Przebłyski

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Zgryz(oty) Skowrońskiego

Czystka w Polskim Radiu dokonana: „stare baby” Targalskiego wyrzucone, „komuniści” odeszli, a Marka Niedźwieckiego od września usłyszymy w rozgłośni komercyjnej. Ale huzarzy PiS trzymają oko i ucho na pulsie. Na jesieni – z audycją „Zgryz reaktywacja” – po długiej przerwie miał powrócić do Trójki Maciej Zembaty, jeden z twórców legendy tego programu, autor „Rodziny Poszepszyńskich”. Dyrektor Krzysztof Skowroński dał zielone światło, wszystko było dogadane, Zembaty na własnym sprzęcie i za własne pieniądze przygotował zerowy odcinek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Amnezja pani Eli

Nowa minister sportu Elżbieta Jakubiak nie ukrywa, że na sporcie się nie zna. Nie zna się na tym, co ma robić, ale w rządzie Kaczyńskiego nie jest w tym osamotniona. Pani Ela wiedzy nie ma, ale poglądy tak. I to jak na PiS przystało, bardzo wyraziste. W „Przeglądzie Sportowym” zapowiada PZPN upuszczanie krwi, a winą za opóźnienia w budowie stadionu narodowego obciąża prezydenta Kwaśniewskiego. Biedna pani Ela była tak blisko prezydenta Warszawy, Lecha Kaczyńskiego, a nie pamięta, co obiecali wyborcom w 2002 r. Stadion miał być otwarty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Wassermann jak Jonasz

Kolejny pech spotkał rodzinę ministra Wassermanna. Oto w czasie pobytu na urlopie w rządowym ośrodku w Grodnie k. Międzyzdrojów z zajmowanego przez nich domku skradziono torebkę pani ministrowej. Torebkę wprawdzie szybko odzyskano, ale nie sposób nie zauważyć, że rodzina ministra koordynatora ściąga nieszczęśliwe wypadki. Nie dość, że budowa domu skończyła się w sądzie, a z panaministrowej wanny śmiała się cała Polska; nie dość, że zaraz trzeba było naprawiać dach, a wykonujący to nielegalnie zatrudniony robotnik spadł z niego; nie dość, że osiedle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Rzetelność historyka

Wiesław Władyka recenzuje w „Polityce” najnowszą książkę Bronisława Łagowskiego „Duch i bezduszność III Rzeczpospolitej. Rozważania”. I tak pisze: „zawiera ona teksty pisane od końca lat 90. do 2005 roku”. A gdzie publikowane? Tu milczy, choć o tym, że nie były one wrzucane do szuflady, informuje enigmatyczną wzmianką, że Łagowski „pisuje do prasy”. Otóż tą „prasą” jesteśmy my, recenzowana przez Władykę książka prof. Łagowskiego to zbiór felietonów drukowanych w „Przeglądzie” i jego poprzedniku, „Przeglądzie Tygodniowym”. Powinność historyka, dziennikarska rzetelność, dobry obyczaj,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Mama przejmie finanse PiS?

PiS ma twardy orzech do zgryzienia: Państwowa Komisja Wyborcza zakwestionowała sprawozdanie partii braci bliźniaków dotyczące pozyskania środków finansowych w 2006 r. Budowniczowie IV RP mogą stracić prawo do otrzymania subwencji przez kolejne trzy lata, co oznacza, że w kosmos może polecieć z ich budżetu nawet 65 mln zł. Ważniejszego z braci – Jarosława – nie pociesza fakt, że w podobnej sytuacji znalazł się także SLD, stara się bagatelizować sprawę, mówiąc o drobnej pomyłce bez znaczenia, mimo że wobec

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Inspiracje spod znaku spermy

Maciej Kowalewski, nowy szef stołecznego Teatru na Woli, zapowiedział, iż jego dyrektorowanie będzie rewolucją dla tej sceny. I rzeczywiście. Teatr koncentruje się teraz na sztukach autorstwa swego dyrektora, a pierwsza premiera pod jego kierownictwem to dzieło „Wyścig spermy”. Dyr. Kowalewski stworzył je na konkurs dramaturgiczny zorganizowany przez Centrum Myśli Jana Pawła II, zainspirowany, jak mówi, „myślą i dziełem papieża Polaka”. Rzeczywiście, tego rodzaju działania i myśli były szalenie bliskie polskiemu papieżowi…

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Kaczyńska na prezydenta?

Swego czasu głośne były pomysły startu Jolanty Kwaśniewskiej w wyborach prezydenckich. Twórczo rozwinęli je dziennikarze tygodnika „Wprost”, którzy zamarzyli o prezydenckim fotelu dla… Marii Kaczyńskiej. Gdyby obecna pierwsza dama wystartowała w wyborach, zdobyłaby 14% głosów. „Podczas gdy prezydent przedstawiany jest jako człowiek z nożem w zębach, pierwsza dama ma przyciągać do PiS elektorat umiarkowany”, tłumaczył Adam Bielan. Zgadza się, Kaczyńska z nożem nie biega. Raczej z reklamówką.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Białe pole po Łysiaku

Z „Gazetą Polską” pożegnali się Waldemar Łysiak i Stanisław Michalkiewicz. Obaj przez lata oskarżani byli o antysemityzm. Ten pierwszy w pożegnalnym felietonie swoich byłych redakcyjnych kolegów określił mianem „kryptomichnikowszczyzny”. Ten drugi pożegnalnego felietonu nie miał, ale zapewne podpisałby się pod słowami redakcyjnego kolegi. Czytelnicy „Gazety Polskiej” są jednak przywiązani do tego typu lotności. Na oficjalnym forum tygodnika wszczęli bunt. Co rusz można napotkać wpis informujący o zaprzestaniu kupowania „Gazety” bez Łysiaka i Michalkiewicza. Na pytanie sondy:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Odgrzewane kotlety „Dziennika”

„Dziennik” w prawie całostronicowym artykule chwali się, że odkrył nieujawnioną przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad ekspertyzę firmy Scott Wilson, z której wynika, że budowa drogi przez dolinę Rospudy jest bez sensu nie tylko z punktu widzenia ekologii, ale też ze względów ekonomicznych. „News” „Dziennika” jest jednak już trochę nieświeży. O tej analizie pisaliśmy już bowiem w „Przeglądzie” cztery miesiące temu (nr 15 z 15 kwietnia), ujawniając nawet, że GDDKiA zapłaciła za nią 2,2 mln zł. Gdyby redaktorzy „Dziennika” czytali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Bądźmy biedni

„Coraz większym zagrożeniem dla gospodarki staje się rosnąca zamożność Polaków”, martwi się „Rzeczpospolita”, ostrzegając, że nasze rosnące zakupy sprawią, iż polscy przedsiębiorcy nie zaspokoją popytu, będą musieli zwiększać inwestycje i zatrudnienie, co – o zgrozo – może zmniejszyć ich dochody. To kuriozalne rozumowanie, bo wydawać by się mogło, iż ostatecznym celem działalności gospodarczej jest wzrost zamożności ogółu obywateli. Ale dla „Rzeczpospolitej” ważne jest, by bogacili się wyłącznie przedsiębiorcy. Pocieszmy więc redaktorów gazety, iż przedsiębiorcy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.