Hiszpańska mekka mafiosów

Hiszpańska mekka mafiosów

Spanish Civil Guard officers arrest a man after searching a Restaurant in Barcelona during an international police operation against Italian Mafia on July 5, 2017. At least 10 people were detained in Barcelona today as part of a Europe-wide operation, including Italy and Germany, against members of Italy's Camorra crime syndicate, a Spanish police spokesman said. / AFP PHOTO / Josep LAGO

Na Półwyspie Iberyjskim działa około 440 organizacji przestępczych niemal z całego świata 5 lipca 2017 r. agenci Guardia Civil i katalońskiej Mossos d’Esquadra przeprowadzili w Barcelonie akcję wymierzoną w kamorrę. O godz. 4 rano służby jednocześnie weszły do dwóch mieszkań przy ulicach Collserola i Tamarit w północnej części miasta. Policja przeszukała także kilka lokali, w tym sklepy i restauracje, które uważano za powiązane z włoskimi gangsterami. Zatrzymano 14 członków neapolitańskiej mafii i zarekwirowano 520 kg kokainy oraz 450 kg haszyszu. Jak ustalili śledczy, zatrzymani przez ponad cztery lata mieszkali w Katalonii. Mieli bezpośrednie powiązania z kolumbijskimi handlarzami narkotyków i za pośrednictwem firm, hoteli, a także poprzez handel luksusowymi samochodami prali brudne pieniądze. Dwa miesiące później doszło do kolejnego zatrzymania, tym razem w Andaluzji. Funkcjonariusze Guardia Civil przy wsparciu Europolu uderzyli w dwie rosyjskie grupy przestępcze zaangażowane w pranie pieniędzy na dużą skalę. Operacja pod kryptonimem „Oligarkh” doprowadziła do aresztowania 11 Rosjan związanych z najbardziej wpływowymi grupami mafijnymi – mafią sołncewską i mafią izmaiłowską. Wśród aresztowanych byli jeden z liderów mafii sołncewskiej oraz prezes i wiceprezes lokalnego klubu piłkarskiego. Obie organizacje przestępcze opracowały skomplikowany system wprowadzania swoich środków do obrotu, głównie za pośrednictwem trzech legalnych firm z regionu Malagi: wspomnianego klubu piłkarskiego, firmy zajmującej się butelkowaniem wody i klubu golfowego. Uważa się, że te grupy mafijne mogły wyprać ponad 30 mln euro. Po Turkach przyszli inni Hiszpanie już przywykli do tego, że media coraz częściej informują o sukcesach policji w walce z międzynarodowymi gangami narkotykowymi. W latach 1999-2009 jedna trzecia wszystkich aresztowań członków mafii miała miejsce właśnie w tym kraju. Szacuje się, że w Hiszpanii działa ok. 440 organizacji przestępczych niemal z całego świata, m.in. z Gruzji, Irlandii, Bułgarii, Kolumbii, Meksyku, Maroka, Rosji i oczywiście Włoch. Międzynarodowe struktury mafijne obecne są w Hiszpanii niemal we wszystkich dziedzinach życia. Dotyczy to nieruchomości, restauracji, a nawet klubów piłkarskich. Działają w całym kraju, ale głównie w dużych i turystycznych miastach, gdzie łatwiej zgubić się w tłumie. „Hiszpania stała się przystanią dla wszystkich rodzajów mafii”, twierdzi znany pisarz Roberto Saviano, autor głośnej książki „Gomorra. Podróż po imperium kamorry”. Jego zdaniem międzynarodowe gangi głęboko wniknęły w hiszpańską gospodarkę. „Społeczeństwo nie zdaje sobie nawet z tego sprawy, głównie dlatego, że mafie unikają przemocy wobec gospodarzy”, dodaje Saviano. Jakiś czas temu włoski dziennik „Il Fatto Quotidiano” przygotował dość obszerną analizę na temat zagranicznych grup przestępczych na Półwyspie Iberyjskim. Stwierdzono w niej, że większość Hiszpanów stosunkowo mało interesuje się niebezpieczeństwem ze strony mafii. Jeżeli już, to obywatele najbardziej obawiają się gruzińskich klanów, głównie dlatego, że dokonują one włamań do mieszkań i kradzieży. Pierwsza fala przestępczych imigrantów przybyła do Hiszpanii w latach 80. XX w. Wówczas przeniosły się tutaj tureckie bandy zajmujące się handlem narkotykami i bronią. Wkrótce potem pojawiły się kolumbijskie kartele narkotykowe oraz włoskie mafie. Po upadku Związku Radzieckiego na Półwysep Iberyjski dotarły grupy kryminalne ze Wschodu. Diaspora była wieloetniczna – Rosjanie, Gruzini, Ukraińcy, Ormianie. Później zainstalowały się tu mafie niemal z całego świata. Raport Katolickiego Uniwersytetu Najświętszego Serca w Mediolanie (Universita Cattolica del Sacro Cuore) określa Hiszpanię jako drugi kraj o największej liczbie mafii. „To jest strategiczne miejsce. Ze względów geograficznych Półwysep Iberyjski jest głównym punktem przerzutowym kokainy na rynek europejski”, zauważa Franco Roberti, włoski prokurator zajmujący się rozpracowaniem organizacji przestępczych. Gangsterska specjalizacja Położenie to niejedyny czynnik, który przyciąga mafie do Hiszpanii. Po upadku dyktatury Franco kraj bardziej otworzył się na świat. Szybko rozwijająca się gospodarka, napędzana przez turystykę, budownictwo, obrót nieruchomościami i finanse, stwarzała wiele możliwości robienia nielegalnych interesów. Ponadto lokalne władze w małych gminach łatwo dawały się korumpować, a policja i wymiar sprawiedliwości nie były przygotowane na walkę ze zorganizowanymi grupami przestępczymi. Władze w Madrycie skupiały się na zwalczaniu bojowników ETA i terrorystów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc 30,00 zł lub Dostęp na 12 miesięcy 250,00 zł
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 07/2018, 2018

Kategorie: Świat