Publicystyka

Powrót na stronę główną
Publicystyka

Koniec sekretarza

Nieznane fragmenty wspomnień Franciszka Szlachcica Jednym z najbliższych przyjaciół Edwarda Gierka był Franciszek Szlachcic. Obaj znali się jeszcze z Katowic, gdzie Gierek był I sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego, a Szlachcic szefem SB w województwie. Ich drogi rozeszły się w połowie lat 70., gdy Szlachcic został usunięty z funkcji sekretarza KC PZPR i członka Rady Państwa. Poniżej publikujemy nigdy wcześniej nie drukowane fragmenty wspomnień (zdeponowanych w Archiwum Dokumentacji Historycznej PRL) Franciszka Szlachcica dotyczące lat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Czasy Edwarda Gierka

Nie miał predyspozycji i kwalifikacji dyktatora. Wolał „patronować” i osłaniać przesuwanie się władzy w kierunku rządu przed zawiścią i intrygami aparatu partyjnego Śmierć prominentnego polityka to nie najlepsza okazja do poważnej analizy jego dokonań. Majestat śmierci narzuca inny język i inną konwencję, zwłaszcza jeśli się zmarłego dobrze znało i przez lata współpracowało się z nim. Powiem tylko, że po wielu trudnych przejściach miał pod koniec życia Edward Gierek powód do satysfakcji. W kilku badaniach opinii, w tym w najsolidniejszym z ostatnio

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Polska alternatywa

CZŁOWIEK I GOSPODARKA (11) Polityka gospodarcza jest trudną sztuką nieustannych wyborów. Najważniejsze jednak jest dokonanie wpierw wyboru strategicznego i poprawne określenie tak jej celów, jak i środków. Zważywszy, że nie ma dobrej i skutecznej polityki gospodarczej bez właściwego uwzględnienia jej implikacji społecznych, sztuka ta jawi się jeszcze trudniejsza. Musi opierać się ona na mądrych teoriach ekonomicznych, bez czego nie sposób nadawać motorycznym siłom rozwoju pożądanego impetu. Polityka to także zdolność dyskontowania pojawiających się szans

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Łaskawca

LEWY DO PRAWEGO Rząd przedstawił Sejmowi projekt nowelizacji ustawy budżetowej na 2001 r. W dokumencie tym ograniczył się wyłącznie do zwiększenia deficytu budżetowego o 8,6 mld zł. Większość komentatorów ekonomicznych przyjęła posunięcie rządu „cała w skowronkach”. Wokół było słychać, że decyzja rządu uspokoiła inwestorów, że to balsam na zaniepokojoną giełdę itd. itp. A przecież to nic innego, jak ratowanie się przed Trybunałem Stanu, który groził premierowi i ministrowi finansów za przekroczenie deficytu budżetowego. Żeby go nie przekroczyć, należy go zwiększyć.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Dość szpecenia kraju!

Kto odważy się zakończyć architektoniczną brzydotę? („Szpecenie kraju” to tytuł publikacji Stanisława Tomkowicza, która ukazała się w roku 1909). Dlaczego tak się dzieje, że wjeżdżając do Polski z Czech, Niemiec czy Szwecji, mając jeszcze niekiedy w pamięci mijaną niedawno Austrię, Holandię czy Norwegię, jesteśmy niemile zaskoczeni nie tylko nagłą zmianą nawierzchni drogi, ale i estetyką otoczenia? W rękach mamy wprawdzie foldery zapraszające do Warszawy, Wieliczki lub na Mazury, ale dookoła widzimy chaotyczną zabudowę czegoś, co dawniej było wsią, rozmazane

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Czarna dziura

LEWY DO PRAWEGO Opublikowana przez GUS informacja o wykonaniu budżetu po pierwszych pięciu miesiącach, w której podano blisko stuprocentowe zrealizowanie deficytu budżetowego, otrzeźwiła wszystkich tych, którzy zdecydowaną krytykę ustawy budżetowej przez SLD uważali za opozycyjną grę. Trzeba przypomnieć, że przygotowując budżet, nowy minister finansów rządu AWS postawiony został przed bardzo trudnym zadaniem. Z jednej strony, musiał ograniczyć w nim deficyt budżetowy nie mniej niż jego poprzednik, bo od tego Unia Wolności uzależniała poparcie budżetu, z drugiej zaś,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Wygrać większość

LEWY DO PRAWEGO Sondaże przeprowadzane cyklicznie przez kilka instytutów badania opinii publicznej jednoznacznie wykazują, że zwycięzcą wrześniowych wyborów do Sejmu będzie Sojusz Lewicy Demokratycznej. Nie zmieni tego nawet prowadzona przez wszystkich konkurentów Sojuszu negatywna kampania wyborcza, ani „kwity” wyciągane z rękawa przez oddanych Pałubickiemu ludzi. Nie zmienią tego również seriale gazetowo-wyborcze wzmacniane na falach UKF, a poświęcone niewątpliwie nie przynoszącym chluby SLD incydentom lokalnym. Jak na razie poparcie dla SLD nie spada, a dla Unii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Wyjście z matni

Rządowy program pomocy dla byłych neonazistów w Niemczech Według najnowszego raportu Federalnej Służby Ochrony Konstytucji, w latach 1999–2000 liczba skłonnych do stosowania przemocy, skrajnie prawicowych ekstremistów zwiększyła się w Niemczech z 9 tys. do 9,7 tys. Ponad 50% z nich mieszka w landach wschodnich, których ludność stanowi tylko 21% ogólnej liczby mieszkańców RFN. Wzrosła liczba przypadków naruszeń prawa, w tym głównie niedozwolonej propagandy oraz aktów przemocy wobec obcokrajowców; coraz więcej odkrywa się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Powstrzymać rozgardiasz!

LEWY DO PRAWEGO  Na temat rozgardiaszu, jaki od dłuższego czasu panuje na prawej stronie sceny politycznej, chyba nie warto już nawet pisać, zwłaszcza w “Przeglądzie”, będącym tygodnikiem. Powstawanie nowych bytów przez podziały istniejących i niespodziewane wolty nie tylko polityków, ale całych partii są tak nagłe, że w ich opisaniu spóźniają się dzienniki i ostatnie informacje są aktualne już tylko w mediach elektronicznych. Kampania wyborcza nie tylko w Polsce rządzi się swoimi prawami, rzucając często cień na sprawowanie władzy przez rządzących. Są jednak granice, których nie należy przekraczać.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Sprawiedliwy podział

Nie jest prawdą, że w Polsce dominują postawy rewindykacyjne i populistyczne Ustrój sprawiedliwości społecznej nie istnieje. To odwieczne marzenie filozofów bynajmniej nie ziściło się również podczas historycznego epizodu socjalizmu, u którego podstaw intencjonalnie leżało. Tym bardziej odlegli od niego byliśmy we wcześniejszych formacjach ekonomicznych, a także później – podczas posocjalistycznej transformacji i ponownego rozwoju gospodarki kapitalistycznej, w jakże odmiennych jednak warunkach i okolicznościach. Utopia “sprawiedliwości społecznej” to skądinąd jedno z piękniejszych – choć szkoda, że nieziszczalnych – dążeń

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.