Eureka

Eureka

ZDROWIE

Optymizm chroni przed rakiem

Zadowolenie i optymizm mogą chronić przed rakiem piersi, natomiast niesprzyjające warunki życiowe mogą zwiększać ryzyko wystąpienia tej choroby – twierdzą naukowcy izraelscy.
Dr Ronit Peled z Uniwersytetu Ben Guriona w Negev zapytał 622 kobiety (255 pacjentek z rakiem piersi i 367 osób zdrowych) o życiowe doświadczenia i oceniał poziom ich zadowolenia, optymizmu, obaw i depresji. Naukowcy użyli następnie tych informacji do zbadania relacji pomiędzy rakiem piersi a traumatycznymi zdarzeniami lub lękami.
Badania, opublikowane w brytyjskim magazynie „BMC Cancer”, pokazały wyraźnie, że u optymistek prawdopodobieństwo rozwoju raka piersi było o 25% mniejsze. Kobiety, które doświadczyły dwóch lub więcej traumatycznych wydarzeń, były o 62% bardziej zagrożone. Jak podkreśla dr Peled, wynika z tego, że młode kobiety, które przeżyły traumatyczne wydarzenia, takie jak śmierć jednego z rodziców lub kogoś bliskiego czy rozwód lub utrata małżonka, powinny być zaliczone do grupy podwyższonego ryzyka zachorowania na raka piersi. Mechanizm wzajemnego oddziaływania układów nerwowego, hormonalnego i odpornościowego organizmu, a także wpływu na nie wydarzeń zewnętrznych, nie jest jeszcze poznany i wymaga kolejnych studiów.

Komórki macierzyste z zęba mądrości

Japońscy naukowcy z Narodowego Instytutu Zaawansowanych Badań Przemysłowych i Technologii osiągnęli zadziwiający sukces. Uzyskali komórki macierzyste z zęba mądrości usuniętego 10-letniej dziewczynce. Komórki macierzyste, występujące przede wszystkim w embrionach, mogą się przekształcić w komórkę niemal każdej tkanki. Uważane są za świętego Graala medycyny, który wyleczy wiele chorób, takich jak nowotwory czy cukrzyca. Do tej pory komórki te pozyskiwano jednak przede wszystkim poprzez niszczenie embrionów, co wywoływało sprzeciwy natury etycznej. Stojący na czele zespołu japońskich badaczy Hajime Ogushi wskazuje, że komórki macierzyste z zębów mądrości, które i tak muszą być usunięte, rozwiążą ten problem. Ogushi poinformował też, że komórki macierzyste pozyskano z zęba, który przez trzy lata leżał w chłodni. Oznacza to, że takie zębowe źródła komórek macierzystych można z łatwością magazynować. Japońscy specjaliści podkreślają jednak, że komórki macierzyste z zębów zostaną użyte do testów klinicznych, związanych z leczeniem chorób, najwcześniej za pięć lat.

ARCHEOLOGIA

Brama do zaświatów
Meksykańscy archeolodzy odkryli we wsi Tahtzibichen na półwyspie Jukatan tajemniczy labirynt 14 grot, a w nim kamienne świątynie i piramidy. Najstarszy znaleziony przedmiot pochodzi sprzed 1,9 tys. lat. W jednej z jaskiń znajduje się utwardzona droga, długa na 90 m, zakończona kolumną stojącą nad zbiornikiem wodnym. W labiryncie natrafiono także na rzeźby przedstawiające kapłanów oraz na szkielety, być może świadectwo złożonych bogom ofiar z ludzi. Prawdopodobnie jest to znane z mitów wejście do świata umarłych Majów. Jak zapisano w świętej księdze Popol Vuh, Indianie ci wierzyli, że dusza zmarłego musi przebyć niebezpieczny szlak, pełen krwi, pająków i nietoperzy, zanim dotrze do zaświatów, zwanych Xibalba. Majowie poświęcili więc wiele trudu budowie labiryntu, aby uwiarygodnić swe legendy.

FIZYKA

Średniowieczna nanotechnologia

Malowane złotem witraże, jakie można znaleźć w wielu europejskich kościołach, pod wpływem światła słonecznego oczyszczają powietrze – to odkrycie zespołu z Queensland University of Technology w Australii. Prof. Zhu Huai Yong twierdzi, że średniowieczni szklarze posługiwali się nanotechnologią, uzyskując różne barwy dzięki zastosowaniu nanocząsteczek złota o różnych rozmiarach. Do tej pory ludzie podziwiali tylko piękno i trwałość barw witraży, teraz okazuje się, że są one też, mówiąc językiem współczesnej chemii, fotokatalitycznymi filtrami powietrza. Maleńkie cząsteczki złota pod wpływem pola elektromagnetycznego wytwarzanego przez światło słoneczne stają się bardzo aktywne i potrafią rozkładać substancje lotne wydzielające się z nowych mebli, dywanów czy farby. Zawierają one metanol i tlenek węgla, które nawet w małych ilościach są szkodliwe dla zdrowia. Zdaniem prof. Zhu, ta technologia ma wielką przyszłość, ponieważ nie tylko wykorzystuje energię słoneczną, lecz także jest bardzo energooszczędna, rozgrzewają się bowiem tylko cząsteczki złota, podczas gdy w konwencjonalnych reakcjach chemicznych podnosi się temperatura całego otoczenia, co jest stratą energii.

KLIMAT

Arktyczne zagrożenie
Znaczne ilości dwutlenku węgla znajdujące się w zamarzniętym gruncie w rejonie Arktyki mogą zostać uwolnione do atmosfery pod wpływem zmian klimatu, co dodatkowo przyspieszy globalne ocieplenie. Badania ekipy profesora gleboznawstwa Chien-Lu Pinga z University of Alaska w Fairbanks, która zebrała próbki gruntu z głębokości 1 m w 117 punktach na północy kontynentu, wykazały, że w samej Ameryce Północnej gleba zawiera do 60 razy więcej CO2, niż przypuszczano. Obecne modele zmian klimatycznych nie brały tego czynnika pod uwagę.

ZWIERZĘTA

Pantera w ukrytej kamerze

Dzięki automatycznym kamerom udało się potwierdzić obecność borneańskich panter (Neofelis diardi) w parku narodowym Sebangua na Borneo, gdzie wcześniej kotów tych nie widywano. Zdaniem naukowców z Oksfordu, liczba panter nie przekracza 10 tys. dorosłych osobników. Pantery borneańskie zostały po raz pierwszy sklasyfikowane jako osobny gatunek w 2007 r. na podstawie badań DNA. Od panter mglistych żyjących na kontynencie azjatyckim różni je co najmniej 40 cech. Zwierzęta te są priorytetem projektu Sebangua Felid, którego celem jest ochrona dzikich kotów na Borneo, obok panter także m.in. kotów marmurkowych (Pardofelis marmorata) oraz kotów kusych (Prionailurus planiceps). Automatyczne kamery, uruchamiające się pod wpływem ruchu, zarejestrowały obecność również innych zwierząt, m.in. malezyjskich niedźwiedzi słonecznych (Helarctos malayanus), świń brodatych (Sus barbatus) i kanczyli jawajskich (Tragulus javanicus). Park narodowy Sebangua jest też siedliskiem największej na świecie populacji orangutanów borneańskich (Pongo pygmaeus wurmbii) i znacznej liczby gibonów południowoborneańskich (Hylobates albibarbis).

EKOLOGIA

Elektrownie wiatrowe niebezpieczne dla nietoperzy

Ponieważ nietoperze posługują się echolokacją, rzadko zderzają się z konstrukcjami wznoszonymi przez człowieka, tymczasem w pobliżu ferm wiatrowych znajdowanych jest znacznie więcej martwych nietoperzy niż ptaków, choć to właśnie możliwość kaleczenia ptaków przez śmigła turbin niepokoi przeciwników energii wiatrowej. Przyczyny tego zjawiska wyjaśnia na łamach magazynu „Current Biology” Erin Baerwald, studentka kanadyjskiego University of Calgary. U 90% nietoperzy, zbieranych przez nią systematycznie w okolicy wiatraków, wykryto w płucach krwotok wywołany nagłym spadkiem ciśnienia atmosferycznego. Tylko połowa miała na ciele ślady kontaktu ze śmigłami. Płuca nietoperzy tak jak u innych ssaków mają budowę workowatą i są rozciągliwe; gdy ciśnienie gwałtownie spada, rozszerzają się, a naczynia krwionośne pękają. Spadki ciśnienia w pobliżu turbin są niewykrywalne dla nietoperzy.

GEOLOGIA

Trzęsienie ziemi w Nowym Jorku

Do tej pory uważano, że mieszkańcy Nowego Jorku nie muszą się bać trzęsień ziemi, ogromne miasto znajduje się bowiem w spokojnej strefie sejsmicznej. Zespół geologów, kierowany przez dr. Lynna Sykesa, ostrzegł jednak na łamach fachowego magazynu „Bulletin of the Seismological Society of America”, że niebezpieczeństwo jest większe, niż do tej pory zakładano. Naukowcy dokładnie przeanalizowali dokumenty archiwalne i doszli do wniosku, że od 1677 do 2006 r. w Nowym Jorku i w okolicznych stanach Connecticut, New Jersey i Pensylwania wystąpiły 383 trzęsienia ziemi. Geolodzy odnaleźli także nowe strefy niebezpieczne, podziemne uskoki i pęknięcia. Jedna z takich stref przebiega bezpośrednio pod elektrownią atomową Indian Point. Lynn Sykes i jego koledzy twierdzą, że w Nowym Jorku trzęsienie ziemi o sile 5 stopni w skali Richtera występuje statystycznie raz na 100 lat. Jeśli do kataklizmu dojdzie pod centrum miasta, runą budynki z cegły, a wiele innych zostanie uszkodzonych. Szkody będą ogromne, katastrofa może też zabić wielu ludzi – ostrzegają badacze.

TECHNOLOGIE

Golarka dla fanów survivalu

Wind Up Shaver – to golarka, dzięki której elegancki mężczyzna może mieć gładkie oblicze nawet podczas największego kataklizmu. Obok dwóch głowic i trymera jest bowiem wyposażona w specjalne dynamo, dzięki któremu, kręcąc korbką, można podładować akumulator. A po powrocie w bardziej cywilizowane warunki można podłączyć zewnętrzną ładowarkę. Taki gadżet kosztuje niespełna 25 funtów, czyli ok. 46 dol. Tylko czy naprawdę w sercu brazylijskiej dżungli lub w lodach Antarktydy zarost to największy problem podróżnika?


Kolumny przygotowaIi: Krzysztof Kęciek, Joanna Wielgat, Aleksandra Pańko i Maciej Sabal

 

 

Wydanie: 36/2008

Kategorie: Nauka

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy