Ciemna strona śmiechu

Ciemna strona śmiechu

„Proca Dawida” Grońskiego Książką Września

W nieludzkich warunkach potwierdza się stara prawda: dowcip, żart i piosenka potrafią stworzyć przestrzeń wolności nawet w warunkach skrajnego zniewolenia – powiedział Ryszard Marek Groński podczas niedawnego spotkania w warszawskim Klubie Księgarza. Jego niezwykła książka „Proca Dawida. Kabaret w przedsionku piekieł” została Książką Września Warszawskiej Premiery Literackiej. – Humor – mówił satyryk – pozwalał przetrwać najcięższe chwile, zapewniał swoisty azyl, wytchnienie od grozy codzienności.
Tak, „Proca Dawida” to niezwykła książka. Opisuje świat, wydawałoby się, nieopisywalny: kabaretu, którego konferansjerem, a często jedynym odbiorcą była śmierć. W gettach, nazistowskich obozach zagłady, łagrach, w tych mrocznych miejscach upodlenia, człowiek był sam na sam ze strachem. Co można było zrobić? Poddać się? Być może. Ale wcześniej trwać z nadzieją na przetrwanie, trwać – brzmi to nieprawdopodobnie – z humorem…
Nawet w Oświęcimiu. Pisze Groński: „Karykatury rysowane przez francuskiego grafika Markela, szopka szpitalna grana na bloku dla chorych, fraza z języka obozowego: – Ty jeszcze nosisz chleb z wolności w dupie! – czarny humor, humor o barwie krematoryjnego dymu pozwalał nie tylko na opis, ale i na komentarz do sytuacji, wobec których kapitulowała tradycja literackiej satyry. Z jej dbałością o poziom, warsztat, dobry smak. – Wiecie – zagadywano nowo przybyłych – opowiemy wam najlepszy witz: Ausch-witz!”.
Groński z wirtuozerią znawcy krętych ścieżek polskiego kabaretu przenosi nas w tamtą mroczną karykaturę życia. Spotykamy więc gettowego błazna Rubinsztajna, który zmieniał „funkcjonariuszy mordu w widzów spektaklu z budy jarmarcznej”, Andrzeja Własta, autora „Tanga Milonga”, łapiącego ostatnie oddechy w gettowej kawiarni Sztuka, Michała Znicza z jego wykonywaną na Broadwayu za murem (Leszno i Nowolipki) piosenką: „Gdy się ktoś nazywa Siupek, / To on dla mnie jest już trupek” czy wreszcie Fritza Grünbauma, konferansjera wiedeńskich i berlińskich teatrzyków, dożywającego swych dni w Buchenwaldzie.
„Wrzesień 1939 roku – pisze Groński – zmienił przekonanych o własnej wartości gwiazdorów w nowicjuszy, bezradnych debiutantów. Do tej pory nie uważali polityki za domownika, zostawała na progu. Teraz ten domownik stawiał warunki, wtrącał się do rozmów, odbierał oszczędności, rekwirował mieszkanie”. Fryderyk Járosy, kuszony współpracą z okupantem, Hanka Ordonówna, przebywająca najpierw na Pawiaku, potem w Wilnie, następnie w Moskwie i Buzułuku, Lopek Krukowski, który w listopadzie 1939 r. wydostał się z okupowanej Warszawy – fragmenty ich losów przybliża Groński, barwnymi anegdotami przeplatając ponurą aurę tamtych strasznych dni.
Heroizm satyry, która potrafiła zagłuszyć trwogę za kolczastymi drutami albo murami Dzielnicy Zamkniętej, miał swoją drugą, już nieheroiczną, ale także przecież ludzką stronę medalu: kolaborantów, którzy sądzili, że uratują własne życie donosem na współbraci. I Groński dotyka owych antypodów bohaterstwa i zdrady, między którymi krążyła ówczesna codzienność; dotyka, ale nie uderza. To kolejny wielki atut „Procy Dawida”: opisać piękną legendę, zachowując wystygłe już dziś pożary prawdy.
Jak pisze: „Czas wygasza namiętności, łagodzi wydawane pochopnie wyroki, zaciera ślady prowadzące w przeszłość. Nie da się dziś ze stuprocentową pewnością ustalić, czy popularna aktorka, wykonawczyni własnych tekstów splamiła się zdradą, czy lubiany aktor był uchem i okiem w służbie, czy pieśniarka kochana przez publiczność zadawała się ze zbirami mającymi gabinety na Szucha. Uczciwiej pisać o duchowym zmartwychwstaniu. O chwili, kiedy odrzucony zostaje brud życia i nagle widzimy, kim mógł być ten, kogo zdołaliśmy już sklasyfikować. Odesłać tam, gdzie krzyk potępionych, zamknięte niebo”.
„Proca Dawida” to coś więcej niż nieopisany wcześniej ostatni etap przedwojennego polskiego kabaretu. To moralitet, traktat o zbrodni, o wielkości i małości człowieka, o ciemnej stronie śmiechu, który ocala, gdy na ocalenie jest już za późno.

Ryszard Marek Groński, Proca Dawida. Kabaret w przedsionku piekieł, Wydawnictwo Literackie Muza, Warszawa 2007

 

Wydanie: 42/2007

Kategorie: Książki

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy