Świat

Powrót na stronę główną
Świat

Żołnierka z więźniem na smyczy

Szeregowiec Lynndie England stała się symbolem amerykańskich okrucieństw w Iraku Brytyjski „The Sun” nazwał ją wiedźmą i złym żołnierzem, zaś „Boston Herald” – królową podłości z Iraku. Fundamentaliści islamscy domagają się głowy tej „amerykańskiej bestii”, zaś armia Stanów Zjednoczonych postawi ją przed sądem. 21-letnia Lynndie R. England, wiejska dziewczyna z Zachodniej Wirginii, stała się obliczem i główną antybohaterką Torturegate, wstrząsającej afery z dręczeniem irackich więźniów przez amerykańskich żołnierzy. Skandal ten, który zatacza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Żonaci księża przyszłością Kościoła?

W Brazylii 41% księży katolickich przyznaje się do związków z kobietami Pedro Almodóvar to antyklerykał, ale z góry zapewnia: „Nie odczuwam wewnętrznej potrzeby prowadzenia walki z Kościołem”. Własne obserwacje i przeżycia przyjaciół, z którymi chodził do szkoły prowadzonej przez księży, posłużyły hiszpańskiemu reżyserowi do nakręcenia nowego, bardzo intymnego – jak podkreśla – filmu „Mala educacion”, „Złe wychowanie”. Film odsłania ludzkie słabości niektórych duchownych wychowawców, ujawniające się w chorej fascynacji chłopcami. „To najciemniejsze zakątki ludzkiego serca”,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Los lidera

Bez Meksyku nic naprawdę ważnego w świecie latynoamerykańskim nie może się wydarzyć Vicente Fox, prezydent Meksyku W związku ze zbliżającą się wizytą prezydenta Meksyku w Polsce, drugą w historii wzajemnych stosunków dyplomatycznych obu krajów, Vicente Fox Quesada udzielił wywiadu wysłannikowi tygodnika „Przegląd”. – Czy pan prezydent podzieli opinię, że Polskę i Meksyk łączy wiele cech: upór w dążeniu do wolności i niepodległości, złożona historia stosunków z potężnymi sąsiadami, nie zawsze przyjaznymi, duża emigracja, sympatia do Stanów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Kozioł ofiarny Karpińska?

50-letnia pani generał twierdzi, że nie miała wpływu na to, co robili z więźniami przybyli z Waszyngtonu specjaliści – Ona ma dobre nazwisko, aby zostać scapegoat – mówi znajomy amerykański dziennikarz. – Etniczne, dobrze osadzone w tradycji polish jokes, kawałów o głupich Polakach, którzy wszystko spieprzą. Scapegoat to kozioł ofiarny. Ona to Janis Leigh Karpinski. Do końca kwietnia dowódca słynnej 800th Military Police Brigade, jednostki powołanej do życia w 1942 r., zajmującej się m.in. nadzorowaniem uwięzionych hitlerowskich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Gehenna w więzieniu Abu Ghraib

Amerykańscy żołnierze bezlitośnie znęcali się nad Irakijczykami Świat arabski zawrzał gniewem. USA znalazły się pod pręgierzem międzynarodowej opinii publicznej. Okazało się, że żołnierze Stanów Zjednoczonych bili, torturowali i upokarzali irackich więźniów. Zatrzymanych pozbawiano snu, polewano chemikaliami i zimną wodą, zmuszano do pozorowanych aktów seksualnych i masturbacji. Oficjalny raport US Army w tej sprawie, sporządzony na 53 stronach przez gen. Antonia Tagubę, stwierdza, że doszło do licznych „sadystycznych, rażących i niepotrzebnych przypadków kryminalnego znęcania się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Kontraktorzy czy psy wojny?

Zagraniczni najemnicy przelewają dla Ameryki krew w Iraku Nie są żołnierzami, a jednak walczą za sprawę koalicji. Niektórzy dostają za dzień niebezpiecznej pracy tysiąc dolarów. Ochraniają konwoje, terminale naftowe i 15 ośrodków administracji okupacyjnej. Private Military Contractors stanowią najpotężniejszy zbrojny kontyngent w Iraku, zaraz po Amerykanach. Jeszcze nigdy nowoczesna wojna nie była aż tak „sprywatyzowana”. W pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej w 1991 r. jeden cywilny pracownik z firm oferujących „ochronę i bezpieczeństwo” przypadał na stu amerykańskich żołnierzy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Przyjeżdżajcie do Czarnobyla

Amatorzy turystyki ekstremalnej za parę godzin pobytu w zonie płacą 200 dolarów. Telewizyjne reklamy zachęcają Ukraińców do wydania 10 dolarów Przepustka do czarnobylskiej zony z dwoma pieczęciami, podpisana przez naczelnika W. Lewkowicza, M. Dmitruka i szefa krajowego departamentu ds. wysiedlenia, nie przekonuje milicjanta na posterunku „Ditjatki”, 30 km od Iwankowa, że mamy prawo wjazdu do skażonej strefy, ogrodzonej drutem kolczastym. Każe nam czekać przed szlabanem, a sam znika w baraku. Przez okno widzimy, że gdzieś dzwoni. Godzinę wcześniej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Dom Saudów oblężony

Terroryści rzucają wyzwanie zmurszałej monarchii w Arabii Saudyjskiej Fanatyczni islamiści znów uderzyli w Arabii Saudyjskiej. Potężna bomba, zdetonowana przez zamachowca samobójcę, zniszczyła kwaterę główną sił bezpieczeństwa w centrum Rijadu. W odpowiedzi królestwo wypowiedziało „totalną wojnę” terrorowi. Komentatorzy jednak wątpią, czy średniowieczny reżim Saudów przetrwa. „Monarchia może tylko przystosować się lub zginąć”, napisał brytyjski magazyn „The Economist”. Dom Saudów został oblężony przez zbrojnych fundamentalistów wyznających ideologię Al Kaidy. Pustynne, ropą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Krzyżowiec George Bush

Legendarny amerykański dziennikarz demaskuje kulisy inwazji na Irak Prezydent George W. Bush był pewien, że wojnę z Irakiem rozpoczyna z woli Boga, dlatego z czystym sumieniem złamał konstytucję Stanów Zjednoczonych. Wysokich urzędników administracji USA trawiła gorączka usunięcia reżimu Saddama Husajna. Sekretarz stanu, Colin Powell, jedyny umiarkowany wśród „jastrzębi”, dowiedział się później niż saudyjski ambasador, że Stany Zjednoczone uderzą na Irak. Arabia Saudyjska przyrzekła wspomóc prezydenta Busha w kampanii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Patriota w Unii

Ojczyznę mamy po to, by mieć dokąd wracać Prof. Andrzej de Lazari z Instytutu Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Łódzkiego – Kiedyś patriota był człowiekiem, który potrafił poświęcić życie za ojczyznę. Dziś brzmi to patetycznie i egzaltowanie. Co się z nami stało? – Z nami? Czyli z panią i ze mną? Nas w tamtych czasach nie było. Nigdy nie musieliśmy się zastanawiać, czy przelać swą krew za Ojczyznę. Nawet jeśli ktoś z mojego pokolenia zahaczył o pałac Mostowskich czy więzienie na Rakowieckiej, co i mnie się przytrafiło, to bardziej z potrzeby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.