Sport

Powrót na stronę główną
Sport

Wierzyłem w sukces

Sportowcy w końcu przekonali się, że trenując w kraju i pod kierunkiem miejscowego szkoleniowca, można zdobywać medale w pływaniu Paweł Słomiński, trener kadry olimpijskiej pływaków – Ma pan sposób na to, żeby nikomu z pana ekipy woda sodowa nie uderzyła do głowy? – Mnie jakoś jeszcze nie uderzyła. Zresztą to chyba zależy od charakteru i mentalności człowieka. Robię swoje i wolę się nad tym nie zastanawiać. Bo im więcej myślę, tym częściej dochodzę do wniosku, że nie robię nic nadzwyczajnego. – Ale na przykład w piłce nożnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Zawodnik nie jest najważniejszy

Małysz wie, że dietetyka nie zastąpi spawacz, a psychologiem nie będzie masażysta Kamil Wódka, psycholog sportu Kamil Wódka (lat 28) jest jednym z najzdolniejszych przedstawicieli młodej generacji psychologii sportu. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego (2003), gdzie specjalizował się pod kierunkiem dr. Jana Blecharza (współtwórcy sukcesu Adama Małysza). Pracował z kadrą olimpijską kajakarzy górskich na igrzyska w Atenach. Od maja 2003 r. współpracował z kobiecą kadrą w narciarstwie alpejskim. W ubiegłym sezonie zajmował się równolegle kadrą skoczków

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Dr Małysz przestaje leczyć Polaków

Obawiam się, że na to, by Małyszowi pomogli specjaliści – nie tylko psychologowie – jest już trochę za późno Dariusz Nowicki, psycholog sportu – Czy to już koniec kariery Adama Małysza? – Na to pytanie nie można odpowiedzieć. Kariery zawodników mogą się skończyć gwałtownie – zmęczenie fizyczne i psychiczne „materiału”, wypalenie psychiczne lub po prostu pojawiają się młodsi i lepsi. Ale przy odpowiednio dobrze prowadzonym treningu sportowym oraz odnowie biologicznej ta kariera może jeszcze potrwać co najmniej sezon

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Maratonem przez życie

W maratonie nie ma pewniaków. Raz się wygrywa, innym razem można nawet nie doczołgać się do mety Na trasie maratonu spotykają się różni ludzie. Obok zupełnie zwyczajnych kierowców, dyrektorów i inżynierów są tacy, którzy przeszli chorobę Heinego i Medina. Albo niewidomi, którzy startują razem z przewodnikami. – Zdarzyło mi się kiedyś, że pomagałem niewidomemu chłopakowi dostać się na start. I zanim załatwiliśmy wszystkie formalności, zrobiło się na tyle późno, że nie miał z kim pobiec. Zaoferowałem swoją pomoc. Nieźle wyszło. Bo on biegł

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Tajemnice Janasa

Nie tylko piłkarze zastanawiają się, na czym polega fenomen sukcesów ich trenera 20 grudnia miną trzy lata od nominacji Pawła Janasa na stanowisko selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski. Dla człowieka, który przejął pieczę nad kadrą narodową w niełatwej sytuacji, był to bogaty w wydarzenia, a zarazem wielce pouczający okres. Wbrew temu, co dość powszechnie się przypuszcza, popularny Janosik nie jest typem faceta, który ma skórę grubszą od skóry słonia. Wieloletnia gra w obronie oraz dramatyczne perypetie uodporniły go na wiele rzeczy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Trener, który rozumie kobiety

Gdy moje dziewczyny stają naprzeciwko rozczochranych, rudych Rosjanek, to już mają przewagę psychiczną – mówi Andrzej Niemczyk, trener siatkarek Andrzej Niemczyk ma 61 lat. Sam grał kiedyś jako rozgrywający, skończył AWF w Warszawie. Biegle zna niemiecki i rosyjski. Porozumiewa się po angielsku i turecku. W latach 1975-1977 był trenerem kobiecej reprezentacji. Po zajęciu na mistrzostwach Europy w 1977 r. w Tampere czwartego miejsca zrezygnował, bo jak twierdzi, obiecywał medal. Wyjechał do Niemiec. I tam przez 10 lat prowadził

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

18 dziewczyn i Niemczyk

W czym tkwi tajemnica dwukrotnego sukcesu mistrzyń Europy? Od przeciętnej Polki są wyższe o dobre kilkanaście centymetrów. Uderzona przez nie piłka pędzi z prędkością przekraczającą 80 km na godzinę. Ale nikt nie ośmieli się nazwać ich babochłopami. Przeciwnie, o polskich siatkarkach mówi się, że to najpiękniejsze dziewczyny na świecie. Po tym jak w 2003 r. zdobyły tytuł mistrzyń Europy, zostały nazwane złotkami. Teraz, kiedy powtórzyły ten sukces, świecą dwa razy jaśniej. – Szkoda tylko, że nikt nas nie widział,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Alfabet Baszanowskiego

Tylko zwycięstwo ma swoją wymowę – mówi dwukrotny mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów Waldemar Baszanowski, jeden z najlepszych zawodników w historii podnoszenia ciężarów, skończył 70 lat. Był jedną z największych gwiazd światowych pomostów. Osiągnął wszystko, co było do zdobycia. Był dwa razy mistrzem olimpijskim – z Tokio i Meksyku – 27-krotnym rekordzistą świata, pięciokrotnym mistrzem świata i sześciokrotnym mistrzem Europy. Baszanowski to nie tylko fenomen podnoszenia ciężarów, ale symbol wszystkiego, co w polskim sporcie najlepsze. Dla wielu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Obrona przez atak

Dziurowicz junior wielokrotnie przekupywał sędziów, teraz obwinia Listkiewicza i PZPN Od kilku miesięcy wiele osób z futbolowego światka czuje się, jakby siedziało na rozżarzonych węglach. Nie ma co ukrywać, po aresztowaniach kilku znanych arbitrów i działaczy panuje raczej podła atmosfera – pełna pomówień, wzajemnych oskarżeń i skrajnej podejrzliwości. Kiedy niektórym zaczęło się wydawać, że w futbolowym kotle pożar zaczyna przygasać, oliwy do ognia dolał w pierwszych dniach sierpnia prezes GKS Katowice, Piotr Dziurowicz, udzielając

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Najtańszy do kupienia jest sędzia

Były prezes polskich sędziów ujawnia, kto handlował meczami piłki nożnej Janusz Hańderek, b. przewodniczący Polskiego Kolegium Sędziów PZPN W ostatnim dniu czerwca do dymisji podał się przewodniczący Polskiego Kolegium Sędziów PZPN, Janusz Hańderek. Większość uważa, że była ona wymuszona, po pierwsze, kategorycznym żądaniem szefa Komisji Etyki, Jana Tomaszewskiego, by Hańderek jako „kapitan statku” zrezygnował; po drugie, postawą redaktora Hańderka podczas stanu wojennego; po trzecie, koniecznością całkowitej odnowy (personalnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.