Gruzja: fudamentaliści religijni zaatakowali działaczy LGBTQIA+

Gruzja: fudamentaliści religijni zaatakowali działaczy LGBTQIA+

Parada równości w Tbilisi została odwołana po ataku ultraprawicowych bojówek na działaczy LGBTQIA+. Wielu dziennikarzy jest hospitalizowanych. Wśród ofiar był 49-letni Polak, który trafił do szpitala z ranami kłutymi.

Mariam Kwaraczkelia, organizatorka parady, napisała, że Polak został zaatakowany, bo miał kolczyk w uchu. Ultraprawicowcy uznali, że jest gejem i ugodzili go nożem. Na szczęście rany nie zagrażają jego życiu. Jak podaje PAP, według prognoz lekarzy w ciągu 5-7 dni mężczyzna powinien zostać wypisany ze szpitala. Sprawca ataku został już ujęty przez służby.

 

Co się dzieje w Tbilisi?

W dzień parady (5 lipca) przeciwnicy wydarzenia od rana protestowali pod budynkiem parlamentu w Tbilisi. Szybko zaczęli atakować dziennikarzy i policję. Potem rzucili się na cywilów.

„Marsz Godności miał się odbyć o godz. 18 czasu lokalnego. Zamiast niego odbywa się coś na kształt pogromu. Skrajna prawica, tituszki, popi, mnisi i opętani przez nich »wierni«, od wielu dni podżegani przez prawosławny kler i organizacje bliźniacze wobec Ordo Iuris, rozniosły namioty opozycji pod parlamentem, zdarły z masztu flagę UE i zastąpiły ją krzyżem, napadły i pobiły dziennikarzy, a także wdarły się do biura Tbilisi Pride (po rynnie, przez balkon) i zdewastowały je”, opisał Renacie Lis Levan Gelbakhiani, gruziński aktor i tancerz.

„Policja pracująca dla rządu zachowuje się biernie. Prezydent Gruzji potępiła przemoc, ale brak jej mocy wykonawczej. Ambasady wielu państw zachodnich i USA, a także przedstawicielstwa ONZ i UE w Tbilisi potępiły homofobiczną przemoc i wyraziły poparcie dla konstytucyjnych praw gruzińskiej społeczności queer. Wśród sygnatariuszy tego oświadczenia nie ma Polski”, dodał Levan Gelbakhiani.

Premier Gruzji Irakli Garibaszwili również opowiedział się przeciwko paradzie, mówiąc, że jest ona „nieakceptowalna przez większość społeczności gruzińskiej”.

„Dzisiejsze działania rządu po raz kolejny pokazały jasno, że politycy nie chcą wykonywać swojego obowiązku. Haniebne, brutalne, antypaństwowe i antyzachodnie oświadczenie Irakli Garibashvili, w którym przeniósł odpowiedzialność za agresję na aktywistów, jest przejawem przemocy, podżegania i prorosyjskiej polityki naszego rządu”, napisała organizacja Tbilisi Pride na Facebooku.

„Nie możemy wyjść na ulicę pełną przemocy, którą wspiera rząd, patriarchat i prorosyjskie siły. Nie będziemy ryzykować życiem ludzi. Walka o godność będzie trwała”, oświadczyli organizatorzy parady.

 

 

fot. Sharon McCutcheon

 

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy