Czy powinien powrócić pobór do wojska?

Czy powinien powrócić pobór do wojska?

Prof. Zbigniew Groszek,
nauki wojskowe, AON, Społeczna Akademia Nauk
Odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna – zdecydowanie nie. Wprowadzanie do wyposażenia wojska coraz nowocześniejszego uzbrojenia oraz systemów kierowania tym uzbrojeniem i dowodzenia wymaga przygotowania i użycia do ich obsługi wysoko wykwalifikowanej kadry. Dziewięciomiesięczna zasadnicza służba wojskowa oraz system szkolenia rezerwy nie zapewniały należytego przygotowania żołnierzy do obsługi nowoczesnego uzbrojenia. Ponadto nowoczesne technologie często zastępują już człowieka na polu walki (np. samoloty bezpilotowe), chroniąc jego życie, co pozwala na zmniejszenie stanów osobowych jednostek. Wszystko wskazuje na to, że taka tendencja będzie się utrzymywać. Ważnym argumentem jest również brak akceptacji społecznej (szczególnie młodszej części społeczeństwa) dla przywrócenia służby wojskowej z poboru.

gen. prof. Bolesław Balcerowicz,
strategia wojenna i wojskowa, UW
Choć wobec tej kwestii zarówno stan, jak i trendy w Europie (i nie tylko w Europie) są raczej jednoznaczne, to można znaleźć argumenty przemawiające za utrzymywaniem poboru do wojska. Jednak na dziś są one dość słabe. Idea przywrócenia poboru do wojska nie ma szans powodzenia.

Janusz Zemke,
europoseł SLD, b. wiceminister obrony narodowej
Pobór jest, nie ma wcieleń. Co roku sprawdza się kolejny rocznik, mężczyźni wzywani są przed komisje wojskowe i otrzymują kategorie, ale ich się nie wciela. Mamy czasy armii zawodowej, czterokrotnie mniejszej niż w latach 80., co wymusiła technika. Żołnierz z poboru służył dziewięć miesięcy, wykonywał podstawowe czynności i wychodził do cywila. Dzisiejszy sprzęt ma dużo elektroniki i jest bardzo drogi. Np. transporter Rosomak kosztuje 12 mln zł, a to podstawowy pojazd w wojskach lądowych, rakiety kosztują 100 tys. zł. Trudno szkolić kogoś z poboru, aby sobie coś takiego odpalił. Nie wchodzi też w rachubę pobór do jednostek operacyjnych. Tymczasem dramatycznie zaczynają się u nas kurczyć rezerwy, bo ostatnie roczniki, które odbywały zasadniczą służbę wojskową, wykruszają się. Teraz mamy jeszcze nadmiar chętnych do zawodu żołnierza – o jedno miejsce stara się po kilkanaście osób. Czy będziemy musieli zabiegać o żołnierzy na konkurencyjnych rynkach? Brak rezerwy z czasem się zemści.

dr Kazimierz Chyc,
socjologia wojskowa, WAT
I tak, i nie. Dość dużo instytucji przygotowuje u nas młodzież do czegoś, co się nazywa obronnością. Chodzi jednak o to, że przejście od obowiązkowej służby wojskowej do jej zniesienia było zbyt szybkie i radykalne. Powstała swoista luka nie tyle sprawności obronnych, ile wychowania społecznego i patriotycznego. Z powodu m.in. ustawicznej reformy edukacji wojsko nie funkcjonuje już jako wzorzec w tej dziedzinie.

dr Filip Ilkowski,
politolog, Inicjatywa Stop Wojnie
Z tego, co wiem, na przywrócenie poboru się nie zanosi. Osobiście jestem przeciw obowiązkowej służbie wojskowej, a za prawem do odmowy. Kto nie chce pójść do wojska, nie powinien nigdy tam się znaleźć, szczególnie w kontekście tego, co Polska i polscy żołnierze robią na misjach.

płk dr Eugeniusz Januła,
publicysta
Stan prawny jest taki, że pobór do wojska został zawieszony, choć w sytuacji zagrożenia można do niego powrócić. Moim zdaniem, powinno u nas powstać coś na kształt armii hybrydalnej, której część składałaby się ze służby zawodowej, a część z ochotniczej służby zasadniczej. Byłoby to dobre rozwiązanie, bo armia znów stałaby się obywatelska. Teraz mamy do czynienia ze złym zjawiskiem wyalienowania się armii zawodowej ze społeczeństwa. Dotyczy to nie tylko Polski, ale jest niebezpieczne społecznie i politycznie. Francja ma taką armię, której większość pochodzi z ochotniczego poboru, a kto nie chce iść do wojska, nie idzie. Nie damy rady stworzyć takiej armii, jaką mają Finlandia czy Szwajcaria, gdzie każdy ma mundur i karabin w domu, bo szybko doprowadzilibyśmy do wojny domowej.

Wydanie: 43/2013

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Komentarze

  1. żołnierz
    żołnierz 24 września, 2014, 08:13

    Może Panowie zdecydowali by się, czy jest pobór ? czy termin ten został wyeliminowany z polskiego prawa ?

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy