Świat

Powrót na stronę główną
Świat

Demoniczni mnisi

Brodząc po pas w wodzie Gangesu, mężczyźni przecedzają wiklinowymi koszami popioły. Szukają biżuterii spalonych zmarłych Marcin Osman Korespondencja z Indii Dla jednych odrażający i budzący strach, dla drugich uduchowieni, obdarzeni nadludzkimi mocami, łącznicy z boskim absolutem. Cudotwórcy czy hochsztaplerzy? Święci czy grzeszni? Skromni pątnicy czy sprytni biznesmeni? Kim obecnie są sadhu – hinduscy demoniczni mnisi, wędrowni asceci? Czy zarabiają na ludzkiej niewiedzy i bogobojności, a może są bezgranicznie oddani Bogu? Na ile współczesna cywilizacja i świat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Podstępny Stuxnet

Agresywny wirus komputerowy sparaliżował program nuklearny Iranu równie skutecznie jak bombardowanie Wojna z Iranem już trwa. Na razie toczą ją tajne służby i specjaliści od walki elektronicznej. Zachodni eksperci doszli ostatnio do wniosku, że wirus komputerowy Stuxnet, który zaraził instalacje nuklearne Teheranu, wyrządził ogromne szkody, zapewne zniszczył lub poważnie uszkodził ponad tysiąc wirówek do wzbogacania uranu i opóźnił irański program nuklearny o dwa lata. „Ten atak cybernetyczny był prawie tak samo skuteczny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Procesy morskich rabusiów

Urodziłem się pod drzewem – powiedział somalijski pirat przed niemieckim sądem Piraci, nie tylko somalijscy, grasują coraz śmielej. Zapuszczają się też coraz dalej. Napadają na statki nawet u wybrzeży Tanzanii, Madagaskaru i Afryki Południowej. W grudniu dokonali ataku na wodach południowych Indii. Ze statków matek spuszczają na wodę szybkie łodzie motorowe. W taki statek matkę przekształcili zdobyty japoński frachtowiec „Izumi”. Próbują ich powstrzymać okręty wojenne Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, Indii i innych państw.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Pokój przez podzielenie

Podział Sudanu może zabliźnić jedną z najdłużej krwawiących ran współczesnej Afryki. Nad Białym Nilem nic jednak nie jest pewne Jeśli 9 stycznia mieszkańcy południowego Sudanu opowiedzą się za niepodleg- łością, do afrykańskiej społeczności dołączy nowy podmiot. Stanie się to po raz pierwszy od 18 lat, kiedy w 1993 r. Erytrea odłączyła się od Etiopii. Atmosfera gęstniała w miarę zbliżania się terminu referendum. We wrześniu minister informacji Kamal Obeid stwierdził, że jeśli Południe wybierze niepodległość,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Jest alkomat, jest impreza

Korespondencja z Neapolu Alkomaty i tablice z przelicznikiem wypitego alkoholu na promile to teraz obowiązkowe wyposażenie włoskich lokali Włosi stają na głowie, żeby zmniejszyć liczbę wypadków drogowych. Ponieważ jedną z głównych przyczyn śmierci na drodze jest alkohol, zgodnie z prawem wszystkie restauracje, bary, puby, dyskoteki, kąpieliska i lokale prowadzące działalność gastronomiczno-rozrywkową musiały zaopatrzyć się w alkomaty. Rozporządzenie weszło w życie 13 listopada 2010 r., budząc sporo kontrowersji. Wielu Włochom pomysł nie przypadł do gustu, ale są i zwolennicy –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Rok 2010 w krzywym zwierciadle

Czyli najbardziej niesamowite, niewiarygodne, makabryczne, zadziwiające, śmieszne i głupie wydarzenia ostatnich 12 miesięcy (z pominięciem Polaków i polskich spraw) Tytuł roku Zamieścił go w listopadzie niemiecki dziennik „Heilbronner Stimme”: „Katolicy witają życzliwie rozluźnienie prezerwatywy”. Egzorcysta roku 85-letni Gabriel Amorth, najsłynniejszy pogromca demonów w Stolicy Apostolskiej. W lutym ojciec Amorth opublikował wspomnienia, a potem udzielił kilku wywiadów, w których stwierdził, że diabeł grasuje także w Watykanie, czego dowodem są skandale pedofilskie. Według oficjalnego watykańskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Ameryka wraca na szyny

Prezydent Obama chce odrodzenia kolei. Republikanie są przeciwni W czasie, kiedy z trudem wychodzimy z chaosu, jaki zafundowały nam kolejowe spółki niemogące dogadać się w sprawie nowego rozkładu, marzniemy godzinami na stacjach, czekając na spóźniajace się pociagi, tłoczymy się w niemiłosiernym ścisku w skróconych o połowę podmiejskich składach, na całym świecie następuje renesans kolei. Gigantyczną sieć szybkich pociągów budują Chiny. Punktualność hiszpańskich lokomotyw budzi zazdrość sąsiadów. Setki kilometrów nowych torów powstają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Koreańskie paradoksy

Kraj Dżucze: hamburgery i głodowe racje ryżu, dygnitarze w limuzynach i lekarze operujący bez znieczulenia Jeśli wydaje się nam, że już wszystko widzieliśmy, że wszędzie dobrze, tylko nie tu, gdzie żyjemy, powinniśmy odwiedzić Koreę Północną. Choć to terapia szokowa, pozwoli nam spojrzeć na życie z perspektywy człowieka szczęśliwego, że żyje we względnej normalności. Dostać się do Korei Północnej możemy tylko z biurem podróży (zaledwie kilka w Europie proponuje takie wycieczki, w Polsce m.in. LogosTour), z organizacją pomocową (działa ich wiele

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Raport o grzechach Kościoła

W archidiecezji kardynała Ratzingera masowo niszczono akta dotyczące księży pedofilów „Siarczysty policzek dla Kościoła”, „Sól w rany Kościoła”, „Liczby hańby”, piszą niemieccy komentatorzy. Niezależny zespół prawników przedstawił obszerną ekspertyzę dotyczącą przestępstw seksualnych i innych nadużyć, popełnionych przez księży, diakonów oraz świeckich pracowników archidiecezji Monachium-Freising w latach 1945-2009. Wyniki okazały się przytłaczające. Arcybiskup Monachium, kard. Reinhard Marx, powiedział, że odczuwa smutek i wstyd. „Nadszedł czas pokuty i nawrócenia”, oświadczył wstrząśnięty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Irlandia w recesyjnej dziurze

Korespondencja z Dublina Nowy budżet zmusi wszystkich obywateli do wyrzeczeń „Nad Dublinem unosi się wszechogarniający odór rozkładu” – w taki oto dekadencki sposób niemal sto lat temu młody James Joyce patrzył na Dublin. Zdaniem moich irlandzkich przyjaciół ta złowrogo brzmiąca fraza jest wciąż aktualna. Czyżby Joyce miał się okazać wieszczem? – I tak, i nie – odpowiada Tommie, mój landlord. – Zatoczyliśmy koło i znowu musimy wstawać z kolan i poprawiać to, co schrzaniliśmy na własne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.