Cząstka Polski na ekranie

Cząstka Polski na ekranie

TVP Polonia dociera do wszystkich dużych skupisk Polaków na świecie

– To program w sposób naturalny promujący Polskę, pokazujący jej potencjał, możliwości, bo takie jest zapotrzebowanie i oczekiwanie. Nie chcemy jednak zapominać o sprawach polonijnych, poświęcamy im wiele czasu na antenie – zapewnia Antoni Bartkiewicz, dyrektor TV Polonia.
Wzmacnianie więzi środowisk polonijnych z ojczyzną stanowiło jeden z podstawowych celów, jakie legły u podstaw decyzji o powołaniu TV Polonia. Stworzono ją w 1992 r. przede wszystkim z myślą o odbiorcy zagranicznym, zwłaszcza o mieszkających za granicą Polakach. Zadaniem programu jest także docieranie do obcokrajowców, często związanych z Polską przez małżonków albo znajomych. I wygląda na to, że zespołowi programu świetnie się to udaje.

Wszechobecny program

Początkowo emisja odbywała się z wozu transmisyjnego stojącego na dziedzińcu, program nie miał bowiem własnego studia. Dziś TV Polonia korzysta z najnowszych zdobyczy techniki. – W tym roku jako pierwsi wypróbowaliśmy technikę dolby digital. Wyemitowaliśmy w tym systemie dwa koncerty. Można pytać, ile odbiorników w tym systemie jest na świecie czy w Polsce. Byliśmy mile zdziwieni, bo już podczas emisji nadeszły podziękowania z odległych zakątków świata – mówi Antoni Bartkiewicz. Po dziesięciu latach od momentu powstania TV Polonia dociera do niemal wszystkich zakątków świata. Można ją odbierać w całej Europie, Kazachstanie, Australii, Nowej Zelandii, na Tasmanii i Grenlandii, w obu Amerykach.

Wieści polonijne z pierwszej ręki

Wszystkie audycje emitowane przez TV Polonia mają na celu kultywowanie polskości i rozwijanie kontaktów środowisk polonijnych z krajem. Nawet audycje retransmitowane z pozostałych anten TVP są dobierane pod tym kątem. – Staramy się robić program z wyższej półki, ale akceptowany przez szerokiego widza. Chcemy docierać do wszystkich. Nawet transmisja mszy świętej w TV Polonia nie jest zwyczajna. Za każdym razem przeprowadza się ją z innego kościoła. Jest to więc zarazem pokazywanie ziemi ojców – wyjaśnia Antoni Bartkiewicz.
Szerokie informacje o Polonii są dostarczane widzom dzięki audycji „Wieści polonijne”, cyklom filmów „Polska poza Polską” i reportaży „Tam, gdzie jesteśmy”. Na „Forum polonijnym” toczą się dyskusje poświęcone problemom nurtującym Polaków w kraju i za granicą.
Wiadomości o bieżących wydarzeniach odbiorcy uzyskują za pośrednictwem programów informacyjnych TVP. Towarzyszą im debaty publicystyczne i komentarze, np. „Gość Jedynki” i „Forum”. Wiedzę historyczną propagują specjalne cykle. Poszczególne wydania programu „Skarbiec” traktują o rocznicach z dziedziny kultury, literatury, sztuki i historii. „Gościniec” to magazyn dziedzictwa kulturowego. Reportaże pod przewodnim tytułem „Zaproszenie” zachęcają do złożenia wizyty w różnych zakątkach Polski, zaś program „Biografie” przedstawia sylwetki wybitnych rodaków. W nocnej audycji „Porozmawiajmy”, prowadzonej przez Małgorzatę Kownacką i ks. Arkadiusza Nowaka, którym towarzyszą zaproszeni goście, widzowie mogą się podzielić swoimi problemami dotyczącymi emigracji.
TV Polonia dostrzega też potrzebę propagowania języka polskiego w świecie. Na antenie stale jest obecny kurs językowy „Uczmy się polskiego” oraz poradniki: „Ojczyzna polszczyzna” prof. Jana Miodka i „Mówi się” prof. Jerzego Bralczyka. Pomimo skromnego budżetu tworzona jest anglojęzyczna wersja najchętniej oglądanych pozycji, np. filmów fabularnych czy telenowel.
Stacja współpracuje też z instytucjami państwowymi i organizacjami pozarządowymi. Przyznaje również nagrody: statuetkę Chopina „Za sławienie Polski i polskości” oraz Nagrodę im. Stanisławy Walasiewiczówny „Za działalność na rzecz sportu polonijnego”.

„Wiadomości” w środku nocy

Program TV Polonia jest tak konstruowany, by widzowie w różnych strefach czasowych mogli obejrzeć w czasie największej oglądalności najciekawsze propozycje antenowe. – Jeżeli o 6 rano czasu warszawskiego TV Polonia nadaje za Jedynką „Kawę czy herbatę”, jedna z największych widowni programu znajduje się w Los Angeles, bo tam jest 20. O tej samej porze jest już godzina 16 w Sydney, a w Kazachstanie 11 przed południem – tłumaczy dyrektor TV Polonia. – Musimy trafić w rytm życia widzów. Dzień osoby pracującej jest inaczej ułożony w Polsce, inaczej w Stanach Zjednoczonych. Np. „Klan” o godzinie 18.00 w Polsce jest dobrą porą emisji, ale jest nie do przyjęcia w krajach zachodnich, gdzie o tej porze ludzi jeszcze nie ma w domu. Dlatego ten serial nadajemy o 20.00.
Choć na rynku amerykańskim widzowie mogą wybierać między TVN 24, Polsatem 2 a TV Polonia, często wygrywa ta ostatnia. Widzowie wybierają ofertę bogatą we wszystkie gatunki telewizyjne – seriale, filmy fabularne i dokumentalne, audycje informacyjne i publicystyczne, koncerty oraz spektakle teatralne.

Łezka w oku

Czy taki program jak TV Polonia jest potrzebny? W kraju o TV Polonia mówi się, że jest jedyną telewizją naprawdę publiczną. Nie emituje reklam, za to na antenie jest czas na refleksję i muzykę poważną. Trafia w ten sposób do polskiej inteligencji, czasami wygrywając z Jedynką i Dwójką.
Prof. Wiesław Godzic, medioznawca z Uniwersytetu Jagiellońskiego i Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, przyznaje, że TV Polonia może uchodzić za wzór telewizji publicznej, lecz krytykuje jej ofertę skierowaną do rodaków w innych państwach. – To przykład telewizji tworzonej bez wiedzy o tym, kim są widzowie i czego oczekują. Ramówka spełnia oczekiwania niezbyt wybredne – nie ma w niej nowości, artystycznego myślenia. TV Polonia jest raczej tworzona z myślą o starej emigracji, tymczasem poza Polską żyje wielu młodych Polaków. I oferuje się im cepelię i jarmark, groch z kapustą – mówi prof. Godzic. – Widać, że nie ma pomysłu na promowanie polskości. Zamiast kolejnej powtórki „Samych swoich” można by spróbować pokazać inną Polskę, nowoczesną. Taka telewizja powinna pokazywać Polskę na tle Europy, w strukturach UE. Tymczasem TV Polonia jest nastawiona na przedstawianie mniej lub bardziej odległej przeszłości.

Dyrektor Bartkiewicz nie zgadza się z taką opinią. – Uruchamialiśmy sygnał w Ameryce Południowej, w Sao Paulo. Program oglądało dwóch starszych panów, jak się potem okazało, polskich misjonarzy. Nawet nie pamiętali, kiedy ostatni raz byli w ojczystym kraju. W oczach mieli łzy. Wspólnie oglądaliśmy „Klan” i „Wiadomości”. Musiałem im tłumaczyć, o co chodzi w telenoweli, co znaczą i czego dotyczą informacje w „Wiadomościach”. Było to niesamowite przeżycie i dla nich, i dla mnie. Uczucia, sentyment, bezpośrednia łączność z ich krajem, w którym nie byli już tyle lat – opowiada dyrektor TV Polonia. – Natomiast w Europie i Stanach Zjednoczonych widzowie wymagają od nas pewnych standardów, dyskutują z nami na temat zawartości programowej, układu pasmowego. Wytworzyła się taka sama partnerska sytuacja jak w telewizjach ogólnopolskich. To świadczy o tym, że taka telewizja jest potrzebna.

 

 

Wydanie: 42/2003

Kategorie: Media

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy