Co ciągnie Europę w dół?

Co ciągnie Europę w dół?

Prof. Marek Belka,
ekonomista, były premier

Europę ciągnie w dół luźny charakter integracji i brak jedności.

Prof. Jan Zielonka,
politolog, profesor na Uniwersytetach Oksfordzkim i Warszawskim

W kategoriach statystycznych Unia Europejska nie jest słaba, bo wciąż jest globalnym gigantem gospodarczym i prawnym, porównywalnym z Chinami i znacznie silniejszym niż Rosja czy Indie. Problem nie leży więc w braku obiektywnej siły, lecz w decyzjach podjętych na wczesnym etapie integracji. Po pierwsze, państwa narodowe mają kontrolę nad integracją i zazdrośnie bronią swojej suwerenności, choć coraz bardziej potrzebują Unii do rozwiązania problemów, z którymi boryka się Europa. Efektem jest frustracja napędzająca nacjonalizm i brak solidarności w ważnych sprawach. Po drugie, legitymizację UE oparto na efektywności, a nie na realnej partycypacji obywateli, co działa tylko w „dobrych czasach”. Po trzecie, postawiono na integrację gospodarczą kosztem militarnej, licząc na parasol obronny USA. W nowej, bardziej konfrontacyjnej rzeczywistości te decyzje mają skutki odwrotne do zamierzonych przez twórców integracji. Efekt? Europa nie jest w stanie skutecznie korzystać ze swojej siły normatywnej i gospodarczej, zwłaszcza w momentach kryzysu, takiego jak teraz.

Dr hab. Kamil Zajączkowski,
politolog, dyrektor Centrum Europejskiego UW

Europejska gospodarka jest dziś mało konkurencyjna i innowacyjna, silnie przeregulowana, a przy tym obciążona bardzo wysokimi cenami energii, które są kilkukrotnie wyższe niż w USA. To pierwszy problem. Europa przegrywa też wyścig technologiczny: wśród 50 największych firm technologicznych świata tylko cztery są europejskie. W ostatnich 15 latach zlikwidowano też ok. 2 mln miejsc pracy w przemyśle, co pokazuje systematyczny spadek siły produkcyjnej kontynentu. Do tego dochodzi wolniejszy rozwój gospodarki cyfrowej oraz opóźnienia w transformacji energetycznej, zarówno wobec USA, jak i Chin. Całość pogłębia słaba pozycja geopolityczna UE, brak realnej podmiotowości oraz ograniczone zdolności wojskowe i produkcyjne, co ujawniła wojna w Ukrainie.

Dr Maciej Sychowiec,
politolog, Uniwersytet SWPS

Europa zmaga się ze splotem kilku kryzysów. Jednak najbardziej problematyczny jest brak spójnej wizji i konflikty przy podejmowaniu wspólnych decyzji. Wojna i niestabilność geopolityczna podbijają ceny energii i osłabiają gospodarki. Dodatkowo zmagamy się z rosnącymi populizmami, erozją zaufania do instytucji i konfliktami między interesami narodowymi a dobrem ponadpaństwowym. Kryzysy demograficzne i migracyjne obciążają systemy społeczne, a spowolnienie transformacji klimatycznej zwiększa koszty przyszłych katastrof. Mniej groźne są pojedyncze wstrząsy gospodarcze.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 05/2026, 2026

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia