Świat

Powrót na stronę główną
Świat

Coca-Cola i gorzki cukier

Rolnicy w Kambodży tracą ziemię „Kiedy firma przyszła w maju 2006 r., zniszczyła buldożerami nasze pola i strumienie, zabiła nasze zwierzęta”, skarży się Teng Kao, przedstawiciel rolników z kambodżańskiej prowincji Kaoh Kong. Rolnicy twierdzą, że „firma” bezprawnie odebrała im ziemię, i walczą o sprawiedliwość przed sądem w Londynie. Tam, gdzie wcześniej były liczne poletka ryżu albo orzeszków ziemnych i sady, aż po horyzont rozciąga się gigantyczna plantacja trzciny cukrowej. Jak napisał brytyjski dziennik „The Guardian”,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Cudzoziemcy nie tylko od czarnej roboty

Brytyjski rząd próbuje ograniczyć imigrację. Ale może to być strzał w kolano Korespondencja z Londynu Kiedy tu przybywali, nie było masowych protestów. Jasne, mało kto się spodziewał, że będzie ich tak wielu. Ale wtedy nie miało to takiego znaczenia. Gospodarka miała rosnąć w nieskończoność. Przecież ktoś musiał wykonywać te wszystkie niewdzięczne prace. Bum budowlany potrzebował paliwa, a tanio dostarczali go uzbrojeni w kielnie i wiertarki imigranci pracujący nad remontem kolejnych letnich domów czy kupionego właśnie drugiego mieszkania (pewna inwestycja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Dziwna śmierć wroga publicznego

Drony zabiły przywódcę pakistańskich talibów tuż przed rozmowami pokojowymi „To nie jest zabójstwo jednej osoby, to śmierć całego procesu pokojowego”, oburzał się szef dyplomacji Pakistanu Chaudhry Nisar Ali Khan po zabiciu w ataku amerykańskich bezzałogowych samolotów lidera pakistańskich talibów, Hakimullaha Mehsuda. Za głowę Mehsuda FBI wyznaczyła nagrodę w wysokości 5 mln dol. Władze w Pakistanie były gotowe zapłacić równowartość 600 tys. dol. Długowłosy, charyzmatyczny, okrutny i zuchwały Hakimullah

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Koszmary amerykańskiego zabójcy

Operator samolotów automatycznych wyznaje, że zabił ponad 1600 osób 27-letni Brandon Bryant walczy z depresją, cierpi na syndrom stresu pourazowego, próbuje leczyć lęki alkoholem. Mieszka u matki, nie ma nic oprócz komputera i długów. Młody człowiek był operatorem dronów, samolotów automatycznych, za pomocą których Stany Zjednoczone likwidowały swoich nieprzyjaciół w Iraku i Afganistanie. Gdy wiosną 2011 r. Bryant odchodził ze służby w siłach powietrznych USA, otrzymał makabryczny certyfikat. „Dali mi listę moich osiągnięć, wrogowie zabici, wrogowie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Chile: wybory w cieniu historii

Ojcowie kandydatek na prezydenta byli generałami. Po zamachu stanu Alberto Bachelet umarł po torturach w więzieniu, Fernando Matthei awansował W wyborach prezydenckich w Chile, które odbędą się 17 listopada, staną naprzeciw siebie popierana przez koalicję partii prawicowych Evelyn Matthei i przedstawicielka centrolewicy Michelle Bachelet. Obok różnic w poglądach na kwestie aborcji, edukacji i polityki gospodarczej obydwie kandydatki dzieli także bolesna przeszłość kraju. Wydaje się, że termin wyborów nie mógł przypaść w trudniejszym i bardziej wrażliwym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Wszystko jest możliwe

Czyli wybory po czesku W sobotę 26 października Czesi poznali wynik wyborów do sejmu. Wiara, że nowo wybrana izba niższa zakończy trwający kryzys polityczny, może się okazać krucha i naiwna. Przypomnijmy: to były wcześ­niejsze wybory, rozpisane po upadku prawicowego rządu Petra Nečasa w wyniku afery korupcyjnej. Warto też podkreślić, że w dwudniowym głosowaniu (25-26 października) Czesi wybrali sejm, a nie – jak często informowały polskie media – parlament. Czeski senat wybierany jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Nacjonalizm z twarzą Marine

Front Narodowy staje się najpotężniejszą siłą polityczną Francji Widmo ksenofobicznego i antyeuropejskiego Frontu Narodowego krąży nad Francją. Wśród skłóconych polityków partii głównego nurtu zapanował lęk. Front National staje się najsilniejszym ugrupowaniem politycznym w kraju. Liderka FN, charyzmatyczna 45-letnia Marine Le Pen, chce zostać prezydentem. Wyklina „cierpiące na impotencję europejskie imperium, które splądrowało Francję”. Twierdzi, że Unia Europejska jest niereformowalna i nieuchronnie się rozpadnie, stanie się luźnym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Wielkie kłamstwo Berniego Madoffa

Skazany na 150 lat więzienia finansista pociągnął za sobą współpracowników, synów, żonę, brata i bratanicę Bernard L. Madoff był potężną i powszechnie szanowaną postacią nowojorskiego establishmentu, a zarazem ucieleśnieniem amerykańskiego snu – człowiekiem, który zaczynając niemal od zera, doszedł do wielkich pieniędzy. W 1960 r., w wieku 22 lat, założył firmę, którą nazwał Bernard L. Madoff Investment Securities LLC. Za kapitał założycielski posłużyło mu 5 tys. dol. własnych oszczędności, wspartych 50 tys. dol.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Islamski zaciąg w Niemczech

Islamiści z RFN walczą w Syrii pod flagą Al-Kaidy Islamiści z Niemiec śpieszą do Syrii i przyłączają się do rebeliantów, by walczyć z reżimem Baszara al-Asada. Czy wrócą zradykalizowani i gotowi do siania terroru w Europie? 70-stronicowy raport w tej sprawie sporządził Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfV). Do opatrzonego klauzulą tajności dokumentu dotarli dziennikarze magazynu „Der Spiegel”. Problem przeanalizowała też reporterka radia NDR, Carolin Fromm. „Islamiści z Niemiec to przeważnie ludzie młodzi. Wielu ma zaledwie 18-19 lat”, wyjaśnia dziennikarka.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Miecz przed trybunałem

Syn Kaddafiego miał firmować zmiany w Libii, był przygotowywany do przejęcia rządów po ojcu Ponad dwa lata po obaleniu Muammara Kaddafiego Libia wciąż przypomina beczkę prochu, która może w każdej chwili wybuchnąć i rozpaść się na drobniejsze kawałki. Podział na Trypolitanię, Fazzan oraz Cyrenajkę, która niedawno jednostronnie ogłosiła częściową autonomię (na co nie godzi się Trypolis), to tylko jeden z wielu czynników destabilizujących. Libijskie państwo jest słabe, a lokalne milicje tudzież rozmaite odnogi Al-Kaidy – luźno powiązane z tą organizacją

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.