Czy wyborcom brakuje silnej, zjednoczonej lewicy?

Czy wyborcom brakuje silnej, zjednoczonej lewicy?

Joanna Skrzyńska,
senior research executive,
Zespół Badań Społecznych OBOP w TNS Polska
Z naszych cyklicznych badań preferencji wyborczych bezpośrednio to nie wynika. Pytamy respondentów, czy zamierzają iść na wybory i na jakie ugrupowania zamierzają głosować. Część z nich oczywiście wymienia ugrupowania lewicowe, ale na podstawie tych wyników, bez dodatkowych analiz, nie można wykazać, że ludziom zależy na silnej i zjednoczonej lewicy. Można natomiast stwierdzić, że scena polityczna nie spełnia oczekiwań wielu Polaków. Świadczy o tym wysoki odsetek osób, które deklarują, że nie zamierzają głosować, oraz udział wyborców, którzy nie są w stanie wskazać partii, na którą oddaliby swój głos.

dr Krzysztof Gawkowski,
sekretarz generalny SLD, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Kongresu Polskiej Lewicy
Można zapytać, co oznacza silna, zjednoczona lewica. Wydaje się, że jest ona naprawdę zjednoczona, a ile i jakie organizacje lewicowe i lewicujące występują pod lewicowymi sztandarami, pokazał czerwcowy Kongres Polskiej Lewicy. Nie czuję natomiast potrzeby tworzenia jednej formalnej struktury, bo odrębność polityczna jest czymś cennym. Zarówno na lewicy, jak i na prawicy partie i inne formacje mogą zachowywać odrębność organizacyjną i pielęgnować swoją tożsamość. Osobiście nie widzę dziś takiej potrzeby, aby np. Unia Pracy, PPS czy Krajowa Partia Emerytów i Rencistów tworzyły jeden związek, choć mogą mieć wspólnotę programową.

dr Małgorzata Myśliwiec,
systemy polityczne,
Uniwersytet Śląski
Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że tak jest. Przeciętny wyborca dostrzega tylko ofertę centroprawicową i musi wybierać między PO a PiS. Ci, którzy odnieśli sukces w biznesie, zagłosują na PO, ci za linią Wisły skłaniają się ku PiS. Wielu ludzi młodych o przekonaniach lewicowych wyjechało z kraju, a pozostali oczekują państwa bardziej opiekuńczego, z atrakcyjną ofertą socjalną. Na scenie politycznej nie ma jednak takiego wrażliwego społecznie ugrupowania.

Jacek Żakowski,
publicysta
Ogromnie by się przydało, aby polska polityka była bardziej zrównoważona i nie reprezentowała wyłącznie interesów silnych grup. Niestety, nie ma ani silnej, ani zjednoczonej lewicy. Jest lewica rozbita, niepewna tego, co ma robić, i o niejasnej lewicowości. Nie dostrzegam zresztą żadnego nurtu, który miałby jasno określoną lewicowość.

Teresa Jakubowska,
Racja Polskiej Lewicy
Na pewno brakuje. Idealna sytuacja byłaby wtedy, gdyby SLD, ruch Palikota, czyli Twój Ruch, oraz inne mniejsze partie się zjednoczyły lub przynajmniej stworzyły koalicję programowo-wyborczą. Wtedy byłaby szansa na zajęcie dobrej pozycji. Wyraźnie widać, że na naszej scenie brakuje silnej formacji prawdziwie lewicowej. Racja Polskiej Lewicy jest za słaba, by zdobyć mandaty przy obowiązującej ordynacji. Wszystkie ugrupowania, które wypadły z Sejmu, szybko zniknęły, czego przykładem są Samoobrona i LPR. Dziwię się, że Zieloni zdecydowali się startować osobno w wyborach do Parlamentu Europejskiego, liczą zapewne na wsparcie Zielonych z Zachodu. Aby zwiększyć nasze szanse, zgodziłam się na połączenie z Palikotem, liczę też, że uzyskamy jakiś wpływ na zapisy programowe.

dr Anna Pacześniak,
politologia, Uniwersytet Wrocławski
Nawoływanie do zjednoczenia lewicy i twierdzenie, że tylko wtedy można zwyciężyć, kiedy Miller połączy się z Palikotem, to katastrofa. Trzeba skończyć z mitem, że potrzebna jest jedna partia lewicowa, bo nie ma na kogo głosować. SLD deklaruje, że jest w stanie przyciągnąć wyborców, ale nie ma siły, aby zjednoczyć polityków w jednym bycie. Dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że to mrzonka. Nie jest też prawdą, że zjednoczenie ugrupowań sprawi, że do urn pójdzie suma wyborców poszczególnych formacji. Jednocześnie dyskusje wywołują zwykle personalia: kto ma zostać liderem, kto zdradził, kto nie chce współpracować itd. Szkoda więc tracić energię na tworzenie jednej listy, bo potem się okazuje, że i tak są dwie.

Wydanie: 46/2013

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy