Świat
Azyl lub wiza za seks
Urzędnicy imigracyjni wywołali skandal w Londynie Tysiące zdesperowanych kobiet pragną za wszelką cenę uzyskać azyl polityczny w Wielkiej Brytanii. Cynicznie wykorzystują to spragnieni seksu urzędnicy. Afera jest bardzo kłopotliwa dla rządu Tony’ego Blaira. Lunar House to ogromny, brzydki, betonowy gmach w Croydon na południowym przedmieściu Londynu. Dla rzesz obcokrajowców budynek ten jest bramą do wymarzonego raju – Wielkiej Brytanii. 140 zatrudnionych w Lunar House urzędników Departamentu ds. Imigracji i Narodowości (IND)
W wiosce trumien
Dzieci z mieszkającego w Laosie plemienia Katu zaczynają palić już jako kilkulatki Korespondencja z Laosu Jasnozielone krzewy kawy i herbaty giną w gęstym czerwonym pyle wznoszonym przez naszego pickupa. Wszędzie go pełno, wciska się do oczu, drapie w gardle. Razem z Pierre’em, współtowarzyszem naszej podróży, bezskutecznie staramy się uszczelnić plandekę samochodu. Jedziemy jednym z odgałęzień drogi numer 20 na Płaskowyżu Bolevan w południowym Laosie. Jest środek pory suchej. Nic dziwnego, że ziemia wokół jest
Oczy szeroko otwarte
Żydzi nie potrafią zrozumieć, jak w Oświęcimiu Benedykt XVI mógł nie wypowiedzieć słowa antysemityzm Abraham H. Foxman, dyrektor Ligi Przeciw Zniesławianiu (ADL) – Jak się ma antysemityzm w świecie? – Niestety, dobrze. Pozostaje faktem i ważnym czynnikiem wpływającym na rzeczywistość w wielu miejscach na świecie. W ogóle nienawiść motywowana narodowościowo, religijnie czy – ogólnie – odmiennością i innością jest wciąż silna i bardzo aktualna. Okazuje się, że ludzie potrafią konstruować komputery wykonujące niewyobrażalną liczbę
Królowa na prezydenta?
Francuzka Ségolene Royal najpierw musi pokonać niechęć kolegów z własnej partii socjalistycznej, którzy nie mogą znieść, że ktoś może im sprzątnąć sprzed nosa smakowity kąsek Uśmiechnięta, urodziwa 50-latka o wdzięcznym imieniu Ségolene i królewskim nazwisku Royal jest nie tylko socjalistyczną i supermedialną kandydatką na kandydata na prezydenta (wybory za rok), ale i fenomenem na miarę francuskiej historii. Od zarania dziejów krajem Franków rządzili mężczyźni, kobiety były tylko mniej lub bardziej pożytecznym dodatkiem do zdrowych, samczych ambicji. I biada takiej, która chciałaby
Dają życie po śmierci
Włochy, które do tej pory zajmowały ostatnie miejsce pod względem oddawania organów do przeszczepów, są na drugim miejscu w Europie Pietro Terminiello, 49-letni murarz z Sorrento, stojąc na wąskim, płaskim dachu szpitalnej klatki schodowej, przez trzy długie kwadranse balansował między życiem a śmiercią. Na chodniku pod szpitalem przybywało gapiów. Po 10 minutach pojawili się karabinierzy i policjanci. Mężczyzna krzyknął, że nie chce widzieć mundurowych – więc pośpiesznie zaczęli ściągać mundury. Przyjechali też strażacy z pobliskiego Piano di Sorrento, ale nie mieli
Miasto przestępstw
Kryminaliści wracają do Nowego Orleanu W Nowym Orleanie w potrzaskanych domach wciąż znajdowane są ludzkie szczątki. „Wykrywają je psy tropiące, gdyż kości wyglądają jak drewno”, wyjaśnia przedsiębiorca pogrzebowy, Billy Henry. Co miesiąc organizuje 60 pochówków. Przed huraganem Katrina, który 29 sierpnia 2005 r. spustoszył metropolię nad Missisipi, Henry urządzał miesięcznie tylko 30 pogrzebów. Oficjalnie przeszukiwania domów zakończono w październiku, straż pożarna wykonywała to makabryczne zadanie jeszcze do grudnia, ale nie znaleziono wszystkich zmarłych. Szacuje się, że kataklizm zabił
Muktada łaknie władzy
Radykalny szyicki imam chce przepędzić Amerykanów z Iraku Jest jednym z najmłodszych szyickich duchownych w Iraku, a jednak jego głos coraz bardziej się liczy. Radykalny imam Muktada al-Sadr prowadzi ambitną grę. Pragnie pozbyć się amerykańskich „okupantów”, poskromić dawnych funkcjonariuszy reżimu Saddama i uchronić kraj przed rozpadem. Dowodzi Armią Mahdiego, której bojownicy, przeważnie młodzi ludzie z ubogich dzielnic, nie mają nic do stracenia. Mahdi według szyickiej tradycji to ukryty ósmy imam, który przyjdzie,
Czarnogóra niepodległa
Czy w 2006 roku nakreślona zostanie nowa mapa Bałkanów? Mieszkańcy Czarnogóry świętują, przynajmniej niektórzy. W referendum 55,5% głosujących opowiedziało się za niepodległością. Tym samym dawna Jugosławia ostatecznie przestała istnieć. Serbia nie ma już dostępu do morza. Belgrad może wkrótce stracić także Kosowo. Czarnogóra, niewielkie górskie państewko nad Adriatykiem, liczące obecnie tylko 650 tys. mieszkańców, powstało z woli mocarstw na Kongresie Berlińskim w 1878 r. Po I wojnie światowej została włączona do Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców, które
Mniej błądzenia
Program Work&Travel daje szanse, ale jak każda akcja masowa wymaga korekt Paweł Bogdziewicz, konsul RP w Waszyngtonie – Co pan konsul sądzi o programie W&T? – Program jest w swej idei bardzo wartościowy. Otwiera młodzieży, głównie środkowo- i wschodnioeuropejskiej drzwi do Ameryki, daje szansę poznania kraju i jego ludzi, kultywowanych wartości, warunków życia. Zbliżenia. Nikt zdrowo myślący nie powie, że Work&Travel nie ma sensu. To jest poza dyskusją. – Jeżeli jest tak idealnie, to skąd artykuły
Cena marzenia
Work&Travel jest rodzajem pielgrzymki, jaką dziesiątki tysięcy studentów odbywają do swojej wizji świata idealnego… Korespondencja z Nowego Jorku Dziennik „Washington Post” obok „New York Timesa” jest najbardziej prestiżową gazetą amerykańską. Czytają go wszyscy najważniejsi ludzie w państwie. Kiedy jeszcze coś się pojawia na okładce weekendowej edycji magazynowej, nie ujdzie z pewnością uwagi prezydenta i Białego Domu. Kiedy więc obok wbitych w nabrzeże morskie pali unoszących słynne molo w kurorcie Ocean City






