Dziewczyny przy decyzyjnych stołach

Dziewczyny przy decyzyjnych stołach

Fot. Archiwum prywatne

Przechodzimy od kibicowania kobietom na starcie do budowania ich pozycji jako liderek

Dr Bianka Siwińska – naukowczyni, aktywistka i menedżerka, prezeska Fundacji Edukacyjnej „Perspektywy”. Jej działalność i inicjatywy od lat rewolucjonizują obecność kobiet w sektorze STEM (ang. Science, Technology, Engineering, Mathematics – nauki przyrodnicze, technologie, inżynieria i matematyka). Pomysłodawczyni Perspektywy Women in Tech Summit – największej tego typu imprezy naukowej w Europie i Azji, która odbyła się 10 i 11 czerwca w Warszawie.

Na otwarciu Perspektywy Women in Tech Summit 2026 padły mocne słowa: „Jesteśmy masą krytyczną potrzebną do wywołania reakcji łańcuchowej”. Czy ten punkt zwrotny w nauce właśnie nastąpił?
– Myślę, że jesteśmy w bardzo szczególnym momencie: masa krytyczna już się wytworzyła, ale reakcja łańcuchowa musi być teraz mądrze podtrzymana. Tysiące osób podczas konferencji to dowód, że temat kobiet w technologiach przestał być niszowy, nie jest społeczną ciekawostką czy egzotycznym dodatkiem, który dobrze wygląda w raportach. Ta skala pokazuje, że zjawiska nie da się już zepchnąć na margines. Dla mnie ta „masa krytyczna” oznacza moment, w którym pojedyncze historie zaczynają się łączyć w jedną globalną siłę. Jedna dziewczyna na politechnice może być traktowana jak wyjątek, ale tysiące kobiet rozmawiających w jednym miejscu o AI, energetyce jądrowej, kosmosie czy cyberbezpieczeństwie – to już jest realna zmiana społeczna. Ta widoczność przełamuje dotychczasowe poczucie osamotnienia, które przez lata towarzyszyło kobietom wchodzącym do świata nauk ścisłych.

Co w takim razie stoi na przeszkodzie ogłoszeniu sukcesu?
– Byłabym ostrożna z ogłaszaniem „ostatecznego zwycięstwa”. Punkt zwrotny w nauce i technologii zaczyna się wtedy, gdy zmieniają się wyobraźnia społeczna, język instytucji, ambicje młodych ludzi i oczekiwania wobec rynku pracy. To już się dzieje. Coraz trudniej otoczeniu powiedzieć dziewczynom „to nie dla was”, a firmom ignorować brak kobiet na stanowiskach decyzyjnych. Przekroczyliśmy ważny próg, ale teraz kluczowe jest pytanie: gdzie te kobiety będą za 5, 10, 15 lat? Prawdziwym sukcesem będzie sytuacja, w której wejście do branży przełoży się na trwałą obecność na szczycie. Zadaniem systemu jest otworzyć przed nimi realne ścieżki wpływu, awansu, decyzyjności i przywództwa, zamiast oferować jedynie pozycje startowe.

Wróćmy na chwilę do przeszłości. Flagowa akcja „Dziewczyny na Politechniki!” trwa od kilkunastu lat. Co w tym czasie zmieniło się na uczelniach?
– Zmieniła się przede wszystkim norma. Kiedy zaczynaliśmy, obecność kobiet na wielu kierunkach technicznych była traktowana jak osobliwość, z którą nie do końca wiadomo, jak należy się obchodzić. Dziś kobiety są częścią strategii rekrutacyjnych, kół naukowych czy programów mentoringowych. Uczelnie zrozumiały, że różnorodność nie jest dodatkiem wizerunkowym, ale warunkiem jakości nauki i innowacji. Wydziały, które dawniej były całkowicie zdominowane przez jedną płeć, dziś aktywnie rywalizują o utalentowane studentki, dostrzegając w nich ogromny potencjał rozwojowy.

A jak reaguje na to środowisko, do niedawna typowo męskie?
– Młodsze pokolenia mężczyzn są już dużo bardziej oswojone z obecnością kobiet w laboratoriach i projektach. Partnerstwo w zespołach badawczych staje się dla nich codziennością, a nie powodem do zdziwienia. Kiedyś trzeba było pokazać dziewczynom, że mają prawo wejść do świata technologii i nauk ścisłych. Dziś musimy zadbać o to, żeby były obecne na wszystkich poziomach: od studentek po ministry. W czerwcu odbyła się druga edycja European Summit of Women Leaders in Science and Technology i widzimy, jak proces ewoluował od ubiegłorocznych deklaracji do konkretnych inicjatyw i budowania agendy wpływu dla ponad 100 liderek z całego świata. Przechodzimy od kibicowania kobietom na starcie do systemowego zabezpieczania ich pozycji liderek.

W ciężkich sektorach, energetyce czy atomie, na najwyższych stanowiskach mamy zaledwie kilka procent kobiet. Gdzie jest główny hamulec?
– Hamulec jest podwójny. Samo przełamywanie stereotypów w mentalności już nie wystarcza. Dziewczyny można zachęcić do studiów, ale

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2026, 27/2026

Kategorie: Kraj, Wywiady