Sylwetki
Adam Makowicz – wojowniczy arogant
CHARAKTER (Z) PISMA Pan Makowicz, pianista jazzowy, pisze powoli, przy czym w piśmie tekstowym literki trzyma w pionie („chłodna głowa”, natura analityczna) – zawsze ma cel dokładnie na oku, ale chciałby go osiągnąć możliwie racjonalnie, dlatego skłania się ku dokładności i roztropności. Najczęściej bywa pogrążony w rozważaniach – opanowany, rozsądny i pozornie obojętny. Jego pismo tekstowe (wszystko oprócz autografu) jest usztywnione, ale świadomie – przyczyna tego leży w nadmiernym napięciu mięśni, któremu odpowiada
Bogusław Kaczyński – elegancja i egoizm
CHARAKTER (Z) PISMA Ambitny i przedsiębiorczy, nie umie znosić porażek, nie może żyć bez wsparcia, komplementów – czytaj: oklasków (pierwszą literę imienia nakreślił „inaczej”: elegancko, z gracją, ale i z przekorą, niezwykle ekscentrycznie). Często posługuje się girlandami („m” i „n” bywają odwracane do góry nóżkami), zatem potrzebuje ludzi, by móc zyskiwać aplauz. Pierwsze litery imienia i nazwiska są dynamiczne oraz nad miarę duże (w ogóle całe pismo jest ogromne) – zatem roszczenia pana Kaczyńskiego do godności i poważania
Maciej Zembaty – czarny humor i zaduma
CHARAKTER (Z) PISMA Gdy lewy margines wyraźnie zwęża się ku dołowi, świadczy to o pesymizmie i tendencji do ulegania przygnębieniu albo wpadania w gniew. Tu powyższe cechy potwierdzone są dodatkowo tym, iż wiersze opadają w dół. Bardzo duże odstępy między wyrazami to znak, że pan Zembaty trzyma ludzi na dystans, bo im nie ufa. Fakt, iż kropki nad „i” stawiane bywają wysoko nad trzonami, potwierdza tendencję do izolowania się. Są jednak w większości postawione starannie i nie przypominają przecinków, zatem jest on stateczny, dokładny, ale też nieufny. Podpis
Jan Jankowski – „myślę i chronię się”
CHARAKTER (Z) PISMA Na co dzień pan Jan jest szybki i ruchliwy, ponieważ szybko myśli: tempo pisania ma wysokie, a temu ściśle odpowiada tzw. tempo psychiczne. Z natury okazuje się jednak często czarnowidzem, gdyż nóżki liter „J” oraz „p” są przeciągnięte nad miarę w dół i raptem urwane. Ku ich końcom nacisk pióra na papier coraz bardziej wzrasta, więc cechuje go upór i siła woli. To nadwrażliwy człowiek, bowiem pochyla literki wyraźnie w prawo – trzyma ludzi na dystans, mimo
Maciej Damięcki – ambicjonalizm i opiekuńczość
CHARAKTER (Z) PISMA Pismo rozluźnione – w przeciwieństwie do usztywnionego – sprawia wrażenie niewymuszonego. Napięcie mięśni jest niskie i, odpowiednio, także reakcje psychiczne cechują się lekkością. Ponieważ mamy tu również do czynienia z dużą energią życiową (dynamiczny podpis), możemy mówić o wyluzowaniu. Osoby tak piszące są oddane innym, pełne rozpędu i elastyczności – można bez obaw obciążać je zadaniami wymagającymi odpowiedzialności. Pan Damięcki posługuje się przy tym girlandami („m” i „n” są odwrócone)
Nazywali ją „Żyleta”
Uparta i koleżeńska czy bezczelna i agresywna? Jaka jest Anita Błochowiak Zawsze wiedziała, czego chce, i potrafiła o to walczyć. Jeśli się z kimś nie zgadzała, nie bała się wygarnąć mu tego prosto w oczy. Była koleżeńska i sympatyczna, ale gdy ktoś zalazł jej za skórę, nie zapominała – tak wspomina Anitę Błochowiak obecny szef SLD w Pabianicach, Zenobiusz Kołodziejczyk. Błochowiak ma dopiero 29 lat, a już znają ją wszyscy, którzy choć trochę interesują się polityką. Mało który polityk może się pochwalić równie
Wiesław Gołas – comme il faut?
CHARAKTER (Z) PISMA Marginesy i układ tego pisma wskazują, iż pan Gołas chce zachowywać klasę, a elegancja bardzo go pociąga. Człowiek musi tu jednak wybierać między pragnieniami a realiami. Szeroki lewy margines świadczy o wysokich wymaganiach wobec otoczenia i dążeniu do zagwarantowania sobie rozległej przestrzeni życiowej. Niewielkie odstępy między wyrazami oraz sąsiadującymi ze sobą wierszami to znak, że pan Gołas rozumie ogromną rolę innych ludzi w jego życiu (czuje, że nie umiałby żyć w samotności). Z drugiej
Jerzy Janicki – egocentryk o złotym sercu
CHARAKTER (Z) PISMA Pismo rozluźnione wskazuje na brak obciążeń psychicznych. Przy pisaniu występuje niewielkie napięcie mięśni – analogicznie prezentują się reakcje psychiczne. Motoryka jest słabo kontrolowana, a ruchy następują bezpośrednio po sobie, bez świadomego sterowania. Ktoś taki ma niewiele zahamowań. Żyje z dnia na dzień z poczuciem oczywistości. Bywa oddany, pełen rozpędu i elastyczności, żwawy, kreatywny, ale też pobieżny. Przecinki znajdują się dokładnie na swoich miejscach, lecz na końcu zdania i po podpisie nie ma kropek. Oznacza
Przesłuchanie Moniki Olejnik
Budzi aplauz jednych, niechęć drugich. Ale nikt nie ma wątpliwości – jest dobra w tym, co robi Mówią o niej, że jest nieobiektywna. Nie martwi się tym. „Nie jestem podstawką do mikrofonu”, odpowiada. Jej poglądy można wyczytać w „Gazecie Wyborczej”. Ale to ona jedyna spośród polskich dziennikarzy potrafiła przeprowadzić najbardziej dociekliwy wywiad z Adamem Michnikiem. Jest agresywna. „Nie jestem dżentelmenem”, powiedziała podczas jednej z rozmów. Ale sama, gdy rozmawialiśmy z nią o niej samej i jej pracy, z wdziękiem motyla przeskakiwała nad bardziej
Miedzy Mielcem a Wiejską
Kilka dni z życia senatora Grzegorza Laty Regularnie co trzeci poniedziałek jadę do swojego drugiego biura w Nisku i mam tam dyżur od 15 do 17. Pierwsze biuro znajduje się na stadionie w Mielcu, gdzie wynajmuję odpłatnie dwa pomieszczenia – gabinet i salkę konferencyjną. Tym samym wspieram finansowo Sekcję Piłki Nożnej Stali, w której spędziłem przecież jako zawodnik wiele lat. W Mielcu każdego wolnego dnia przyjmuję od godziny 11 aż do ostatniego interesanta. Podobno ktoś stwierdził,







