Gdzie na snowboard w Polsce?

Gdzie na snowboard w Polsce?

Na desce można jeździć wszędzie tam, gdzie na nartach

Średnie nachylenie stoku powinno być pod kątem od 7 do 26 stopni, a różnica wzniesień wynosić minimum 150 m, wymagane jest także co najmniej 100 dni zalegania pokrywy śnieżnej. Oczywiście, potrzebne są wyciągi i reszta infrastruktury. Tyle, jeżeli chodzi o narciarstwo.
Jeśli chodzi o snowboarding, pasjonaci jednej deski często szukają dodatkowych atrakcji w postaci specjalnie przygotowanych dla nich przeszkód i konstrukcji wybudowanych na wydzielonych częściach tras narciarskich. Skocznie i śnieżne rynny (half-pipe) interesują fanów snowboardingu zajmujących się freestylem – stylem wolnym, czyli jazdą ze skokami i akrobacjami. Z kolei osoby uprawiające freeriding, czyli jazdę w terenie poza wyznaczonymi trasami, poszukują dziewiczych i trudno dostępnych stoków. Trzecią grupę stanowią jeżdżący na twardych zestawach, preferują oni twarde, dobrze przygotowane trasy. To grupa najbardziej zbliżona do narciarstwa alpejskiego.

Gdzie jeździć?

Sudety Zachodnie
Głównym celem deskarzy w Sudetach jest Szklarska Poręba, a dokładnie Szrenica (1361 m n.p.m.) i położony na jej stokach ośrodek SKI-ARENA. Różnorodne trasy, w tym najdłuższa w Polsce nartostrada Lolobrygida (4444 m długości), zadowolą najbardziej wymagających. Dwa odcinki wyciągu krzesełkowego zapewnią wygodny wjazd na górę, minusem są, niestety, sznureczki oczekujących nawet poza sezonem. Jeden z wyciągów orczykowych, biegnący wzdłuż drugiego odcinka kolejki, objęty jest zakazem korzystania dla snowboarderów. W Szklarskiej brakuje przeszkód dla deskarzy, ale jest to jedno z najlepszych w Polsce miejsc do uprawiania jazdy poza trasami, zwłaszcza na poboczach czarnej trasy prowadzącej ze szczytu Szrenicy. Mówiąc o Szklarskiej, trzeba wspomnieć o bliskim (30-40 km) sąsiedztwie czeskich miejscowości: Rokietnica, Harrahów i Szpindlerowy Młyn, w których można jeździć na przygotowanych dla snowboarderów stokach, np. w Szpindlerowym na górze św. Piotr zbudowano porządny half-pipe.

Sudety Środkowe i Wschodnie

Wybierając się w te rejony, obowiązkowo trzeba udać się do Zieleńca. Nie ma tu może długich i trudnych tras, jednak od zeszłego roku przy wyciągu nr 7 działa jedyny w Polsce snow-park, czyli teren przeznaczony tylko dla snowboarderów uprawiających freestyle. Z inicjatywy właścicieli wyciągu i przy pomocy miejscowych deskarzy udało się stworzyć kilka solidnych skoczni, ścianek, rurek i innych przeszkód. Można tu spotkać najlepszych zawodników w Polsce.

Beskid Śląski

W Beskidzie Śląskim najbardziej znaną miejscowością wśród deskarzy jest Szczyrk, zwany stolicą polskiego snowboardingu. Miłośników jednej deski można spotkać najczęściej przy wyciągach Ośrodka Narciarskiego Czyrna-Solisko, COS i Beskidek.
Fani freestylu mają swoją legendarną już “miejscówkę” na Białym Krzyżu, gdzie co roku budowane są skocznie i stawiane rurki do ślizgania. Slalomowcy preferujący twarde wiązania jeżdżą najchętniej na stoku Golgota w COS, a także na stokach Skrzycznego (1265 m n.p.m.). Na trasy Skrzycznego i ich okolice wybierają się zwykle także zwolennicy jazdy poza trasami, można znaleźć tu ciekawe miejsca do freeridingu.
W tej okolicy warto odwiedzić także Wisłę, gdzie jeden z miejscowych snowboarderów stworzył swój prywatny minisnow-park.

Beskid Żywiecki

W tym rejonie można pojeździć w Korbielowie, na stokach Pilska. Brak jest tu przeszkód dla snowboarderów, ale wiele osób przyjeżdża ze względu na ciekawe trasy i całkiem dobre warunki do uprawiania freeridingu.

Tatry i Podtatrze

Kasprowy Wierch (1985 m n.p.m.) – trudne trasy w Kotłach Gąsienicowym i Goryczkowym dostarczają emocji porównywalnych z jazdą w Alpach, a możliwości jazdy poza trasami ściągają na Kasprowy amatorów z całego kraju i świata. Miłośnicy freestylu znajdą tu wiele miejsc, w których można budować rewelacyjne skocznie. Jednym z nich jest polanka nad Czarnym Stawem w Kotle Gąsienicowym. Zjeżdżając ze stoków Kasprowego, należy pamiętać jednak, iż teren ten znajduje się w obrębie Tatrzańskiego Parku Narodowego i podlega przepisom ochrony przyrody.
Dużą popularnością w tym regionie cieszą się Nosal i Gubałówka. Na Gubałówce na przełom stycznia i lutego planowane jest otwarcie dużego, profesjonalnego snow-parku.
Innymi miejscowościami uważanymi za najlepsze miejsce na zimowe wakacje dla nowicjuszy są Bukowina i Białka Tatrzańska.

Pieniny

Zimową stolicą regionu jest Szczawnica, miasto bardzo przychylne dla uprawiających snowboarding. Warte uwagi są kolej linowa i trasa zjazdowa na Palenicy (722 m n.p.m.). W Szczawnicy często rozgrywa się zawody z cyklu Pucharu Polski w snowboardzie, jednak obecnie nie ma żadnych stoków przeznaczonych specjalnie dla snowboarderów.

Beskid Śląski

W 1998 r. oddano tu do użytku kolejkę gondolową na Jaworzynę Krynicką (1114 m n.p.m.) i od tej pory do grona narciarzy, którzy przyjeżdżali tu od dawna, dołączyli także snowboarderzy. Trasy nie są zbyt trudne, ale nie są też oślimi łączkami. W regionie brakuje przeszkód dla fanów freestylu.

Bieszczady

Bieszczady charakteryzują się nieskażonym środowiskiem, małą liczbą mieszkańców i dużą ilością terenów chronionych należących do Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Najciekawsza miejscowość dla snowboarderów to Ustrzyki Dolne. Do najlepiej utrzymanych stoków w należą Gromadzyń (654 m n.p.m.) i Kamienna Laworta (759 m n.p.m.). Stoki do jazdy są ciekawe, jednak trudno tu o odpowiednie warunki do freeridu (gęste lasy, brak otwartych przestrzeni).

Wydanie: 5/2003

Kategorie: Kraj

Komentarze

  1. Krzysiek
    Krzysiek 29 listopada, 2017, 10:40

    Nachlenie od 7 do 26 stopni? Skąd taka zabawna teoria?

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy