Czy w 1989 r. Polska budowała gospodarkę na ruinach, jak twierdzi prezydent Komorowski?

Czy w 1989 r. Polska budowała gospodarkę na ruinach, jak twierdzi prezydent Komorowski?

Prof. Andrzej Sopoćko,
ekonomista, UW, PAN,
b. wiceminister finansów
Oczywiście nie. Od początku lat 80. tworzono zręby systemu wolnorynkowego. Budowaliśmy wtedy gospodarkę w pełni rynkową, opierając się na gospodarce częściowo rynkowej, częściowo nakazowej. Funkcjonował np. rynek usług rzemieślniczych, wprowadzaliśmy regulacje ustawowe przeciwdziałające praktykom monopolistycznym oraz inne instytucje ochrony rynku. W 1989 r. w Ministerstwie Finansów był już referat kontroli rynku w zakresie praktyk monopolistycznych. Działała komisja ds. reformy gospodarczej i tutaj kształtowali się przyszli regulatorzy gospodarki rynkowej. Warto pamiętać, kto zasadził pierwsze drzewa gospodarki rynkowej, a nie wyłącznie kto je przesadzał i podlewał.

Piotr Kuczyński,
analityk Xelionu
Do 1981 r. pracowałem w zakładzie przemysłowym zatrudniającym 3 tys. osób, w większości bardzo dobrych fachowców. Przez wiele lat można było jeszcze prowadzić produkcję z dobrym skutkiem, ale po transformacji wszystko poszło w rozsypkę. Polski przemysł pozostał bez ochrony państwa. Pozwolono mu upaść. Według prof. Witolda Kieżuna, nastąpiła neokolonizacja.

Prof. Tomasz Nałęcz,
historyk, doradca prezydenta RP
Jestem przekonany, że prezydentowi chodziło o ruiny systemu gospodarki nakazowo-rozdzielczej. To nie były ruiny w sensie fizycznym. Zakłady pracy istniały, jednak funkcjonowanie systemu było zrujnowane, czego widomym znakiem był stan zaopatrzenia, pustki na sklepowych półkach, ogromne kolejki itd. System nakazowo-rozdzielczy w gospodarce zawalił się. Jestem przeświadczony, że prezydentowi o to właśnie chodziło.

Prof. Zbigniew Messner,
ekonomista, premier w latach 1985-1988
Na jakich ruinach? Była walka o przetrwanie. Mieliśmy oczywiście kłopoty ze względów politycznych. Zachód blokował nasze działania, pomoc gospodarczą, wymianę, chciał zwalczyć ten cholerny komunizm. Nikt nie chciał w Polsce inwestować, eksporterzy mieli problemy, byliśmy izolowani na rynkach zagranicznych. Walczyły ze sobą dwa obozy, Zachód i ZSRR, a my znaleźliśmy się między nimi. Również po stronie ZSRR nastąpiło poważne osłabienie.

Prof. Paweł Soroka,
politolog, koordynator Polskiego Lobby Przemysłowego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego
Powtarza się teza postawiona przez premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego, ale wystarczy jeden przykład: ile zakładów sprzedaliśmy kapitałowi zagranicznemu i jakie to były przedsiębiorstwa – najczęściej dobre, nowoczesne, budowane z kredytów, które zaciągał Edward Gierek. W pierwszej kolejności wyprzedawaliśmy przemysł dochodowy, branże, które były dobrze rozwinięte i dostarczały produkty na rynek wewnętrzny i eksport, m.in. zakłady przemysłu piwowarskiego, kosmetycznego, cukierniczego, papierniczego. To nie potwierdza tezy o ruinach. W PRL zatrudnienie w przemyśle przekraczało 5 mln osób, a pozostało tylko 2 mln miejsc pracy. Oczywiście nie cały przemysł był konkurencyjny, ale dlaczego sprzedaliśmy np. zakłady przemysłu lotniczego, który był naszą specjalnością? To był potencjał pozwalający kontynuować produkcję, a sprzedając wszystko obcemu kapitałowi, odstąpiliśmy także nasze rynki na Wschodzie.

Roman Malinowski,
marszałek Sejmu w latach 1985-1989
Różne rzeczy się mówi, a w tzw. polityce historycznej czasem podaje się twierdzenia niemające związku z faktami. W okresie PRL mówiono o Polsce międzywojennej, że to było dno. Teraz podobnie się mówi o PRL, a były tam rzeczy i dobre, i złe. Przyjdzie czas, by spojrzeć na nasze dzieje w sposób wyważony. Prof. Kieżun w książce „Patologia transformacji” napisał o tym, co się stało z wieloma dobrymi przedsiębiorstwami. Był problem efektywności gospodarczej i mechanizmów demokratycznych. Wprowadzane później zmiany nie wszystko naprawiły, ale przeszłości nie powinno się malować w kolorach czarnym i białym. Podobnie powinniśmy myśleć o przyszłości, bez obrażania, szanując różnorodność, podjąć wspólny wysiłek ponad podziałami, aby nie stracić szansy na przyśpieszenie rozwoju.

Wydanie: 48/2013

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy