Reportaż
Obcy
Dom Repatrianta miał zastąpić rodakom z Kazachstanu dom rodzinny. Stał się jedynie azylem Jedyny w Polsce Dom Repatrianta nie jest ani brzydki, ani ładny. Wygląda tak, jakby nie chciał przyciągać niczyjej uwagi. Miał zastąpić dom rodzinny rodakom z Kazachstanu. Mimo szlachetnych intencji jego założyciela dla repatriantów stał się jedynie schronieniem i miejscem na przetrwanie. Dom powstał 13 lat temu, gdy w Polsce nie mówiło się jeszcze o repatriantach. Wybudował go w Krakowie przy
Nie płacz, teraz jesteś moją żoną
Wiele młodych kobiet w Kirgistanie jest zmuszanych do małżeństwa 19-letnia Mariam cieszyła się w imieniu przyjaciółki od serca, strojąc się i przygotowując do uroczystości jej zaręczyn. Data ślubu została ustalona, Mariam miała być na nim świadkiem. (…) Minął dokładnie rok od chwili, gdy Mariam przeniosła się z maleńkiej wsi do Biszkeku, żeby studiować germanistykę. W ciągu tego roku zakochała się w koledze studencie i zostali parą, lecz oboje uznali, że na myślenie o małżeństwie jest za wcześnie. Mariam miała przed sobą
Feministki bez butów
Indianki przeciwstawiają się i meksykańskiemu nacjonalizmowi, i systemowi władzy w swoich społecznościach Wspinaczka stromą ścieżką na wzgórze trwa już dłuższą chwilę. W dole rozpościera się zasnute mgłą miasteczko. To Zinacantan, miejscowość zamieszkana przez meksykańskich Indian Tzotzil. – Bo widzisz, błyskawica to Anioł. Są złe Anioły i dobre Anioły. I tamten z jaskini jest zły. Może cię spalić – Maruć, choć nieco zażywna, nie zmęczyła się ani trochę. Ciężka od bajecznych haftów suknia wydaje się w ogóle
Wszystkie imiona globalnej nomadki
Rada nie chce być tradycyjną hinduską kobietą, która jest z mężem do śmierci, bo nie ma innego wyjścia Stajemy się społeczeństwem globalnych nomadów. Współczesny nomada żyje w kilku krajach, na styku odmiennych kultur. Wykorzeniony, przyjmuje strategię kameleona. Jest dokładnie taki jak społeczeństwo, w którym akurat funkcjonuje. Inaczej grożą mu wykluczenie i izolacja. To jednak sprawia, że jego poczucie tożsamości bardziej przypomina mozaikę niż monolit, a on, chociaż niby wszędzie jest u siebie, nigdzie nie jest sobą w pełni. Podobnie
Budowy w Polsce to Dziki Zachód
Operatorzy żurawi pracują kilkanaście godzin na dobę. Często w niebezpiecznych warunkach – Siedziałem skulony w kabinie. Dźwig sam się wyłączył i obrócił z wiatrem. Dookoła błyskały pioruny – opowiada Arkadiusz Hiller, przewodniczący Komisji Operatorów Żurawi w związku zawodowym Inicjatywa Pracownicza. 20 minut wcześniej informował kierownika budowy, że zbliża się burza. Siedząc wysoko, miał widok na 50 km. – Beton przyjechał i trzeba go wylać – usłyszał w odpowiedzi. – Budowy w Polsce
Wygrał z rakiem, przegrał ze światem
Był oddanym nauczycielem. Nie wytrzymał posądzenia o molestowanie uczennic Tragiczna śmierć Krzysztofa Ortmanna, byłego dyrektora i wieloletniego nauczyciela szkoły w Łapalicach pod Kartuzami, pasjonata turystyki rowerowej, organizatora popularnych konkursów matematycznych, wstrząsnęła środowiskiem. Ostatni raz odwiedził rodziców mieszkających na tym samym co on osiedlu w piątek po południu, 27 listopada 2015 r. Potem kontakt się urwał. – Tego dnia syn niewiele mówił, nie miał apetytu – opowiada matka, Barbara Ortmann. – Nie dziwiło nas
Życie albo 500 złotych
Właściciel warsztatu samochodowego zastrzelił klienta, gdy ten nie chciał zapłacić za usługę Parkingowy na placu pod supermarketem Tesco w Sulejówku od kilku dni spoglądał na saaba stojącego pod parkanem. Znał wszystkich właścicieli pojazdów, ale tego klienta, gdy wjeżdżał na parking, widział po raz pierwszy. Samochód miał uchyloną szybę i wokół szpary kręcił się rój dużych, czarnych much – przybywało ich z godziny na godzinę. W kwietniu 2011 r. słońce grzało jak w lecie. Parkingowy zdecydował się zajrzeć do auta. Chwilę
Moje powolne umieranie z Maćkiem
– To nieprawda, że czas leczy rany – mówi Ewa Berbeka, żona himalaisty, który zginął, schodząc z Broad Peaku – Coś we mnie umarło. Jakaś część mnie nie żyje. Spokojnie mogłabym dzisiaj zamknąć oczy i odejść. – Ewa mocno zaczyna swoją opowieść. – Nie boję się śmierci. Wręcz przeciwnie, nawet na nią czekam, bo wiem, że w tym drugim życiu znowu będę z Maćkiem. (…) Wyznanie Ewy jest wstrząsające nie tylko dlatego, że mówi to piękna kobieta
Bracia
Nie wiedziałem, co to jest SLA. Lekarz dał mi recepty i powiedział, żebym korzystał z życia 27 lutego 1989 r. Maciej przychodzi na świat o godz. 23. Trzy minuty później rodzi się Marek. Nie są do siebie podobni. Czas pokaże, że ich losy będą różne. Marek i Maciek, grudzień 1995 Dziadek przebrał się za świętego Mikołaja. Miał czerwoną pelerynę i brodę. Włożył sobie do ust orzechy, miał wielkie, czerwone puce, nie mieliśmy szans go rozpoznać. Kiedy wszedł, zamarliśmy w bezruchu. Mikołaj
Łowca nn
Fałszywy mecenas zarobił 4 mln dol. na preparowaniu ksiąg wieczystych dla parceli w Warszawie Lech T. zaufał informacji, którą dostał od starszej pani rozdającej przed warszawskim sądem ulotki reklamowe kancelarii prawnej przy ul. Staszica. Zachęciła go wypisana grubym drukiem obietnica, że w razie niepomyślnego przebiegu sprawy sądowej klient otrzyma zwrot poniesionych kosztów. Pierwszy raz spotkał się z takim podejściem adwokatów. Właściciel kancelarii mecenas Janusz S. zrobił na Lechu T. bardzo







