Hajnówka przeciw sobie

Hajnówka przeciw sobie

Sympatyk ONR i twórca Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych zdobył najwięcej głosów w wyborach do powiatu

Chociaż Sejmik Województwa Podlaskiego odbiło Prawo i Sprawiedliwość, zdobywając w nim 16 z 30 mandatów, to wyborcy w miastach nie wybierali na prezydentów i burmistrzów kandydatów PiS. W Białymstoku nadal będzie rządzić Tadeusz Truskolaski, w Suwałkach – Czesław Renkiewicz, w Łomży większe szanse w II turze ma wyrzucony z PiS Mariusz Chrzanowski niż popierana przez Zjednoczoną Prawicę Agnieszka Muzyk. W Bielsku Podlaskim w I turze wygrał zdecydowanie kandydat Koalicji Obywatelskiej Jarosław Borowski. Przed nim jednak niełatwa II tura. Zmierzy się w niej z Tomaszem Hryniewickim, który mimo że startuje z lokalnego komitetu wyborców, dostał mocne wsparcie od wicepremiera Jarosława Gowina i Tadeusza Romańczuka, wiceministra rolnictwa i senatora PiS. Na ostatniej prostej przed 4 listopada w przypadku Hryniewickiego niebagatelną rolę odegra pisowska większość w sejmiku wojewódzkim, która będzie decydować o podziale środków z programów operacyjnych.

Był to, co tu kryć, stały element szantażu stosowanego przez rządzących w wielu miejscach Polski. Kandydat Zjednoczonej Prawicy w Bielsku sięgał po niego zresztą już wcześniej, kiedy zarzucił trzeciej co do wyniku kandydatce na fotel włodarza miasta, obecnej wiceburmistrz Bożenie Zwolińskiej (11,90% głosów), że pozbawiła Bielsk możliwości monitoringu, krytykując publicznie Jarosława Zielińskiego. A „przecież jeden telefon do ministra by wystarczył, żeby znalazł się etat dla dodatkowego policjanta na komendzie powiatowej odpowiedzialnego za monitoring”.

Borowski zwycięstwo mógłby natomiast zawdzięczać silnemu, mobilizującemu się w sytuacjach krytycznych elektoratowi prawosławnemu oraz wyborcom Zwolińskiej z Naszego Podlasia, lokalnej, bielskiej chadecji, która od lat wchodzi w alianse z kandydatami mniejszości, zgodnie dzieląc wpływy i stanowiska, czy to w magistracie, czy w starostwie powiatu bielskiego.

O fotel bielskiego burmistrza ubiegał się też Arkadiusz Waszkiewicz z Sojuszu Lewicy Demokratycznej. 26-letni prawnik podczas debat kandydatów pokonywał konkurentów przygotowaniem merytorycznym, zadziornością i elokwencją, ale zdobył niespełna 5% głosów. Jak wielu kandydatów lewicy padł ofiarą plebiscytu, w którym liczyły się tylko dwa wielkie bloki partyjne: PiS i PO.

W sąsiedniej Hajnówce ze zwycięstwa ponownie cieszy się lokalny lewicowo-białoruski komitet Porozumienie Samorządowe Regionu Puszczy Białowieskiej, który władzą w powiecie będzie musiał się podzielić z PSL. Jerzy Sirak, wieloletni wicestarosta powiatu hajnowskiego i dwukadencyjny burmistrz miasta, wygrał w I turze z ponaddwukrotną przewagą nad sumą głosów, jakie otrzymali kandydaci Koalicji Obywatelskiej i PiS. Mało kto pamięta, że Sirak w przeszłości był szefem lokalnych struktur Sojuszu, z którym jednak kilka lat temu się pożegnał, kalkulując, że etykietka „komucha” w starzejącej się, a więc coraz bardziej konserwatywnej Hajnówce nie przysporzy mu kolejnych głosów. Będąc bowiem w dużej mierze zwolennikiem ochrony Puszczy Białowieskiej w wydaniu ministra Jana Szyszki, od którego dostał pamiątkowy medal, zyskiwał głosy pisowców katolików.

Wyznawców prawosławia, którzy w Hajnówce stanowią zdecydowaną większość, ujmuje Sirak próbami sądowego zablokowania marszów ONR sławiących Romualda Rajsa „Burego”, którego oddział w 1946 r. wymordował kilkadziesiąt osób narodowości białoruskiej w powiecie bielskim i hajnowskim.

Paradoksalnie poparcie hajnowian zdobył także były katecheta i członek PiS, obecnie na etacie w IPN – Bogusław Łabędzki, który marsz ku chwale „wyklętych” w Hajnówce wymyślił, a pierwszy, z osobami skazanymi m.in. za sianie nienawiści narodowościowej i naruszenie nietykalności policjantów, poprowadził. Łabędzki, który jako radny miejski publicznie zapowiadał, że w wyborach do samorządu już nie wystartuje, zmienił jednak zdanie i w wyborach do rady powiatu zdobył 859 głosów mieszkańców Hajnówki. Łabędzki będzie jednym z dwóch pisowskich radnych w powiecie. 11 radnych w 17-osobowej radzie będą miały komitet burmistrza Siraka i PSL. Dwa mandaty zdobyła Koalicja Obywatelska, zwiększając swój stan posiadania o połowę. To niewiele, ale front prokonstytucyjny w samorządzie zyskał kolejnego sojusznika.

Fot. Marek Maliszewski/REPORTER

Wydanie: 44/2018

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy