Czy Polacy są narodem dobrze poinformowanym?

Czy Polacy są narodem dobrze poinformowanym?

Prof. Krystyna Doktorowicz,
medioznawca, Uniwersytet Śląski
Strumień informacji nas bombarduje, ale im więcej kanałów telewizyjnych, tym mniej do oglądania. Z powodu konkurencji informacje są skrótowe, preferuje się te o charakterze ekstremalnym i sensacyjnym, a stroni od mniej przystępnych komentarzy i analiz. Przeciętny obywatel nie rozumie, o co chodzi, i nawet tygodniki opinii nastawiają się na skróty. Elita naukowa przez to nie wie, co np. szykuje się z tzw. kosztami uzyskania dla twórców. Można przyjąć, że obywatel, który odbiera serwis informacyjny w swojej komórce, jest gorzej poinformowany niż kiedyś, choć wszystko dociera do niego bardzo szybko.

Dr Jerzy Pałosz,
medioznawca, Wydział Humanistyczny Akademii
Górniczo-Hutniczej
Trudno uznać za dobrze poinformowane społeczeństwo, w którym poważna debata publiczna jest ograniczona do kilku-kilkunastu niszowych pism i witryn internetowych, w głównym nurcie medialnym dominują tabloidy. By zrozumieć zglobalizowany świat, konieczna jest kompetencja, której przeciętny człowiek nie posiada. I tu pojawiają się mistrzowie prostych recept. Tabloid, który wszystko wyjaśni w kilku zdaniach. Usłużny polityk, który sam niewiele wie i jeszcze mniej rozumie, ale wskaże winnego. Dyskurs będzie zatem toczył się na ulicach.

Dr Marcin Hermanowski,
medioznawca, Wyższa Szkoła Umiejętności Społecznych
w Poznaniu
Raczej nie. Polacy generalnie nie szukają informacji z chęci bycia dobrze poinformowanym. Szukają jej dopiero wtedy, gdy jest ona potrzebna do codziennego funkcjonowania (podwyżki, zmiany w komunikacji miejskiej) lub gdy temat skupia uwagę opinii publicznej (tragiczne wydarzenie, poruszająca kłótnia polityczna). Przed pojawieniem się internetu w Polsce sprzedawało się mniej niż 80 egzemplarzy gazet na 1000 mieszkańców, podczas gdy np. w Niemczech ok. 400. Dowodzi to braku zainteresowania Polaków tym, co się dzieje w kraju czy na świecie. Sytuacja zmieniła się trochę dzięki telewizjom informacyjnym i portalom internetowym, ale telewizje informacyjne ogląda ok. 6-8% Polaków – czyli ci, którzy i tak są dobrze poinformowani. W przypadku portali internetowych Polacy są dobrze poinformowani… jeśli chodzi o życie celebrytów i sensacyjne, tabloidowe historie – bo te właśnie materiały są najczęściej przeglądane.

Dr Beata Romiszewska,
politolog, Uniwersytet Marii
Curie-Skłodowskiej
W pewnych sprawach orientujemy się lepiej niż w innych, a stan naszej wiedzy uzależniony jest od wieku, wykształcenia, zawodu, miejsca zamieszkania, dostępu do źródeł informacji. To one stanowią klucz do wiedzy o życiu społecznym, gospodarczym, kulturalnym, politycznym… Mamy dostęp do informacji. Problemem bywa raczej ich nadmiar niż niedobór. Paradoksalnie być może nie jesteśmy dobrze poinformowani, dlatego że dostajemy zbyt dużą dawkę wiedzy, z której trudno jest nam wybrać najistotniejsze fakty.

Prof. Zofia Sujkowska,
politolog, Wyższa Szkoła Administracji Publicznej w Białymstoku
Dobrze poinformowany może być tylko naród, który ma autentyczne, silne media publiczne. W przeciwnym razie wygrywa zasada firm reklamowych: płacę, to wymagam. A przecież istnieje strukturalna sprzeczność pomiędzy wolnością komunikowania a nieograniczoną wolnością rynku.

Dr Katarzyna Kozub-Kulik,
polityka informacyjna, Urząd Miasta w Gliwicach
W dobie gorących newsów i rywalizacji o nie poszczególnych stacji i portali internetowych Polacy muszą być dobrze i multimedialnie informowani. Pytanie, czy czują się dobrze poinformowani. Wydaje się, że sporej części zaczyna doskwierać informacyjny przesyt w sensie nadmiaru przekazów i zalewu update’ów. Coraz więcej młodych świadomie wyłącza telewizor, rezygnuje z laptopa lub likwiduje konta na portalach społecznościowych.

Notował Bronisław Tumiłowicz

Wydanie: 50/2011

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Komentarze

  1. trzcianka.info
    trzcianka.info 15 października, 2013, 09:33

    Pozytywnym aspektem jest coraz większa świadomość lokalna! Przykładem niech będzie lokalny serwis internetowy http://www.trzcianka.info na łamach którego to sami moieszkańcy bez udziału “redaktorów” dyskutują i opiniują życie codzienne miasta.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy