Efekt samotności

Efekt samotności

Fot. Shutterstock

Dlaczego przynależność do grupy jest tak ważna

Razem jesteśmy silni

Przez większość swoich dziejów człowiek musiał żyć we wspólnotach, żeby dać sobie radę w świecie pełnym niebezpieczeństw. (…) Prawdopodobieństwo przetrwania było większe we wspólnocie, a więc przewagę zyskiwali ci, którzy mieli silniejszy instynkt do tworzenia i pielęgnowania więzi społecznych. Dzięki temu dążenie do wspólnoty było przekazywane kolejnym pokoleniom. Z punktu widzenia mózgu o to właśnie chodzi – żeby przetrwać i przekazać geny. To znaczy, że wy też macie je w swoim genomie, inaczej by was nie było. Mózg nagradza nas dobrym samopoczuciem za każdym razem, gdy doświadczamy wspólnoty z innymi ludźmi. (…)

Wspólny śmiech

Brytyjski antropolog Robin Dunbar obliczył, że stado ludzkie funkcjonuje najlepiej, jeśli składa się z ok. 150 osobników (liczba Dunbara wyznacza górną granicę liczby osób, z którymi można utrzymywać stabilne relacje społeczne). Również on, jako pierwszy, postawił tezę, że wspólny śmiech może dawać podobny efekt jak grupowe iskanie. W ramach pewnego badania zabrał do kina dwie grupy ludzi, którzy się nie znali. Jedna grupa obejrzała zabawną komedię. Grupie kontrolnej pokazano natomiast nudny film dokumentalny. Jeśli Dunbar miał rację, to u osób, które śmiały się razem, powinno uwolnić się więcej endorfin niż u osób z grupy kontrolnej. Aby ustalić, czy to prawda, po pokazie poproszono wszystkich uczestników o włożenie rąk do wiader z lodowatą wodą. Endorfiny mają działanie przeciwbólowe, więc grupa śmiejąca się powinna (jeśli teoria jest poprawna) być w stanie dłużej wytrzymać zimno. I tak też było.

A zatem wspólny śmiech daje taki sam efekt, jaki małpy uzyskują z wzajemnego iskania – z tą ważną różnicą, że śmiech może wzmocnić więzi między więcej niż dwiema osobami naraz. Jeśli się nad tym zastanowić, śmiech rzeczywiście jest aktywnością grupową. Nie śmiejemy się tak bardzo z zabawnego filmu,

Fragmenty książki Andersa Hansena i Matsa Wänblada Zrozum swój mózg. Skąd biorą się emocje i dlaczego są OK, przeł. Emilia Fabisiak, Znak, Kraków 2026

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 13/2026, 2026

Kategorie: Psychologia