Jak ujawnić prawdę

Jak ujawnić prawdę

Raporty Walentina Falina dla KC KPZR i Michaiła Gorbaczowa w sprawie tragedii katyńskiej Raport dla KC KPZR 6 marca 1989 r. W centralnych gazetach PRL opublikowano informację o zamiarach przeniesienia do Warszawy symbolicznych prochów (urny z ziemią) z miejsca pogrzebania polskich oficerów w Katyniu. Ujawniono, że w tym celu, w końcu marca tego roku jest planowany wyjazd delegacji Rady Ochrony Pomników Walk i Męczeństwa na czele z generałem P. Paszkowskim przewodniczącym Związku. W kwietniu, który – według tradycji jest w Polsce ”miesiącem pamięci narodowej”, planuje się pochowanie tych symbolicznych prochów na centralnym cmentarzu warszawskim. Przy czym napis na pomniku ”Polskim żołnierzom, ofiarom hitlerowskiego faszyzmu, pochowanym w katyńskiej ziemi” – który był umieszczony na cmentarzu w 1983 r., będzie odpowiednio zmieniony. W związku ze zbliżającą się 50. rocznicą wybuchu II wojny światowej w Europie niektóre problemy związane z tym wydarzeniem znalazły się w centrum uwagi polskiego społeczeństwa. W tym kontekście ostrości nabiera problem Katynia. Przeważająca część Polaków jest przekonana, że śmierci polskich oficerów są winni Stalin i Beria, a przestępstwa dokonano wiosną 1940 r. Zgodnie z naszą oficjalną wersją wydarzeń, ogłoszoną w 1944 r., oficerowie ci byli rozstrzelani przez hitlerowców w 1941 r. Sprawa Katynia żywo porusza polskie społeczeństwo. Aktywnie wykorzystuje to opozycja w celu podważenia zaufania do Jaruzelskiego i jego polityki zacieśniania więzi z ZSRR. Mam nadzieję, że komisja uczonych ZSRR i Polski w sprawie wzajemnych stosunków, powołana dla wyjaśnienia tego rodzaju bolesnych spraw, opracuje wspólną platformę. Jednakże Komisja nie będzie miała szans wyjaśnić tej sprawy, jeżeli nie dostanie pozwolenia na ponowną ocenę naszej oficjalnej wersji, czy analizę nowych materiałów, które podważają jej wiarygodność. Polska strona przedstawiła świadectwa podważające wiarygodność ustaleń Komisji Burdenki z 1944 r. Rok temu otrzymaliśmy ”Tajny raport o udziale Polskiego Czerwonego Krzyża w pracach ekshumacyjnych w Katyniu pod Smoleńskiem w okresie od kwietnia do czerwca 1943 r.”, który pozwala wnioskować o winie NKWD w zamordowaniu polskich oficerów. Teraz Polacy, nie doczekawszy się naszej oficjalnej reakcji, opublikowali ten raport w swojej prasie. Władze PRL manewrują, ażeby usatysfakcjonować społeczeństwo, a jednocześnie uniknąć zarzutów strony radzieckiej o nielojalność. W związku z pomysłem polskich towarzyszy przeniesienia symbolicznych prochów z Katynia do Warszawy wydaje się celowym polecenie smoleńskiemu komitetowi KPZR zabezpieczenia wizyty delegacji z PRL i udzielenia jej wszelkiej pomocy. Na tym problem nie kończy się. W wyniku dalszych komplikacji sytuacji wewnętrznej w Polsce, sprawa Katynia może stać się pretekstem do wytrwania żądań rozliczeń. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na fakt, iż polska prasa podnosi sprawę losów ok. 8000 polskich oficerów internowanych w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, którzy według Polaków, zostali straceni w rejonie Dergacza (niedaleko Charkowa) i Bołogoje. Kierownik Wydziału Międzynarodowego KC KPZR Walentin Falin Raport dla KC KPZR W miarę zbliżania się krytycznych dat związanych z wydarzeniami 1939 r., w Polsce zaostrza się dyskusja wokół tak zwanych ”białych plam” w stosunkach z ZSRR (i Rosją), w m. nich tygodniach w centrum uwagi znalazł się Katyń w serii publikacji autorów, którzy przedstawiają się jako działacze opozycyjni, jak też naukowców i publicystów bliskich polskim władzom jawnie twierdzi się, że śmierci polskich oficerów winny jest Związek Radziecki, a samo rozstrzelanie miało miejsce wiosną 1940 r. W wystąpieniu rzecznika rządu Jerzego Urbana ten punkt widzenia został faktycznie potwierdzony, jako oficjalne stanowisko władz tyle że winą za katyńskie przestępstwo obarczono ”stalinowskie NKWD”, a nie państwo radzieckie. Taktyka władz jest zrozumiała stara się w jakiś sposób osłabić nacisk, jaki jest na nią wywierany w związku z niewywiązywaniem się z obietnicy pełnego wyjaśnienia sprawy Katynia. W pewnym stopniu nacisk ten dotyczy także nas, gdyż ta sprawa już dwa lata tkwi w komisji radziecko-polskiej do wyjaśnienia ”białych plam”. Radziecka cześć Komisji nie dysponuje żadnymi uzupełniającymi materiałami do „wersji Burdenki”, sporządzonej w 1944 r. W związku z tym nasi przedstawiciele nie otrzymali pełnomocnictw do rozpatrzenia argumentów strony polskiej. Oprócz oświadczenia Urbana w Warszawie przygotowuje się niektóre inne działania, które mają prowadzić do usatysfakcjonowania społeczeństwa.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 12/2000, 2000

Kategorie: Historia