Przebłyski
Ostatni, co tak kochają Lecha
Wierność, jakież to piękne uczucie. Zwłaszcza teraz, gdy mało co jest trwałe. A szczególnie w mediach, które nie znają słowa „uczucie”. Gazeta żyje przecież jeden dzień i po co sobie zawracać głowę wiernością. Na szczęście są wyjątki. Miłość Piotra Zaremby i Michała Karnowskiego do Lecha Kaczyńskiego. Gazety upadają, a ci wędrowcy na nowych łamach ciągle piszą, jaki to Lech wielki jest. By nie być gołosłownym, wystarczy porównać dwa wielkie teksty tych autorów o Lechu i Donaldzie w zdominowanym przez PiS dzienniku „Polska”. Story
Kolej dla kolejarzy
Pasażerowie kolei zżymali się nieco, że zlikwidowano liczne połączenia, do których byli przyzwyczajeni, że dalekobieżne linie skrócono, a regionalne przerzucono w inne rejony. Teraz dopiero wyjaśniło się, skąd takie decyzje. Otóż okazuje się, że w tych miejscowościach, do których dziś kolej już nie dociera, nie mieszka żaden kolejarz. Nie ma zatem sensu dowozić tam innych ludzi, którzy do rozwoju PKP w żaden sposób się nie przyczyniają. Co innego w miejscowościach czy osadach, w których kolejarze mają mieszkania. Np. Koleje Mazowieckie gotowe są nawet nadkładać drogi,
Komorowski pyta o złotego
Złoty czy złotówka? Polacy uwielbiający zdrobnienia mówią złotówka, złotóweczka. A jak powinni? Oczywiście złoty! Taka jest bowiem nazwa naszej waluty. Powinni ją znać i prawidłowo jej używać zwłaszcza włodarze naszego państwa. Np. marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który w TVN 24 nie mógł się jakoś rozstać z tą nieszczęsną złotówką. A kto powiedział: uczyć się, uczyć, jeszcze raz uczyć? Na naukę nigdy nie jest za późno. Panie Marszałku, wstydu oszczędź i daj przykład narodowi. Złoty w górę.
Kulturalny Balcerowicz
Prof. Leszek Balcerowicz nieustannie lansuje tezę, że dotowanie kultury to sowiecki obyczaj, i radzi ograniczyć ładowanie pieniędzy w takie nierentowne przedsięwzięcia jak bilety do teatru, biblioteki, wystawy czy klasyczne koncerty. Teoretycznie jest to słuszne, bo nawet badania instytutu Pentor stwierdzają, że 12% Polaków gotowych jest zupełnie zrezygnować z zakupu gazet, książek czy biletów do kina i teatru, gdyby pogorszyła się ich sytuacja finansowa. Rzecz w tym, że w praktyce większość z tych „gotowych” już dawno z wydatków na kulturę zrezygnowała, a inni
Dziadek był kobietą?
Organizatorzy Biegu Niepodległości, który ma się odbyć w stolicy 11 listopada, ogłosili poszukiwania sobowtóra marszałka Józefa Piłsudskiego. Aby jednak nie zostać posądzonymi o męski szowinizm, zaznaczyli, że jeśli nawet do konkursu stanie kobieta przypominająca Naczelnika Państwa, to będzie miała prawo do nagrody na równi z mężczyznami. Za parę lat zamiast takich oświadczeń będziemy mieli po prostu parytet – na każdego Piłsudskiego mężczyznę będzie przypadał jeden Piłsudski kobieta.
Co jest etyczne
„Trybuna” cieszy się, że 70% uczniów jednego z krakowskich liceów nie chodzi na lekcje religii, ale jednocześnie ubolewa, że taka laicka postawa młodzieży nie wynika ze szczególnej świadomości i antyklerykalnej postawy, lecz ze zwykłego lenistwa. Gdyby młodzież uciekała z religii, a żądała zajęć z etyki, postępowałaby etycznie, a tak jest tylko śmiesznie. No cóż, żonglowanie pojęciem etyki ma już u nas długą historię. Np. wysadzanie pomników lub auli uczelnianych bywało oceniane na „tak” lub na „nie” w zależności od tego, czyj był to pomnik i czyja aula. Uniwersalnych
Ziobro nam pokaże
Lotność nie jest cechą wyróżniającą byłego oberprokuratora Ziobrę. Za to mściwość jak najbardziej. Połączenie tych cech skutkuje zadziwiającą paplaniną z gatunku: „jak to Zbysiu jeszcze kiedyś wszystkim pokaże”. Nie żeby od razu chodziło o jakiś akt ekshibicjonizmu. Nic z tych rzeczy. Zbysiu to poważny facet, więc chce pokazać innym facetom, kto tu rządzi. A nawet jak jeszcze nie rządzi, to z pewnością będzie rządził. Kto? Zbigniew Ziobro. I nie pozwoli, by mu jakiś prokuratorzyna umarzał sprawę przecieku w aferze gruntowej. Wystarczyło
Pióro alibi
Na aukcję wystawiono pióro prezydenta Lecha Kaczyńskiego, którym miał on podpisać traktat lizboński. Okazuje się jednak, że ów ważny akt w imieniu Narodu podpisał pożyczonym długopisem, bo pióro było po prostu zepsute i nie wydało z siebie żadnego znaku. Teraz możliwe są dwie interpretacje. Albo prezydent szukał pretekstu, by nie podpisać traktatu, i specjalnie przybył na uroczystość z zepsutym piórem, sądząc, że nie podpisze i zostanie mu to darowane, bo nawet skazańcowi, któremu urwie się sznur, daruje się życie. Drugie wytłumaczenie jest takie, że pióro ma stanowić
Dziękujemy ci, PKO BP
Dumny posiadacz karty kredytowej największego polskiego banku PKO BP za granicą może zaoszczędzić sporo pieniędzy. Dlaczego? Po prostu ich nie wyda, bo swoją kartą nie będzie mógł za nic zapłacić. Coraz więcej bowiem sklepów, kas, restauracji, stacji benzynowych w zachodniej Europie przyjmuje tylko karty czipowe – znacznie bezpieczniejsze, praktycznie nie do skopiowania przez przestępców. A PKO BP choć miało je kiedyś w programie pilotażowym, od dłuższego czasu już ich nie wydaje. W sumie jest to działanie wielce patriotyczne. Po co Polak ma wydawać
Zaremba reaktywacja
Wraca POPiS! Tylko proszę, bez paniki. Na razie wraca jedynie jako niespełnione marzenie Piotra Zaremby, najnowszego nabytku „Polski” i odwiecznego piewcy tego nigdy nieskonsumowanego małżeństwa partyjnego. Zaremba tak bardzo chce być drużbą na ich ślubie, że w każdym problemie PO widzi nową szansę na wyśniony mariaż. Wraca też pomysł: Rafał Dutkiewicz na prezydenta RP! I też u Zaremby. Nie wiadomo, co mu ten biedny Dutkiewicz zrobił, że go chce wpuścić w maliny i wypchnąć z fotela prezydenta Wrocławia. To już Kazimierz Michał






