Rok 2010 w krzywym zwierciadle

Rok 2010 w krzywym zwierciadle

Czyli najbardziej niesamowite, niewiarygodne, makabryczne, zadziwiające, śmieszne i głupie wydarzenia ostatnich 12 miesięcy (z pominięciem Polaków i polskich spraw)

Tytuł roku
Zamieścił go w listopadzie niemiecki dziennik „Heilbronner Stimme”: „Katolicy witają życzliwie rozluźnienie prezerwatywy”.

Egzorcysta roku
85-letni Gabriel Amorth, najsłynniejszy pogromca demonów w Stolicy Apostolskiej. W lutym ojciec Amorth opublikował wspomnienia, a potem udzielił kilku wywiadów, w których stwierdził, że diabeł grasuje także w Watykanie, czego dowodem są skandale pedofilskie. Według oficjalnego watykańskiego egzorcysty, w sektach satanistycznych czynnie działają księża, prałaci, a nawet kardynałowie. Mimo ofensywy mocy piekielnych Gabriel Amorth nie zwątpił w zwycięstwo. We wrześniu oświadczył: „Jestem silniejszy od diabła. Na mój widok sika ze strachu”.

Odkrycie roku
Dokonali go chiński biolog Libiao Zhang z kolegami oraz Gareth Jones (Uniwersytet Bristol, Wielka Brytania), którzy w naukowy sposób udokumentowali przypadek seksu oralnego u azjatyckich nietoperzy Cynopterus sphinx, żywiących się owocami. Odkrycie jest doniosłe, ponieważ to pierwszy wytropiony akt seksu oralnego wśród zwierząt. Na tytuł zasługują także Karina Acevedo-Whitehouse z zespołem z Towarzystwa Zoologicznego w Londynie oraz Diane Gendron z meksykańskiego Instituto Politécnico Nacional, które opracowały metodę zbierania wydzielin (konkretnie smarków) waleni za pomocą zdalnie sterowanego helikoptera. Nie możemy też zapomnieć o wysiłkach Richarda Stephensa z brytyjskiego Uniwersytetu Keele, który z kolegami potwierdził powszechną opinię, że przeklinanie przynosi ulgę w bólu. Rozgłos zdobył również prof. Toshiyuki Nakagaki, znajdując wraz z japońskimi oraz brytyjskimi naukowcami sposób optymalnego planowania tras linii kolejowych na podstawie badania pleśni. We wrześniu wszyscy ci luminarze nauki zostali uhonorowani anty-Noblami za najbardziej absurdalne osiągnięcia naukowe, przyznawanymi na Harvardzie.

Duch roku
Lady GaGa z pewnością potrzebuje pomocy egzorcysty, ponieważ nawiedza ją duch płci męskiej, Ryan. Wtajemniczeni twierdzą, że gwiazda muzyki pop wynajęła już profesjonalnych łowców duchów oraz wydała 47 tys. dol. na zakup aparatury wykrywającej zmiany pola elektromagnetycznego. Ryan podobno jest nieszkodliwy, ale sama obecność gościa z innego świata bardzo trwoży piosenkarkę. W pewnym stopniu duch okazuje się jednak pomocny. W październiku Lady GaGa wyznała w wywiadzie prasowym, że nie musi już brać narkotyków, by być kreatywna, bo przecież jest Ryan.

Robak roku
Wypatrzył go w październiku na swoim talerzu gubernator twerskiego obwodu Rosji Dmitrij Zielenin. Stało się to podczas przyjęcia, które gospodarz Kremla Dmitrij Miedwiediew wydał na cześć prezydenta Niemiec Christiana Wulffa. Zielenin nie ostrzegł pozostałych gości, lecz poinformował o dziwnym bezkręgowcu na portalu internetowym Twitter i jako dowód zamieścił fotografię. „To może się zdarzyć tylko w [kremlowskiej] Sali Aleksandrowskiej. Do wołowiny podają sałatkę z żywymi dżdżownicami”, podpisał zdjęcie gubernator. Skandal, który wybuchł, wymyka się wszelkim opisom. Drobiazgowe śledztwo wszczęła Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji. Podobno ustalono, że robak nie jest autentyczny. Doradca prezydenta Rosji Siergiej Prichodko zasugerował, że gubernator z powodu głupoty powinien podać się do dymisji. Zielenin żalił się przyjaciołom, że od czasu robaczej afery źle sypia, i znacznie ograniczył internetową aktywność, na razie zachował jednak stanowisko.

Lotnik roku
28-letni Francuz Adrian Monnoyeur, amator kitesurfingu z Tuluzy. Kitesurfing to surfowanie po morzu z latawcem. W listopadzie ostrzegano Adriana, aby nie surfował w warunkach sztormowych w zatoce, która i tak jest niebezpieczna, mężczyzna jednak nie posłuchał. Szalejąca wichura przygnała go do brzegu, Adrian uderzył w molo, potem wzbił się w powietrze i poleciał. Z niesamowitą prędkością przemknął nad czteropasmowym bulwarem i śmignął nad dachem siedmiopiętrowego Grand Hotelu. Pewna kobieta, która zobaczyła niezwykły lot z okna, opowiadała później: „Myślałam, że mam halucynacje. To był bardzo przystojny chłopak. Dziwne, ale na jego twarzy nie widziałam lęku, tylko wielkie zdumienie”. Po locie nad hotelem Adrian uderzył w dach następnego budynku, oderwał się wreszcie od latawca i runął z wysokości 15 m. Podczas pogrzebu żałobnicy mówili, że przynajmniej poleciał wysoko.

Aktor roku
Niemiecki gwiazdor sceny, 36-letni Marc Schulze. W lutym wystąpił w przedstawieniu „Moskwa-Pietuszki” autorstwa rosyjskiego satyryka Wieniedikta Jerofiejewa. Aktor z Frankfurtu nad Menem postanowił zagrać radzieckiego pijaczynę realistycznie i wychylał jeden za drugim kieliszki prawdziwej wódki. Początkowo publiczność była zachwycona. „To naprawdę sprawiło wielkie wrażenie. Stopień upojenia alkoholowego bohatera systematycznie wzrastał, facet bełkotał coraz bardziej przekonująco”, opowiadał jeden z widzów. W końcu jednak Schulze stracił mowę i padł jak nieżywy. Ululanego komedianta przewieziono do szpitala, gdzie uratowali go lekarze. Dyrekcja teatru zaleciła mu potem, aby na przyszłość pił wyłącznie wodę.

Purytanie roku
Władze amerykańskiej agencji kosmicznej NASA, które postanowiły, że seks na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS nie będzie dozwolony. Poinformował o tym w czerwcu w Tokio Alan Poindexter, dowódca załogi ISS, w skład której weszła także japońska astronautka. „Mamy wspaniałe relacje w pracy. Relacje osobiste nie są przewidziane. Nie mamy ich i nie będziemy mieli”, oświadczył Poindexter. Ale kto wie, co naprawdę się dzieje na orbicie…

Kochankowie roku
Młody Brazylijczyk Alberto oraz jego dziewczyna, którym w lipcu tak bardzo śpieszyło się do zmysłowych zabaw, że po prostu zatrzymali auto na ruchliwej autostradzie Dutra łączącej Săo Paulo i Rio de Janeiro. Może mieli nadzieję, że w gęstej mgle nikt nie zauważy miłosnych igraszek. Kierowca rozpędzonej ciężarówki rzeczywiście nie spostrzegł samochodu. Jak poinformowała rzeczniczka policji Liliane Nascimento, siła zderzenia była tak duża, że ciało kobiety wyleciało z auta i zostało przejechane przez inne pojazdy. Przyjaciele kochanków pocieszają się: „Przynajmniej zginęli szczęśliwi”.

Gapowicz roku
Gubernator Kalifornii i były gwiazdor Hollywoodu Arnold Schwarzenegger, który w październiku odwiedził Moskwę, spotkał się z prezydentem Rosji, a potem w towarzystwie ambasadorów USA i Austrii postanowił przejechać się metrem. Nie skasował jednak biletu, toteż automatyczna bramka mocno uderzyła go w piszczel. Terminator po prostu poszedł dalej, co spodobało się moskwianom, którzy dobrze pamiętają Schwarzeneggera z roli twardego radzieckiego policjanta w filmie „Czerwona gorączka” („Red Heat”).

Łowca widm roku
29-letni Christopher Kaiser, który w sierpniu wraz z towarzyszami usiłował wytropić nocą sławny pociąg widmo, objawiający się jakoby w Iredell County w Karolinie Północnej. Niestety, nagle zza zakrętu wyjechał pociąg z jak najbardziej materialnej stali. Christopher ratował się ucieczką – zbyt wolno. Lekarz mógł tylko stwierdzić zgon. Dwie inne osoby zostały ranne.

Rabin roku
Rabin Owadia Josef, duchowy przywódca partii Szas wchodzącej w skład izraelskiej koalicji rządowej, który w październiku wyraził pogląd, że goje rodzą się po to, by służyć Żydom. „Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować, będą orać i zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie”, nauczał sędziwy rabin w synagodze.

Ojciec roku
47-letni Helmut Seifert z niemieckiego miasta Bielefeld, który w grudniu dowiedział się, że jego 17-letnia córka romansuje z 57-letnim Phillipem Genscherem. Wstrząśnięty poszedł na policję, lecz stróże prawa odpowiedzieli, że w tej sprawie nie mogą pomóc. Wtedy Seifert z dwoma kolegami z fabryki wdarł się do domu uwodziciela. Napastnicy wykastrowali nieszczęsnego Phillipa i odeszli, zabierając pocięte genitalia. Ofiara cudem przeżyła, ale męskości nie odzyska. Aresztowany i oskarżony o usiłowanie morderstwa Seifert nie wydał wspólników i oświadczył: „Powiedzieli mi, że nic nie mogę zrobić, a jednak zrobiłem. Spełniłem obowiązek ojca”.

Zabawa roku
Bunga bunga. Urządzał ją w rezydencji w Arcore pod Mediolanem 74-letni premier Włoch Silvio Berlusconi. Oprócz szefa rządu jedynym mężczyzną był tam jego 79-letni przyjaciel. Żwawych seniorów zabawiała umiejętnie gromadka młodych kobiet. Berlusconiemu podobno przybliżył tę rozrywkę libijski przywódca Muammar Kadafi, który ponoć systematycznie relaksuje się podczas bunga bunga w pustynnym namiocie. O frywolnych imprezach w Arcore opowiedziała piękna Marokanka Ruby. Gdy uczestniczyła w bunga bunga, podobno nie miała jeszcze 18 lat. Za swój trud otrzymała od premiera kosztowne prezenty oraz 150 tys. euro. Wokół bunga bunga rozpętał się we Włoszech skandal. Wydawało się, że afera zakończy karierę szefa rządu, lecz w grudniu Berlusconi znów okazał się niezatapialny – przetrwał głosowanie o wotum nieufności w parlamencie. Po tej decyzji legislatywy w Rzymie wybuchły zamieszki. Mimo kłopotów Berlusconi zapowiada, że swojego życia nie zmieni, ponieważ kocha kobiety i od czasu do czasu potrzebuje się odprężyć.

Samobójca roku
35-letni Amerykanin Mitchell L. Heisman z Somerville, który we wrześniu zastrzelił się na stopniach kościoła Memorial w Harvardzie, na oczach ludzi obchodzących właśnie żydowskie święto Jom Kippur. Przedtem jednak pracowicie przygotowywał przez pięć lat list pożegnalny liczący 1905 stron. Przesłanie to ma 1433 przypisy oraz 20-stronicową bibliografię. W liście Heisman ponad 1,7 tys. razy wspomniał Boga, 200 razy zaś niemieckiego filozofa Fryderyka Nietzschego.

Ofiara kryzysu roku
Pearl’s Rainbow, ośrodek wczasowy na Florydzie, dostępny wyłącznie dla lesbijek. W październiku żeńska dyrekcja obiektu doszła do wniosku, że z uwagi na coraz większe kłopoty ekonomiczne Pearl’s Rainbow otworzy podwoje także dla panów. Kurorty gejowskie na Florydzie najwyraźniej prosperują lepiej, gdyż ich szefowie nadal twierdzą, że o wpuszczaniu kobiet nie ma mowy.

Agentka roku
Anna Chapman, z domu Kuszczenko, gwiazda dziesięcioosobowej rosyjskiej siatki szpiegowskiej zdemaskowanej pod koniec czerwca w USA. W ramach wymiany więźniów prezydent Obama odesłał niefortunnych agentów do Rosji. Anna w ojczyźnie stała się celebrytką, kolorowe pisma publikują jej zmysłowe fotografie. W sierpniu magazyn „Szara” napisał: „Zagadkowe oczy Anny przyprawiają mężczyzn o szaleństwo. Anna jest po prostu agentką z największym seksapilem, przed nią jest tylko Mata Hari”.

Niepełnosprawny roku
40-letni obywatel Korei Południowej o imieniu Kim z miasta Daedżon, poruszający się na automatycznym wózku inwalidzkim. W sierpniu rozzłościł się, ponieważ uciekła mu winda. Rozgniewany staranował wózkiem drzwi do niej w nadziei, że jednak dostanie się do środka. Drzwi nie ustąpiły i Kim uderzył drugi raz – także bez skutku. Kiedy jednak rozpędził się i uskutecznił taranowanie po raz trzeci, drzwi w końcu się otworzyły. Winda już odjechała i wózek z pasażerem runął do szybu. Rodzinie pozostało tylko zorganizowanie pogrzebu. Skrupulatne władze przeprowadziły dochodzenie i orzekły, że drzwi muszą zostać wzmocnione.

Zaskoczona roku
Francuska aktorka Catherine Deneuve. 67-letnia gwiazda ekranu przyszła w październiku na sesję zdjęciową do magazynu dla homoseksualistów „T˜tu”. Okazało się, że ma pozować w ciasnej sukni w leopardzie cętki obok gołego jak święty turecki modela. Catherine zapewnia, że nie miała o tym pojęcia i była kompletnie zaskoczona. „Powiedziałam: o nie! Nie jestem przecież Mae West. Nie będę pozowała z takim nagusem”, relacjonowała dziennikarzom. Nie wyjaśniła jednak, jak zdjęcia zostały zrobione – na okładce „T˜tu” Deneuve znalazła się w towarzystwie uroczego dżentelmena w stroju Adama.

Prorok roku
Władimir Putin, który w lipcu wygłosił przepowiednię, że ludzi, którzy wydali Annę Chapman i innych rosyjskich agentów, spotka marny koniec. „Zdrajcy zawsze źle kończą wskutek pijaństwa, narkotyków lub pod płotem”, przewidział przyszłość szef rosyjskiego rządu.

Nauczyciel roku
George Harrison, nauczyciel z Jefferson County w amerykańskim stanie Alabama. W maju wyjaśniał tajniki linii równoległych, prostopadłych oraz kątów na podstawie hipotetycznego zamachu na Baracka Obamę. Narysował złożony schemat i tłumaczył: „Jeśli jesteś w tym budynku, musisz strzelić do prezydenta pod określonym kątem”. Pomysłowego geometrę przesłuchali zaalarmowani agenci
Secret Service, lecz nie wnieśli oskarżenia. Władze szkolne ukarały Harrisona ostrą naganą oraz odebraniem pensji za 10 dni. Na tytuł
ex aequo zasługuje także anonimowa nauczycielka z Kalgoorlie-Boulder w Australii. W sierpniu poleciła uczniom przygotowanie planów zamachu terrorystycznego z użyciem broni biologicznej i chemicznej, „w którym zginie jak największa liczba niewinnych ludzi”.

Pływaczka roku
27-letnia Mariska B., kelnerka i była sportsmenka z Republiki Południowej Afryki, która postanowiła uczcić pierwszy dzień roku 2010 kąpielą w mętnych wodach rzeki Olifants. „To jest absolutnie zabronione. Nikt nie wkłada do tej rzeki nawet palca u nogi. Tu roi się od krokodyli i hipopotamów”, opowiadał potem jeden z miejscowych. Mariska jednak, mimo ostrzeżeń przyjaciół, przepłynęła aż dwukrotnie i bezpiecznie wróciła na brzeg. Ale postanowiła kusić los po raz trzeci. Nikt nie usłyszał krzyku, po dzielnej pływaczce pozostał przez chwilę wodny wir. Policja nadaremnie szukała zwłok z pomocą psów tropiących.

Ranny ptaszek roku
Agencja informacyjna Korei Północnej systematycznie zamieszcza opowieści z życia rządzącej rodziny Kimów. Pewnego dnia wczesnym rankiem sekretarz generalny partii Kim Dzong Il odwiedził miejsce budowy Elektrowni Nr 1. Zauważył, że mimo wiosennej pory jest zimno, i wyraził troskę o warunki pracy żołnierzy budujących obiekt. Pewien urzędnik odnotował, że Kim jako pierwszy odwiedził budowę, której nie widzieli nawet członkowie rządu. Kim Dzong Il odrzekł skromnie, że nabrał zwyczaju podejmowania długich i uciążliwych podróży w celu odwiedzenia placów budów przed wszystkimi innymi. Kroczenie po tej ciernistej drodze dla dobra innych umożliwiły mu pracowitość i rewolucyjny duch. Rewolucyjny duch zamiast budzika – to jest pomysł.

Wyborczy spot roku
Został wyemitowany w listopadzie podczas kampanii przed wyborami do regionalnego parlamentu Katalonii. Na wideo można zobaczyć młodą kobietę, która doświadcza orgazmu, oddając głos na kandydata Partii Socjalistycznej. Hasło spotu przekonuje: „Głosowanie jest rozkoszą”. Liderka konserwatywnej Partii Ludowej Katalonii Alicia Sánchez-Camacho potępiła wideo jako atak na kobiecą godność. Stojący na czele koalicji Zielonych Joan Herrera nie krył sceptycyzmu: „Trudno będzie osiągnąć orgazm podczas głosowania na któregokolwiek z kandydatów, nie wyłączając mnie”.

Pluszaki roku
Zabawki z chorobami psychicznymi, które sprzedaje niemiecki producent Martin Kittsteiner z firmy Paraplush. Jak poinformowały we wrześniu media, wśród pluszaków znalazł się cierpiący na depresję dwubiegunową żółw Dub, mający straszliwe halucynacje wąż Sly, owieczka Dolly z zaburzeniami osobowości oraz krokodyl, który potwornie boi się wody. Do każdej zabawki dołączona jest dokumentacja, w tym historia choroby oraz plan leczenia.

Mandat roku
Mandat w wysokości 60 funtów wypisali w styczniu brytyjscy policjanci biznesmenowi Michaelowi Manciniemu z Prestwick. Kiedy ten stał w korku ulicznym i wycierał nos chusteczką, dopadli go czterej stróże prawa, którzy stwierdzili, że zajmujący się nosem kierowca utracił pełną kontrolę nad pojazdem. Jednym z funkcjonariuszy był Stuart Gray, zwany z powodu gorliwości w pracy policjantem „Lśniące Guziki”. Gray wlepił także opiewający na 50 funtów mandat za zaśmiecanie ulic człowiekowi, który przypadkowo upuścił na chodnik 10-funtowy banknot.

Lekcja roku
Została udzielona w wyższej szkole medycznej Rende na Tajwanie. Miała na celu uświadomienie studentom wartości życia. W kwietniu młodzi ludzie musieli spisać testamenty i zawinąć się w całuny pogrzebowe. Potem kolejno kładli się do trumny, którą zamykano i opuszczano do otworu pod podłogą. „Trwało to tylko dziesięć minut, ale przypominało prawdziwą śmierć”, wyjaśnił prof. Qiu Daneng. Lekcja okazała się skuteczna: „Kiedy wyszedłem z trumny, czułem się jak nowo narodzony. Teraz wiem, że każda sekunda w życiu się liczy”, mówił student Xiao Lin.

Skanery roku
Skanujące aparaty kontrolne, które używane są przez cały rok na amerykańskich lotniskach i „rozbierają” pasażerów do naga. Budzi to oczywiście protesty ludzi skarżących się na pogwałcenie intymności. Oburzenie jest tym większe, że agenci często drobiazgowo sprawdzają pasażerów również manualnie. Zdenerwowany emeryt Tim Ely zapytał funkcjonariusza na lotnisku w Raleigh: „Co takiego zobaczyłeś na skanerze, że sięgasz mi do majtek?”. „Coś podejrzanego jest między twoimi nogami”, padła odpowiedź. „To genitalia, durniu!”, krzyknął wściekły Tim, który potem podał sprawę do sądu.

Nagroda roku
Raczej antynagroda – Bad Sex Award przyznawana co roku przez brytyjski „Literary Review Magazine” za najgorsze i pozbawione dobrego smaku opisy zbliżeń intymnych w literaturze pięknej. W listopadzie laureatem został Rowan Somerville, autor powieści „Her Shape”, w której uraczył czytelników opisem włosów łonowych „jak pustynna roślinność ciągnąca się ponad podziemnym strumieniem”, dziewczyny, która „wiła się na brzuchu jak skręcająca się ryba” czy też wyczynów bohatera, który „rozpiął jej koszulę i odsunął ją na bok, tak że została odsłonięta jej pierś, sutek sterczał podniecony jak nosek najcudowniejszego nocnego zwierzęcia węszącego noc. Wziął sutek między wargi i wyssał z niej sól”. Wielkie szanse na nagrodę miał Alastair Campbell, który w powieści „Maya” wstrząsnął jury wyznaniem: „Wydawało się, że ściany runą, kiedy wykrzykiwaliśmy i przebijaliśmy przez godziny rozkoszy naszą drogę do zjednoczenia, do którego przygotowaniem było całe moje życie”. Sędziowie jednak są zdegustowani, ponieważ kandydaci coraz częściej pożądają Bad Sex Award, zamiast czerwienić się ze wstydu.

Wydanie: 51-52/2010

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy