Dyrektor zesłany na Bemowo

Dyrektor zesłany na Bemowo

Warszawski ratusz: tylko tak można załagodzić konflikt w Ośrodku Sportu i Rekreacji przy Polnej

Związkowcy zrzeszeni w Konfederacji Pracy OPZZ od lat zarzucali Grzegorzowi Surówce, dyrektorowi Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Polnej w Warszawie, łamanie praw pracowniczych oraz bezprawne zwalnianie ludzi. Dyrektor odrzucał te oskarżenia. – Jestem wymagającym szefem. Niestety, nie wszystkim to się podoba – zeznawał przed Komisją Rodziny, Edukacji i Sportu Dzielnicy Śródmieście. Władze miasta uznały w końcu, że konfliktu nie da się rozwiązać, dopóki Grzegorz Surówka urzęduje w śródmiejskim ośrodku, i oddelegowały go do pracy w OSiR Bemowo.
Dlaczego stołeczny ratusz zdecydował się na taki ruch? „W związku z długotrwałym konfliktem pomiędzy związkami zawodowymi reprezentującymi część załogi OSiR Śródmieście a dyrektorem Grzegorzem Surówką, Urząd m.st. Warszawy podjął decyzję o dogłębnej analizie sytuacji, jaka panuje w Ośrodku. Obiektywna obserwacja stosunków, a także ewentualne wskazanie nieprawidłowości nie byłoby możliwe bez wprowadzenia osoby z zewnątrz – całkowicie niezaangażowanej w konflikt”, czytamy w odpowiedzi przesłanej PRZEGLĄDOWI przez Tomasza Demiańczuka z Wydziału Prasowego Urzędu m.st. Warszawy.
W wyniku tej decyzji Grzegorz Surówka od 7 kwietnia pracuje w OSiR Bemowo, gdzie zajmuje stanowisko p.o. zastępcy dyrektora. Dyrektorem OSiR Polna został natomiast Piotr Wachnik, który dotychczas pracował w bemowskim urzędzie dzielnicy.
Spór Grzegorza Surówki z Konfederacją Pracy trwa z różnym natężeniem od 2008 r., czyli od momentu, kiedy objął on stanowisko dyrektora ośrodka przy Polnej. Ostatnio konflikt znów się zaostrzył. Powodem było wręczenie wypowiedzenia Michałowi Deptule, liderowi zakładowej Konfederacji Pracy. Dyrektor przekonuje, że związkowiec przespał w pracy ponad sześć godzin. Dowodem w sprawie jest zdjęcie zrobione przez menedżerkę ośrodka.
To już druga próba zwolnienia Michała Deptuły. Pierwsza nie powiodła się w 2009 r. Związkowiec wywalczył wówczas w sądzie anulowanie dyscyplinarki i przywrócenie do pracy. Teraz także domaga się cofnięcia wypowiedzenia.
Deptuła, który w ośrodku pracuje jako instruktor sportu, twierdzi, że powód wypowiedzenia jest absurdalny, bo gdy został sfotografowany, akurat korzystał z przysługującej mu 15-minutowej przerwy. – Na materacu leżałem zaledwie kilka minut – mówi. – Widziałem już nagrania z monitoringu dołączone do akt sprawy. W godzinach, w których zarzucano mi spanie, pojawiam się co najmniej na kilku ujęciach. To dowód, że normalnie wykonywałem pracę.
W obronie związkowca stanęli jego koledzy z Zarządu Krajowego Konfederacji Pracy. Zaczęli zbierać podpisy pod petycją w sprawie zwolnienia dyrektora Surówki oraz przywrócenia Deptuły do pracy. To oni nagłośnili liczne nieprawidłowości w ośrodku przy Polnej, które szerzej opisaliśmy w 14. numerze PRZEGLĄDU.
Michał Deptuła spotkał się już z Piotrem Wachnikiem, któremu przedstawił propozycję porozumienia. Związkowiec oczekuje przywrócenia do pracy. Zrzeka się również ewentualnego odszkodowania za czas pozostawania bez pracy. Teraz czeka na odpowiedź nowego gospodarza ośrodka przy Polnej.

Wydanie: 16/2016 2016

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy