Czego nowego dowiedzieliśmy się w czasie epidemii o polskim państwie?

Czego nowego dowiedzieliśmy się w czasie epidemii o polskim państwie?

Czego nowego dowiedzieliśmy się w czasie epidemii o polskim państwie?

Katarzyna Duda,
Ośrodek Myśli Społecznej im. F. Lassalle’a
Państwo zaskoczyło mnie znieczulicą wobec bezrobotnych. Rząd powinien wydłużyć o kilka miesięcy okres wypłacania zasiłków tym, którym w czasie epidemii wygasa do nich prawo. W obliczu nadchodzących masowych zwolnień będzie im bowiem bardzo trudno zdobyć jakąkolwiek pracę. Z tego samego powodu osobom, które dopiero trafią na bezrobocie, należy zapewnić możliwie miękkie lądowanie. Zasiłki dla bezrobotnych powinny wzrosnąć, bo ich obecna wysokość to kpina – ludzie ze stażem pracy do pięciu lat dostają przez pierwsze trzy miesiące 603,17 zł, a w kolejnych jeszcze mniej. Niestety, ani złotówka z pomocy przewidzianej w ramach tarczy antykryzysowej nie trafi na świadczenia dla osób bez pracy.

Kaja Filaczyńska,
lekarka, Lewica Razem
Epidemia pokazuje, że ochrona zdrowia jest kluczowa dla funkcjonowania państwa i gospodarki oraz że jest to obszar, którym nie da się efektywnie zarządzać poprzez mechanizmy rynkowe i cięcie kosztów. Udowodniła, że rację mieli protestujący rezydenci, ratownicy i pielęgniarki, którzy zwracali uwagę na niedofinansowanie tej sfery, braki kadrowe, przestarzały sprzęt itd. Szpital nie może działać jak firma, bo żadna firma nie utrzymuje zapasów maseczek czy respiratorów tylko dlatego, że kiedyś mogą być potrzebne do ratowania życia. Prywatne przychodnie nie przyjmują pacjentów, którzy podejrzewają u siebie zakażenie COVID-19, lecz odsyłają ich do placówek publicznych. Nie możemy zapomnieć tej lekcji, bo kiedy nadejdzie kryzys gospodarczy i spadną wpływy ze składki zdrowotnej, znowu może się pojawić pokusa, by prywatyzować szpitale lub ograniczać nakłady na publiczną ochronę zdrowia. Ostatnie tygodnie powinny nas nauczyć, że dla bezpieczeństwa narodowego równie ważna jak dobrze funkcjonująca armia jest solidna sieć dobrze wyposażonych szpitali z odpowiednią, uczciwie opłacaną kadrą.

Adriana Porowska,
Kamiliańska Misja Pomocy Społecznej
Jeśli chodzi o politykę państwa wobec osób w kryzysie bezdomności, ostatnie wydarzenia przede wszystkim potwierdziły to, o czym organizacje pozarządowe mówią od lat: rządzący do perfekcji opanowali wydawanie poleceń i narzucanie ograniczeń, za to dużo gorzej jest u nich z myśleniem o tym, jak rozwiązywać konkretne problemy. Słyszę, że placówki pomocowe mają odkażać pomieszczenia, ale nikt mi nie mówi, skąd mamy brać środki dezynfekujące. Z jednej strony, nakłada się na nas różne restrykcje, z drugiej – każe nam się przyjmować wszystkich potrzebujących prosto z ulicy, podczas gdy większość naszych podopiecznych to osoby w grupie największego ryzyka: w podeszłym wieku i schorowane. Zamykamy placówki, bo nie jesteśmy w stanie izolować od siebie poszczególnych osób, i nie wydajemy paczek, bo nie wiadomo, kto z naszych pracowników jest nosicielem. Zostaliśmy bez pomocy, z niemożliwymi do zrealizowania wytycznymi. Ci, którzy mają władzę, nie zauważają tych, którzy będą głodni, z których wielu umrze na ulicy, a pozostali będą roznosili wirusa przez kolejne tygodnie, miesiące, a może lata.

Wydanie: 14/2020

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy