Przebłyski
Polak-Słowak, dwa bratanki
Słowackie służby specjalne skorzystały najwyraźniej z polskich doświadczeń i przeprowadziły udaną prowokację. Pokazały, że mimo drobiazgowej kontroli na lotniskach zawsze znajdzie się sposób na przemycenie zakazanych substancji w bagażu. Materiał wybuchowy, bezpieczny dla pasażerów, bo bez detonatora, podłożono do walizki przypadkowemu pasażerowi i przeleciał on samolotem z Bratysławy do Dublina. Nikomu nic się nie stało, ale na Zachodzie wybuchła histeria i skandal dyplomatyczny. Słowacy teraz gorąco przepraszają i zapewniają, że agent, który to zrobił, zostanie ukarany. Gdyby ten materiał przyleciał do Polski, z pewnością
Los Iranu w ręku Rokity
Masa spadkowa po Springerowskim „Dzienniku”, czyli Jan Maria Rokita, okupuje teraz „Dziennik. Gazetę Prawną”. Obdarowany Rokitą nowy wydawca daje mu odczuć, że jest autorem niechcianym, i upycha jego teksty na poślednich miejscach. A że nie chce mu zapłacić za zerwanie kontraktu, to zgrzytając zębami, drukuje kolejne wynurzenia „premiera z Krakowa”. A z tych teraz grozą wieje! Rokita, ścigany niemieckim listem gończym, nie bardzo może podróżować, więc na koniec roku wybrał się na wędrówkę palcem po mapie i spłodził dziełko „Los
Zamiast Wałęsy
Jako pierwszy prezydencką kampanię na billboardach rozpoczął prof. Tomasz Nałęcz. Skorzystał ze sprawdzonego wzoru przekonywania wyborców i wystąpił, podobnie jak kandydaci z roku 1989, w towarzystwie swego idola. Tym razem jednak Lecha Wałęsę zastąpił prezydent Barack Obama. Co prawda nie ściska on dłoni Nałęczowi, ale miło się uśmiecha. Ciekawe, co będzie, jeśli pozostali kandydaci skorzystają z tego pomysłu? Jeden (wiadomo, który) wystąpi w towarzystwie Angeli Merkel, drugi (wiadomo, który) z prezydentem Saakaszwilim, ktoś pewnie
Fryderyk spóźniony
Do „Gazety Wyborczej” w końcu grudnia 2009 r. dołączono program uroczystych obchodów jubileuszu 200-lecia urodzin Fryderyka Chopina, który jest zarazem patronem obchodzącej te same 200 lat warszawskiej uczelni muzycznej, zwanej od niedawna Uniwersytetem Muzycznym. Wszystko jest bardzo pięknie wydane i służyłoby krzewieniu szlachetnej misji kulturowej, gdyby nie fakt, że prawie połowa zapowiadanych w folderze imprez już się odbyła. Pierwszy koncert miał miejsce w końcu września 2009 r., a następnych 40 publiczność wysłuchała w październiku, listopadzie
Rzeczniku, powiedz o swym majątku, nie o grypie!
Rzecznik praw obywatelskich, Janusz Kochanowski, nie ustając w wymyślaniu kolejnych prób reklamowania swej skromnej osoby, postanowił dotrzeć do obywateli, prezentując badanie świadczące o świńskiej grypie. Nie zdarzało się dotychczas, by oficjalną stronę ważnego urzędu wykorzystywano do tak prywatnych celów jak zawiadamianie o perypetiach zdrowotnych, ale doktor rzecznik już tak ma, że wykorzystuje urząd do celów osobistych. Podpowiadamy, że rzecznik lepiej dotarłby do obywateli, gdyby na stronie RPO zamieścił swe oświadczenie majątkowe. Niestety, choć doktor rzecznik domaga się
Redaktor Kempa w TVP PiS
Wreszcie wiadomo, co jest misją telewizji publicznej. PiS-owszczycy wspomagani przez lewą nogę mają jeden cel. Powtórny wybór Lecha Kaczyńskiego. Misja z gatunku tych niemożliwych, ale próbować będą do ostatnich godzin przed otwarciem lokali wyborczych. Próbką tego, jak teraz trzeba robić w telewizji pasmo publicystyczne, była poranna rozmowa dnia (Program 1 TVP). Macieja Zdziarskiego z Beatą Kempą (PiS). Redaktor Kempa sama sobie zadawała pytania, odpowiadała, dopowiadała i jak katarynka powtarzała,
Seksualne naj, naj
Choć Polacy nie są najlepszymi w świecie kochankami, to przynajmniej w jednej dziedzinie przodujemy – w badaniach życia seksualnego. Niebawem czeka nas największe w historii badanie ankietowe, które ma prześwietlić jakość i częstotliwość kontaktów seksualnych, wiek inicjacji seksualnej i ilość partnerów. Organizatorem ankiety jest prof. Zbigniew Izdebski, a przeprowadzona ona zostanie w internecie. Po prostu każdy będzie mógł przedstawić obraz własnego seksu, wchodząc na stronę www.zlotysrodek.com. Może rekordowa ilość odpowiedzi sprawi, że ilość przejdzie w jakość?
Ławka tylko do słuchania
W ramach przygotowań do Roku Chopinowskiego 2010 w kilku punktach stolicy zamontowano za 190 tys. zł specjalne „ławki Chopina”, które grają jego muzykę. Okazuje się jednak, że ławki są takimi tylko z nazwy, bo wykonane z czarnego szwedzkiego granitu są lodowato zimne i siadając na nich, można złapać wilka. Na ławkach tych wygrawerowano mapki, które mają prowadzić turystów szlakiem Chopina, jednak przez nieuwagę owe mapki wskazują odwrotny kierunek wycieczki w stosunku do zaprogramowanego. Z tych wszystkich funkcji pomocniczych
„Polska” z IPN pod rękę
Czy Instytut Pamięci Narodowej ufundował propisowskiej gazecie „Polska The Times” ośmiokolumnowy dodatek o stanie wojennym? A może niemiecki wydawca, tak troszczący się o polską historię, sam z siebie zafundował czytelnikom tę klarowną jak konstrukcja cepa ipeenowską wykładnię świata? Z ochoczym wsparciem bardów braci K. na czele z niezwykle płodnym Piotrem Zarembą, niezłomnym pogromcą PRL. Ale jest też taka możliwość, że dodatek zrobili oni w czynie społecznym, by odegrać się za ciężkie krzywdy, jakich doznali
Ujazdowskiego droga do in vitro
Koniec roku kruszy nawet tak skamieniałe serca jak nasze. Zajrzeliśmy więc na stronę internetową charyzmatycznego mówcy i dożywotniego lidera wszystkich kolejnych partii prawicowych Kazimierza Michała Ujazdowskiego. Wielki człowiek z wielkim apetytem (nie tylko na władzę) i wieloma partiami i ruchami, które osobiście zaliczył. W tym roku tylko dwie. Polska XXI i Polska Plus. Gdyby jednak te dwa ruchy dodać, to wyjdzie Kosmos XXX. Wielki człowiek Kazimierz M. Ujazdowski – jak to się zdarza wielkim ludziom – ma też






