Przebłyski
Szpieg w redakcji?
Wydawnictwo Axel Springer od kilku miesięcy pracuje nad projektem nowej gazety. Redakcję prześladuje jakiś pech. Najpierw wyniesiono pilnie strzeżoną makietę pisma, później ich pomysł akcji promocyjnej „Gazeta w Teczce” zrealizowała… „Gazeta Wyborcza”. Z pewnością to zbieżność pomysłów, ale w Axel Springer podejrzewają, że ktoś sprzedaje konkurencji poufne wiadomości. O akcji promocyjnej wiedziało podobno tylko pięć osób. Postawiono im ultimatum: albo ktoś się przyzna, albo zostanie zwolniona cała piątka. Na razie nikt nie chce się ujawnić
Dolce vita saneczkarzy
Nadzwyczaj solidnie przygotowywała się do turyńskich igrzysk kadra polskich saneczkarzy. W wiosce olimpijskiej zjawili się już tydzień przed rozpoczęciem igrzysk, a regularnie jeździli trenować do Francji. Oczywiście żadnych sukcesów nie odnieśli, ale co się napodróżowali, to ich. Wprawdzie wydawać by się mogło, że w konkurencji polegającej na szybkim zjeżdżaniu w dół powinniśmy być mocni, bo dobrze nam to wychodzi w innych dziedzinach życia, jednak największym polskim sukcesem w Turynie było 15. miejsce w skeletonie (małe saneczki) na 15 startujących.
Zapłaćcie Filoskowi!
Stanisław Filosek jako jedyny z informatorów SB w Hucie im. Lenina przyznał się do współpracy i kolegom hutnikom wyznał swe winy. Złamany przez SB po stanie wojennym przez kilka lat donosił na kolegów, przy okazji przyjmując kilka drobnych kwot „na koszty własne”. Teraz złożył w IPN doniesienie na „swoich” esbeków. Bo go straszyli. „Powinni zapłacić za moje męki i poniżenie”, mówi. Teraz czekamy, aż Filosek złoży do sądu wniosek o odszkodowanie. Jak zapłata, to zapłata, czyż nie?
Pracowity emeryt
Po Warszawie chodzi Józef Oleksy, człowiek, który w swoim życiu był wszystkim, a teraz wiadomo, kim jest, i trudno mu się przyzwyczaić do egzystencji partyjnego emeryta. Więc Oleksy chodzi i opowiada o naszej redakcji najgorsze rzeczy. Bo ma pretensję, że nie piszemy o nim dobrze. Drogi Józefie, dobrze to o tobie pisują panowie Mazurek i Zalewski z twojego ulubionego tygodnika „Wprost”. Łasisz się do nich, pijesz z nimi wódkę, podrzucasz plotki, wybacz, ale my w tej kategorii nie startujemy. Nie pijemy, bo musimy ciężko pracować, a obsmarowywanie kolegów nas nie interesuje.
LOT na skrzydłach „Naszego Dziennika”
Polskie Linie Lotnicze LOT zrezygnowały z rozdawania w samolotach lewicowej „Trybuny”, która latała z liniami od 15 lat. Pasażerom oferuje się natomiast związany z o. Tadeuszem Rydzykiem „Nasz Dziennik”. Rzecznik LOT-u tłumaczy, że to nie z powodów politycznych, ale oszczędnościowych i że o „Nasz Dziennik” upomnieli się sami pasażerowie. Tego należało się spodziewać. W końcu „Nasz Dziennik”, jak zapewnia o. Rydzyk, to jedyny polski dziennik. Dlaczego miałoby go brakować na pokładach jedynego rdzennie polskiego przewoźnika? A czy teraz zamiast filmów
Słabość do rachunków
Przemysław Gosiewski przez kilka lat nie regulował rachunków telefonicznych. Wielokrotne monity nie przyniosły skutku, więc TP SA odłączyła telefon w biurze poselskim szefa Klubu Parlamentarnego PiS. Odcięty od świata dopiero wówczas uregulował ponad 14 tys. zł zaległości – wcześniej do takiego kroku nie skłoniło go nawet to, że firma oddała sprawę do sądu. Gosiewski to kolejny polityk PiS, przejawiający specyficzne podejście do rachunków – kilkanaście dni temu pisaliśmy o wiceministrze sportu, Grzegorzu Schreiberze, który z równą
Ave Satan!
W marcu w Łodzi i Katowicach miały się odbyć dwa koncerty szwedzkiego zespołu Dark Funeral dla garstki zainteresowanych fanów: przesterowane gitary, łomot perkusji, diabelskie przebieranki, długie włosy, pomalowane twarze – ot, zwykła oprawa blackmetalowych spektakli, które na świecie już dawno nikogo nie wzruszają. Tymczasem w Polsce… Prowokacja wobec miasta – grzmiał wiceprezydent Łodzi; ideologia śmierci – krzyczał ktoś od sekt; skandal – załkała posłanka PiS; szatany i antychrysty
Bulterier zagryzł konkurencję
Od kiedy Elżbieta Kruk zrezygnowała z ławy poselskiej na rzecz fotela w KRRiTV, w PiS zawrzało. Zwolniło się bowiem po niej miejsce na sali obrad. I to nie byle jakie, ale najbardziej prestiżowe: tuż przy prezesie Jarosławie Kaczyńskim i marszałku Marku Jurku. Konkurencję – jak można się było domyślać – zagryzł Jarosław Kurski. Wcześniej słynny bulterier wyleciał z PiS za kopanie przeciwników braci Kaczyńskich poniżej pasa. Tak zdecydowany zawodnik okazał się jednak potrzebny i wrócił na łono
Rozrywany Pawłowicz
Adam Pawłowicz, były dziennikarz TVP i czołowa postać środowiska pampersów, jest najbardziej rozrywaną osobą w kraju. Posada i funkcja sekretarza w Radzie Nadzorczej TVP najwyraźniej nie zaspokajała jego ambicji. Od razu więc dostał od kolegów z PiS miejsce w Radzie Nadzorczej PKN Orlen. Teraz zaś wymienia się go jako jednego z faworytów na szefa Ruchu SA, największego polskiego kolportera prasy. Jakby tego było mało, nazwisko Pawłowicza pada również w kontekście przyszłych władz TVP.
Dobre słowo, choć ofiary inne
Parlament Europejski najwyraźniej hurtowo traktuje wpisy do ksiąg kondolencyjnych. Ostatnio wystawione były dwie – z powodu tragedii na Słowacji (19 stycznia), gdzie rozbił się samolot ze słowackimi żołnierzami, oraz druga – dla tych, którzy chcieli wesprzeć dobrym słowem ofiary katastrofy w Chorzowie (28 stycznia). Niestety, nie dość, że pomylono daty obu wydarzeń, to jeszcze niektórzy europosłowie mylili wydarzenia. I tak w polskiej księdze znalazły się słowa zachwalające dzielność… słowackich wojskowych. Oczywiście liczy się






