Jak pokonać PiS?

Jak pokonać PiS?

Karol Modzelewski – ostatni wywiad

28 kwietnia mijają dwa lata od śmierci Karola Modzelewskiego, niezwykłego człowieka, który przez dziesięciolecia odgrywał wielką rolę w polskim życiu publicznym. Mieliśmy to szczęście, że przez 11 lat był on stałym gościem na naszych łamach. Wszystkie te rozmowy, a także jego wystąpienia w Senacie i najważniejsze polityczne prace, znajdziecie Państwo w wydanej przez naszą fundację książce „Karol Modzelewski. Buntownik”. W ostatnim wywiadzie, opublikowanym w grudniu 2017 r., rozmawialiśmy, jak pokonać PiS. Do dziś nie stracił on aktualności. Oto jego fragmenty:

Robert Walenciak: Panie profesorze, już po demokracji?
Karol Modzelewski:
– To jest proces, to trwa. Ale jesteśmy na równi pochyłej (…). Chociaż właściwie to nie jest równia pochyła, bo z niej człowiek się ześlizguje wbrew woli, a to jest planowe. Przynajmniej jeśli chodzi o tych ludzi, którzy rządzą Polską. (…)

Dlaczego ta władza chce wszystko wziąć?
– Bo chce rządzić. I to tak, żeby jej w tym nie przeszkadzał żaden przepis, żaden niezależny mechanizm, ruch, a zwłaszcza społeczeństwo, jacyś malkontenci…

Żeby rządzić niedemokratycznie, trzeba mieć jakiś cel.
– Nie! Trzeba mieć poparcie społeczne. I oni je mają. A cel jest sam w sobie. Celem jest władza, której się nie odda. Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy – to, jak wiadomo, stary komunistyczny slogan – a zwłaszcza nie oddamy z tak głupiego powodu jak jakieś kartki wyborcze.

Czyli liderzy PiS uważają, że nie wolno oddać władzy. I nie oddadzą?
– Nie mają tego w planie.

A jeśli społeczeństwo będzie przeciw nim?
– Po to buduje się państwo policyjne, żeby społeczeństwo się bało. Jeżeli nie będzie się bać, trzeba zastosować państwo policyjne w praktyce. To znaczy uruchomić całą machinę represyjną państwa. Gdy się ma marionetkowe sądy, mianowane przez prokuratora generalnego, ma się tę machinę. (…) Kluczem jest postawa tej części społeczeństwa, która PiS popiera. A ta część się powiększa. Nad tym muszą się zastanowić ci, którzy stawiają opór PiS.

Jedni stawiają opór, drudzy popierają.
– I kraj jest podzielony chińskim murem na dwie części. Przez ten mur w żadną stronę nie przenikają ani informacje, ani argumenty, ani wartości. Jest to rozłam kulturowy i szczelna bariera komunikacyjna. Jeśli się przez nią nie przejdzie i nie trafi do tych ludzi, którzy o 19.30 gapią się w ekran telewizora i chłoną tę propagandę…

…to oni wciąż będą tej propagandzie ulegać?
– Przecież nie dlatego tak myślą, że o 19.30 chłoną propagandę. Skłania ich do tego własne doświadczenie w wolnej Polsce.

Kup książkę “Karol Modzelewski. Buntownik”

Bo ta wolna Polska ich skrzywdziła?
– Szczekałem przeciw, ale przecież należę do tej formacji, politycznej i kulturowej, która za wolną Polskę odpowiada. To jest dość ciężkie brzemię, ponieważ w III RP nastąpiło przejęcie przez polską inteligencję (…) ideologii neoliberalnej. I w ślad za tą ideologią zmienił się sposób wartościowania różnych środowisk społecznych. To, co w latach 1980-1981 było przyjmowane z takim zachwytem – zbratanie z klasą robotniczą…

…z polską szlachtą polski lud!
– Tak jest! Okazało się jednak, że polska szlachta dobrze sobie poradzi bez polskiego ludu, a polski lud niech siedzi cicho i pamięta o tym, że nie ma zdolności do robienia dobrych interesów, czyli jest gorszy. I niech nie podskakuje. To zerwanie braterstwa jest dla demokracji krokiem samobójczym. Bo demokracja jest silna poparciem obywateli. Gdy zerwane zostaje braterstwo, zanika zgoda obywateli na podstawowe reguły demokracji. Znaczna ich część uznaje wówczas, że demokracja to tylko oszukańcza fasada, a za nią siedzą różni…

Złodzieje?
– Oszukańcze elity. Wrogie elity, złodziejskie elity, tak jest to nazywane. To podkopuje fundamenty demokracji. (…)

Opozycja nie rozumie, że dała się wepchnąć w rolę obrońców dawnego? Obrońców bogatych?
– To nie opozycja, tu chodzi o istotną część społeczeństwa. Tak jak ta opozycja myśli przeważająca część polskiej inteligencji. To wielka grupa społeczna, która musi przewartościować swój pogląd na wolną Polskę. (…) zastanowić się nad przyczynami tego, w co popadliśmy, i nad tym, jak odzyskać kontakt polskich elit z polskim ludem. Bez tego nic nie będzie. (…)

Zachęca pan do pracy organicznej?
– Zachęcam do pracy na wzór narodników – pójście w lud! Mówiłem to wielokrotnie na spotkaniach KOD, na które jeździłem: jeśli chcemy być skuteczni, trzeba się dogadywać z ludźmi z tamtej strony bariery. I wtedy, jeżeli władza użyje pałek, kajdanek, całego instrumentarium państwa policyjnego przeciwko środowiskom plebejskim, ludowym, trzeba powiedzieć: to jest państwo policyjne. Bo to będzie państwo policyjne w akcji, w działaniu. Ci ludzie nie wyjdą na ulice w obronie sądów. Wyjdą w obronie własnej. I wtedy będą potrzebowali z naszej strony wsparcia. To jest może najważniejsze. (…)

Fot. Krzysztof Żuczkowski

Wydanie: 18/2021

Kategorie: Sylwetki

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy