Duch Hitlera

Duch Hitlera

Estońska polityka historyczna

Korespondencja z Tallina

Estońscy żołnierze walczyli w hitlerowskiej armii o niepodległość Estonii. Po wojnie „reżimowi sowieckiego okupanta nie udało się złamać ducha tych mężczyzn i wielu z nich dożyło 24 lutego 1989 roku, gdy estońska niebiesko-czarno-biała flaga zawisła ponownie na Wieży Długiego Hermana w Tallinie. Duch walki estońskich żołnierzy był przez cały czas przedmiotem uznania i podziwu”, przekonuje główny autor i wydawca ważącej 2,5 kg księgi albumu „Estoński Legion w słowach i zdjęciach” Mart Laar, autor tzw. estońskiego cudu gospodarczego laureat nagrody im. Miltona Friedmana za udaną transformację, dwukrotny premier Estonii, obecnie przywódca wchodzącej w skład rządzącej koalicji partii Ojczyzna, parlamentarzysta, doradca prezydenta Gruzji, Micheila Saakaszwilego, doktor historii, założyciel Towarzystwa Dziedzictwa Narodowego Estonii, autor wielu prac historycznych – m.in. wydanej w tym roku w Polsce książki „Wojna w lesie. Walka Estończyków o przetrwania 1944-1956”.
W czasie, gdy sąd w Dreźnie decyduje, czy skonfiskowane na polsko-niemieckiej granicy egzemplarze „Estońskiego Legionu” nie są przypadkiem karalną propagandą faszyzmu, w tallińskich księgarniach ta pozycja jest wystawiana na półkach dla bestsellerów. Nabywcy tego dzieła mogą kupić do kompletu wydany także wysiłkiem Laara kalendarz na 2009 r. z plakatami sławiącymi estońskich żołnierzy Hitlera, którzy prowadzili słuszną i sprawiedliwą walkę ze Związkiem Radzieckim.
Księga Laara poraża setkami zdjęć ludzi w faszystowskich mundurach, z faszystowskimi orderami, trzymających wyciągnięte w hitlerowskim geście ręce. Księga Laara nie tylko usprawiedliwia służbę po stronie Hitlera, lecz także uznaje ją za czyn chwalebny, w najwyższym stopniu patriotyczny.
„Dedykujemy ten album estońskim żołnierzom, którzy w czasie bitew II wojny światowej z poświęceniem i odwagą walczyli przeciwko komunizmowi i o odzyskanie niepodległości przez Estonię, nawet jeśli musieli walczyć w niemieckim mundurze”, czytamy w wydanej po estońsku i angielsku książce. Laar wyraża ubolewanie, że „Badacze historii Estońskiego Legionu nawet dzisiaj oskarżani są o propagowanie „faszyzmu” lub promowanie „Waffen-SS, które zostało potępione jako organizacja zbrodnicza w Norymberdze””. Tłumaczy znaczenie walki estońskich żołnierzy Hitlera: „[…] Mężczyźni, którzy walczyli o wolność Estonii w czasie II wojny światowej, okazali się zwycięzcami. Ich walka i poświęcenie stały się legendą, która podtrzymywała ducha oporu następnych pokoleń. Bo jak inaczej młodzi ludzie, którzy nie znali wolnej i niezależnej Estonii, mogliby wiedzieć, że to jest coś, o co warto walczyć i w razie potrzeby umrzeć. Mówi się, że naród, który nigdy nie walczył o swoją wolność, nigdy nie będzie wolny. Estonia walczyła o swoją wolność. I właśnie dzięki tej walce można było przywrócić niepodległość w 1991 roku po pięćdziesięcioletniej okupacji”.
W poświęconej historii jednostek hitlerowskich złożonych z Estończyków są także momenty bliskie Polakom. Jeden z bogato ilustrowanych rozdziałów nazywa się „Szkolenie w Polsce” i traktuje o przygotowywaniu estońskich żołnierzy Hitlera do walki z Armią Radziecką na terenie Truppenübungsplatz Heidelager w okolicach Dębicy, który określono jako dawny „poligon polskiej armii”. W tekście nie wspomniano, że w owym czasie Polska była okupowana przez hitlerowców, Polacy zaś walczyli z Hitlerem, a nie razem z nim. W księdze nie ma informacji, że Truppenübungsplatz Heidelager przekazano formacjom SS i trenowała tu m.in. złożona z Ukraińców Dywizja SS „Galizien”. Tu znajdowały się również obozy dla jeńców belgijskich i radzieckich oraz Polaków i Żydów. Zginęło w nich 15 tys. osób, w tym 7 tys. Żydów, 5 tys. jeńców radzieckich i 3 tys. Polaków. Zwłoki zagłodzonych, zmaltretowanych, rozstrzelanych i powieszonych palono na stosie w miejscu, które dziś nosi nazwę Góry Śmierci. W walkach o Pustków w sierpniu 1944 r. zginęło ponad tysiąc żołnierzy radzieckich.
Ciekawa z polskiego punktu widzenia jest zawarta w księdze informacja o przybyciu 20. Estońskiej Dywizji Grenadierów SS nad Odrę. Dowiadujemy się, że „23 stycznia 1945 roku, niezwłocznie po przybyciu na front, Estończycy przystąpili do walki, oczyszczając miasto Briege (Brzeg) z wrogów”. Polscy czytelnicy nie pozostaną obojętni, czytając, że w 1943 r. 3. Estońska Brygada SS brała udział w wielkiej operacji przeciwko radzieckiej partyzantce, którą dowodził Erich von dem Bach-Żelewski, pomysłodawca obozu koncentracyjnego Auschwitz i kat powstania warszawskiego.
Dla tych dzielnych bojowników – podkreślają autorzy książki – „II wojna światowa mogła się zakończyć dopiero po odzyskaniu przez Estonię niepodległości”.
Autor krótkiego wstępu, przewodniczący Związku Weteranów 20. Dywizji Grenadierów Heino Kerde, ubolewając, że historia estońskiego legionu nie jest jeszcze kompletna, podkreśla z satysfakcją, że księga album „Estoński Legion w słowach i zdjęciach” jest krokiem we właściwym kierunku. Kolejnym będzie budowany w centrum Tallina (około pół kilometra od miejsca, w którym stał pomnik Brązowego Żołnierza upamiętniający żołnierzy radzieckich) Pomnik Wolności – wielki, stojący na wysokim fundamencie, szklany krzyż (przypominający hitlerowski). W jego środku znajdzie się historyczny emblemat wykorzystywany dziś przez estońską armię, w czasie wojny zaś – przez Estoński Legion.

 

Wydanie: 51/2008

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy