. Ponieważ można uzyskać spore dotacje z powodu innowacyjności, to właśnie innowacje stały się najlepszym kluczem do unijnej kasy. Jak Polska długa i szeroka, odbywają się różne sympozja i konferencje, które mają zaświadczyć, że wszystko jest u nas innowacyjne: innowacyjne są leki, innowacyjne są firmy, innowacyjne technologie w przemyśle, administracji państwowej, biznesie, sporcie itd. Ostatnio
Urban nie musi przepraszać Króla
Redaktor naczelny tygodnika „NIE” Jerzy Urban nie musi przepraszać Marka Króla, właściciela i byłego naczelnego „Wprost”, ani publikować sprostowania twierdzeń, że był on agentem SB. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił w całości powództwo cywilne o ochronę dóbr osobistych, które w 2005 r. przeciwko wydawcy tygodnika „NIE” złożył Król. Sąd ocenił, że dziennikarze „NIE”, publikując artykuły na temat Króla, „zachowali należytą staranność”. W 1996 r. tygodnik Urbana po raz pierwszy napisał, że Król – przez
Trybunał cacy czy be
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał, że zarzuty stawiane przez rodziny ofiar zbrodni katyńskiej są uzasadnione. Stwierdził, że Rosja złamała kilka przepisów europejskiej konwencji praw człowieka, w tym art. 2 chroniący prawo do życia – grzmiały od piątku media, wyrażając poparcie dla stanowiska trybunału. Słowem, trybunał jest cacy. Ale jak orzekł w sprawie krzyży, to jest oczywiście be, co znalazło odbicie w uchwale Sejmu mówiącej o „wolności wyznania w duchu wspierania wartości będących wspólnym
Brawo misja!
Warszawa co jakiś czas jest straszona przez jakiegoś szaleńca. Jeszcze nie udało się do końca wyjaśnić motywów działania „bombera”, który jednocześnie w kilku miejscach podłożył atrapy ładunków wybuchowych, a już mamy dziewięć miejskich autobusów ostrzelanych z broni pneumatycznej. Złapany 31-letni „snajper” przyznał się na razie tylko do jednego autobusu. Ciekawe, kto będzie następny? To można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, przeglądając programy filmowe naszej „misyjnej” telewizji, bogato inkrustowane produkcjami amerykańskiej klasy D. Dawno nie pokazywano
Co ukryli Morozowski i Sekielski?
Agnieszka Wołk-Łaniewska z tygodnika „NIE” przyjrzała się standardom, jakie panują w telewizji TVN, a osobliwie w programie „Teraz my”, za sprawą Andrzeja Morozowskiego i Tomasza Sekielskiego. Do wyjątkowo, nawet jak na nich, hucpiarskiego programu z udziałem gen. Jaruzelskiego wmontowali oni wcześniej nagrane wypowiedzi ludzi, którzy uważają się za skrzywdzonych przez generała, co obwieścił z faryzejską miną Morozowski. No i kogóż wybrali? Matkę 19-latka, który zginął w 1982 r. Według jej wersji, syn został zamordowany przez ZOMO na schodach kościoła w Poznaniu, a nikt
Rektorzy pogrzebali PiS
W wydanej ostatnio książce Pawła Szałamachy „IV Rzeczpospolita. Pierwsza odsłona” zawarte jest wytłumaczenie upadku formacji Kaczyńskich. Otóż winę za sukces PO ponoszą rektorzy wyższych uczelni, którzy zapewne wkurzeni terminem „wykształciuchy” gremialnie ustanowili tzw. dni rektorskie, czyli dni wolne od zajęć w tygodniu wyborów, aby studenci zamiejscowi mogli pojechać do domu i „ukarać PiS”. Autor tej książki, b. wiceminister w resorcie tow. Jasińskiego, ma jednak nadzieję, że „obecnie jest szansa, że [studenci] dojrzeją emocjonalnie i intelektualnie,
Europa po kolejarsku
Kandydat na podróżnego, którego los rzuci na warszawski Dworzec Centralny, na długo zapamięta nie tylko jego woń, ale i ekscytujące przeżycia przy kasie. Oto bowiem na samym początku będzie musiał zdecydować, jaką wybiera formę płatności – gotówką czy kartą. Od takiej decyzji nie będzie już odwrotu. Żeby nie było za łatwo – wcześniej nie będzie mógł się dowiedzieć, czy bilet kosztuje 5, 25, czy 125 zł. Jeśli delikwent wybierze płatność gotówką, pani kasjerka bilet wydrukuje, a gdy zabraknie mu paru
Sposób na kominową
Ministerstwo Sportu znalazło sposób na ominięcie ustawy kominowej dotyczącej zarobków kierownictwa instytucji państwowych. Wystarczy utworzyć ministerialną spółkę, np. taką jak PL.2012, która ma tylko koordynować powstawanie infrastruktury do Euro 2012. Zarobki w spółce mają sięgać 30 tys. zł miesięcznie, do tego dochodzą wyjazdy studyjne do Pekinu, Londynu, RPA, Vancouver, a w razie przedterminowego zwolnienia – milion złotych odprawy. Jeśli pomysł spodoba się urzędnikom, to tylko patrzeć, jak w resorcie obrony powstanie spółka do koordynacji parad
Warzecha ofiarą czytania
Tabloidowy komentator, co samo w sobie jest takim samym kuriozum jak np. tańcząca kaczka, zajął się Markiem Kondratem. Aktorowi dostało się od Łukasza Warzechy. A za co? Za niewłaściwe poglądy. Wybitny aktor niestety nie wie, kogo ma kochać, by nie podpaść Warzesze. A przecież Warzecha to nie byle kto. To ho ho ho. No po prostu to całą gębą, nomen omen, twarz „Faktu”. Tak się biedny Warzecha zdenerwował poglądami Kondrata, że ani chybi ogłosi bojkot jego filmów. I po co to Warzesze było? Po co sięgał po „Przekrój”,
Sojusz polsko-włoski
Coraz więcej nas łączy z Włochami. Zajmujemy drugie miejsce w świecie zaraz za Włochami w liczbie kościelnego unieważnienia małżeństwa. Być może również będziemy drugim po Włoszech krajem, który z Trybunału Praw Człowieka otrzyma werdykt w sprawie krzyży w szkołach publicznych. I wtedy okaże się, jak bardzo jesteśmy ze sobą powiązani, gdy prawicowe rządy, tak włoski, jak i polski, nie będą chciały respektować prawomocnego orzeczenia. Nasze więzi umacniają też fabryki Fiata, które jednak przeżywają trudności związane






