Sylwetki
Spręż
Agnieszka Bielecka: We wspinaczce wysokościowej płeć nie ma żadnego znaczenia Właśnie wróciła z Tychów, niedawno wysiadła z pociągu. Ma dwie doby, żeby pożyć u siebie. Chociaż dla niej dom jest pewnie wszędzie tam, gdzie można rozłożyć karimatę i namiot. W środowisku mówią, że jest mocna. Ona sama nazywa to „sprężem”. Czymś, co pcha do przodu, do góry. Jej chłopak tylko się wita i znika. Czasem wychodzi na balkon, żeby zapalić. Chyba trochę się irytuje: ma ją tylko na kilka dni, Agna za chwilę wyjeżdża
Opowiedz, że, no cóż, że byłem
Michał Jagiełło mógł być szczęśliwy tylko jako człowiek wolny, choć narzucał sobie różne „zniewolenia” w imię spraw, które uznawał za ważne 8 lutego 2016 r. w południe niosłam przez cmentarz na Nowotarskiej urnę z prochami Michała, by złożyć ją w kaplicy. Towarzyszyło mi dwóch ratowników; TOPR swoim zaangażowaniem w pochówek Michała odwdzięczył mu się za jego oddanie Pogotowiu. Świeciło słońce, śpiewały ptaki. Potem, krótko przed pogrzebem, zerwał się wiatr i niebo zaciągnęły chmury. Jak opisać człowieka, którego znało
Artysta ironiczny
Janusz Głowacki (1938–2017) Żyło mu się łatwo i łatwo się pisało. Umiał owinąć sobie wokół palca PRL, obrócić na swoją korzyść stan wojenny, z Ameryki wycisnąć, ile się dało. Talent, cudowny zmysł obserwacji, pracowitość? Tak, ale i coś jeszcze – inteligencja! Aż się prosi, by panu Januszowi zadedykować prośbę pana Wojtka: „Byłaś ze mną cały PRL, / Potrafiłaś bić się i wykłócać, / Dziś Ci muszę śpiewać jak Jacques Brel: /
Batalista i kobieciarz
Wojciech Kossak uważał się za największego polskiego malarza. Był konserwatywny, a zarazem rozpustny Ojciec Wojciecha Kossaka, Juliusz, był wybitnym malarzem. Ceniony, potem sławny, bywał rezydentem na różnych dworach. To był mroczny czas w historii Polski. Juliusz jest malarzem narodowym, specjalistą od koni. Ta tradycja stanie się potem rodzinna. Juliusz mieszka w Paryżu, gdy w roku 1856 rodzą mu się synowie, bliźniacy. Rysunki czteroletniego Wojciecha zdradzają wielki talent. Rodzina wraca do Warszawy. Mieszkają
Nagonka na Cyrankiewicza
Oszczerstwa dotyczą najboleśniejszej części życiorysu premiera – gehenny obozu koncentracyjnego Mamy nową politykę historyczną. W jej ramach historię Polski XX w. pisze się na nowo: jedne postacie gloryfikuje i wywyższa, drugie – szkaluje i poniża. Bez potrzeby i umiaru. O prawdzie nie mówiąc. Jako jeden z kilku nurtów może byłby ten trend zaczynem ciekawej dyskusji. Ale nie! To jest nowa, obowiązująca wszystkich i wszystko, prawda objawiona. W pełni ilustruje ją dowcip o Jasiu, tak powszechnie znany,
Ależ się rozgadałem
Zbigniew Wodecki zawsze wracał do Krakowa, jednej wielkiej kawiarni, gdzie się gada i plotkuje Trudno pisać o Zbigniewie Wodeckim w czasie przeszłym. Jest w jakiś oczywisty sposób obecny muzyką, słowem pełnym dystansu do siebie i świata, uśmiechem i zawadiackim mrugnięciem zza okularów. I tym pełnym elegancji gestem przeczesywania palcami włosów. Dziwne, że nigdy nie otrzymał, do czego publicznie prowokował producentów, kontraktu na reklamę szamponu. Nie tylko jego ciepły, kojący baryton o sporych możliwościach go wyróżniał, ale także te jedyne,
Najtrudniejszy bieg Tomasza Golloba
Pierwszy krok będzie największym zwycięstwem żużlowego mistrza Przed nim droga trudniejsza niż wszystkie łuki na torze, które pokonywał przez ostatnie 29 lat. Jego kariera roztrzaskała się na motokrosowym pagórku. Teraz czas ciężkiej rehabilitacji. Tą ścieżką do końca dochodzą tylko najbardziej zdeterminowani. – Jednym z nich będzie Tomek – przekonuje Jacek Gollob, brat. – On jest niezniszczalny! Zawsze miał monstrualną siłę przetrwania i szczęście w nieszczęściu! „Diabeł” ze złotym krzyżykiem Był maj 1990 r.
Artysta zniknął, smutne miasteczko zostało
Geniusz, uwielbiany przez tłumy, nie potrafił być dobrym mężem i ojcem, sprawdził się jako dziadek Chyba był optymistą. W 1984 r., między stanem wojennym a przemianami roku 1989, pisał w piosence „Smutne miasteczko”: „(…) Śmiech istotnie przygasł w narodzie, / a radosna ministrów rada / zakrzyknęła: »O to nam chodzi! / Ta koncepcja nam odpowiada!«. / A widz pewien pod płaczu beczką / do sąsiada szepnął: »Sąsiedzie, / to jest tylko smutne miasteczko, / ono sobie
Ślady Zygmunta Baumana
Tajemnicą nieprawdopodobnej popularności jego pism jest wielki głód mądrości 9 stycznia 2017 r. zmarł Zygmunt Bauman. Wraz z jego odejściem współczesna humanistyka światowa utraciła jednego z najwybitniejszych twórców. Przypisanie Baumanowi wysokiej rangi wśród humanistów wywołuje nieuchronne kontrowersje. Mają one zazwyczaj związek z niejednoznaczną oceną jego prac i ich jakości. Nie jest to jednak przypadłość wyłącznie Baumana, każdy humanista budzi sprzeczne opinie – im większy, tym bardziej niejednoznaczne. Spory







