Czy kultura studencka jeszcze istnieje?

Czy kultura studencka jeszcze istnieje?

Czy kultura studencka jeszcze istnieje?

Dr Sławomir Rogowski,
Wydział Dziennikarstwa UW
Czasy tak bardzo się zmieniły, że trudno porównywać dzisiejszą i peerelowską kulturę studencką. Z całą pewnością można stwierdzić jedynie, że nie istnieje już ona w takim rozumieniu jak przed 1990 r. Jest inna, bo inne są jej determinanty społeczno-polityczne i kulturowe. Przykładem mogą być juwenalia. Kiedyś to była improwizacja i „pospolite ruszenie”, teraz impreza organizowana przez wyspecjalizowane agencje; wszystko jest profesjonalne, ale brakuje ducha. Jeśli chodzi o teatry i kabarety studenckie, to kiedy po zamknięciu „Po Prostu” nie było gazet wolnych od cenzury, zespoły studenckie częściowo przejęły funkcję niezależnej publicystyki. Dziś kabarety i teatry nie mają takich ambicji, co więcej – nie adresują programów do publiczności studenckiej. Jeszcze inny przykład to jazz, którego dziś w klubach studenckich raczej się nie usłyszy – wyszedł z getta studenckiego i funkcjonuje w niszy gatunkowej.

Dr Arkadiusz Peisert,
socjolog, Uniwersytet Gdański, filister Korporacji Akademickiej „Welecja”
Z mojej perspektywy pojęcie kultury studenckiej, choć budzi we mnie głęboki sentyment, jest już w zasadzie nieaktualne. Bez wątpienia obserwujemy dywersyfikację kulturową studentów. Duża ich liczba pochodzi z małych miejscowości, z rodzin bez wykształcenia czy nawet aspiracji edukacyjnych. Wielu z nich to ofiary „bazaru” – stałej nieobecności rodziców zajętych drobną działalnością gospodarczą. Z drugiej strony spotykamy jeszcze ostatnich Mohikanów kultury studenckiej – studentów, którzy odziedziczyli aspiracje kulturalne po dziadkach, rodzicach, starszym rodzeństwie. Traktują oni kulturę studencką lat 60. i 70. raczej jako tradycję, tożsamość niż tworzywo do przetwarzania. Ale przede wszystkim kultura obecnych studentów rozbiła się na kultury hobbystyczne, pozostające ze sobą w słabych związkach. Mógłbym wskazać np. LARP-owców (uczestników gier fabularnych na żywo, opartych na odgrywaniu ról – przyp. red.), wspinaczy ściankowych, graczy komputerowych itd. Tym samym przejawy tej kultury coraz bardziej związane są z odmianami konsumpcji czasu wolnego.

Maciej Trojanowski,
Radio Łódź, Ogólnopolski Studencki Przegląd Piosenki Turystycznej YAPA
Oczywiście, że istnieje. Zmieniła się jednak diametralnie w porównaniu do tego, z czym najbardziej się kojarzy, oglądana np. przez pryzmat lat 80. i 90. Doskonale to widać choćby na przykładzie YAPY. Studenci dalej tworzą własną kulturę, muzykę i sztukę, jednak ulegają one znacznie większym wpływom zewnętrznym niż jeszcze kilkanaście lat temu. Na przykład piosenka studencka to już nie są proste melodie grane na gitarze podczas rajdów. To poważne zespoły, ambitne aranżacje i wysoka jakość wykonania. Tak samo jak cały świat idzie do przodu, kultura studencka zmienia się razem z rozwojem technologii. Wciąż jednak pozostaje specyficzna i jedyna w swoim rodzaju. Bo niezależnie od formy porusza tematy ze świeżej perspektywy. Nieobciążonej i trochę „nieopierzonej”. I przez to właśnie jest szczera, autentyczna i tak ciekawa.

Wydanie: 40/2018

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy