Czy matury są za trudne?

Czy matury są za trudne?

Ponad 20 procent uczniów oblało egzamin dojrzałości

Komunikat Centralnej Komisji Egzaminacyjnej jest lakoniczny. Świadectwo dojrzałości uzyskało 79% tegorocznych maturzystów, w tym w liceach ogólnokształcących 89%, w liceach profilowanych 63%, a w technikach 67%, w liceach uzupełniających 43%, w technikach uzupełniających 32%.
Do egzaminu maturalnego w maju tego roku przystąpiło ponad 415 tys. zdających, w tym 398 tys. stanowili tegoroczni absolwenci.
W komentarzach, zwłaszcza wygłaszanych przez przedstawicieli MEN, nie zaobserwowano niepokoju. Nikt nie alarmował, że uczniowie byli źle przygotowani i w związku z tym egzaminy były dla nich zbyt trudne. Uznano raczej, że poziom tegorocznych maturzystów jest porównywalny z poziomem z lat ubiegłych.
Do takiego wniosku skłaniały bardziej szczegółowe wyniki matur, ponieważ wśród tegorocznych absolwentów zdawalność wyniosła ponad 80%. Średnią obniżali absolwenci z “niesłusznych” lat ubiegłych, kiedy furtkę

w postaci “amnestii”

stworzył oblewającym minister Roman Giertych. Wśród dawniejszych absolwentów zdawalność wyniosła jedynie 37%. W tym roku zamiast amnestii jest dogrywka w sierpniu. Osoby, które nie zdały jednego obowiązkowego egzaminu (11% zdających), mają prawo przystąpić już za miesiąc do poprawki. Gdyby w tym roku nadal obowiązywała amnestia maturalna, zdawalność wyniosłaby 90%.
Zapytaliśmy ekspertów, jak oceniają przebieg i wyniki tegorocznych matur. Znany językoznawca prof. Jerzy Bralczyk uważa, że odsetek tych, którzy oblali maturę, jest zbyt duży. Jego uwagi odnoszą się jednak głównie do matury z języka polskiego. – To jest specyficzny przedmiot – mówi. – Był czas, kiedy premiowano bardziej umiejętności myślenia i formułowania sądów, a konkretna wiedza z przedmiotu, np. kiedy się urodził Żeromski albo jak się pisze słowo dół, nie była najistotniejsza. Może więc należy się zastanowić, co jest dla młodzieży ważniejsze, czy poprawne odpowiedzenie na pytania wymagające znajomości pewnego quantum informacji, czy zastanawianie się nad jakimś problemem, np. czy Antygona dobrze zrobiła, a słowo dół może warto częściej zastępować słowem góra. Czasami ważniejsza jest umiejętność dobrego stawiania pytań niż sprawność w odpowiadaniu.
Na pytanie, czy egzamin maturalny był zbyt trudny, prof. Bralczyk odpowiada trochę wymijająco: – Wszyscy czekają, że ktoś powie, iż był zbyt trudny. Ja jednak sądzę, że był zbyt łatwy. Obawiam się, że w wyniku takiego sposobu egzaminowania nastąpi jeszcze większe rozwarstwienie wśród młodzieży, bo z czasem będziemy mieli znakomicie wykształconych reprezentantów klasy średniej, którzy będą dobrze studiowali na dobrych uczelniach, oraz tych, których będą satysfakcjonowały tylko najprostsze pytania i rozrywka na najniższym poziomie. Taka wizja może się wydać bardzo niepokojąca.
Podobnym torem idzie rozumowanie prof. Bogdana Śliwerskiego, rektora Wyższej Szkoły Pedagogicznej z Łodzi. Jego zdaniem testowa formuła pytań egzaminacyjnych, co roku dostosowywana do poziomu średniego maturzysty, sprawia, że nie można w żaden sposób porównać wyników obecnych z poprzednimi.
– Sytuacja taka stale się powtarza – mówi prof. Śliwerski. – Uśrednione wyniki testów nie zaskakują, może jedynie poza technikami i liceami uzawodowionymi, ale tam uczniowie nie muszą uzyskiwać matury, idą do pracy

i kończą edukację

na poziomie średnim w trybie wieczorowym. Moim zdaniem tegoroczny egzamin nie był zbyt trudny, ale nie możemy powiedzieć, czy z maturzystami jest lepiej, czy gorzej niż poprzednio. Jedynie badania międzynarodowe, które jednak odnoszą się do 15-latków, dają okazję do porównań.
Wynikami z badań dysponują natomiast prof. Krzysztof Konarzewski z PAN i prof. Stefan Kwiatkowski z Instytutu Badań Edukacyjnych. Z ich wypowiedzi wynika, że co trzecia szkoła zmieniła metody przekazywania wiedzy i uczy tylko pod test. Nauczyciele otwarcie przyznają, że więcej czasu poświęcają temu, co częściej pojawiało się na egzaminach, i trenują rozwiązywanie testów. Omijają natomiast zadania nietypowe, które pobudzają ciekawość. Od tego można zgłupieć. Efekt jest taki, że absolwent liceum, który zdobył na maturze maksymalną liczbę punktów, nie potrafi sobie często poradzić w życiu. Nie jest przygotowany nawet do pracy biurowej. W szkole nauczył się, jak zdobywać najlepsze wyniki na teście i ogólnie być dobrym. I że potem “jakoś to będzie”.
Od krytycznej oceny przedstawicieli nauki odbiega opinia publicystów edukacyjnych. Redaktor Bianka Siwińska z miesięcznika “Perspektywy”, który specjalizuje się w rankingach szkół, wydaje się zadowolona z tegorocznych matur: – Wynik 79% zdawalności matury jest zupełnie przeciętny, ani za duży, ani za mały. Taki w sam raz. Mając na względzie fakt, że tzw. nowa matura weszła w życie w 2005 r., obecny wynik trzeba uznać za dobry. W pierwszym roku, kiedy wszyscy bali się nowej matury, oceny wystawiano trochę zbyt optymistycznie i naciągano wyniki. Teraz sytuacja się stabilizuje.
– Egzamin z języka polskiego moim zdaniem był wyjątkowo łatwy i nie rozumiem paniki medialnej, która mówiła, że co piąty absolwent nie zdał – twierdzi red. Siwińska. – Trzeba pamiętać, że do poprawki w sierpniu przystąpi jeszcze 11%, czyli połowa z tych, którym się nie powiodło tylko z jednego przedmiotu, więc w sumie okaże się, że maturę oblało w tym roku

nie 21%, ale 10%.

Ta reszta będzie powtarzać egzamin za rok. Teraz istotnym problemem jest to, jaka grupa młodzieży podejmie studia wyższe na wybranej uczelni.
Pewien problem mogą natomiast sprawiać egzaminy z przedmiotów wybieranych, takich jak geografia, chemia, fizyka, biologia. Wciąż stopień trudności egzaminów z tych przedmiotów nie jest porównywalny. Są przedmioty łatwiejsze, np. geografia, i trudniejsze, np. chemia. Tę dysproporcję należałoby w przyszłości zniwelować, aby wymagania wobec wszystkich zdających były wyrównane.
Czyżby zatem uzyskanie świadectwa dojrzałości traciło swój tradycyjnie wysoki status?
Za dwa lata obowiązkowa na maturze będzie także matematyka, która jeszcze bardziej niż język polski wymaga samodzielnego myślenia. Czy już dziś można przewidzieć, jaki odsetek młodzieży obleje wtedy egzaminy dojrzałości?

 

Wydanie: 28/2008

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy