Jakie znaczenie ma moralność w polityce?

Jakie znaczenie ma moralność w polityce?

Prof. Zdzisław Bombera, etyka gospodarcza, prorektor Almamer Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Warszawie
Moralność ma znaczenie w długim okresie. Na krótką metę można kręcić, kombinować, motać. Ale kiedyś przychodzi czas sprawdzenia, kiedy kwestie etyczne mają znaczenie dla opinii o politykach w odbiorze społecznym.

Prof. Zdzisław Krasnodębski, socjolog, Uniwersytet w Bremie
Niebezpieczne są zarówno moralizatorstwo w polityce, jak i spolityzowana moralność, ale oddzielenie tych dwóch sfer, polityki i etyki, prowadzi do złowrogich konsekwencji. Między nimi istnieje stosunek pełen napięcia i sprzeczności. Jak pokazują doświadczenia, polityka wyprana z odniesień etycznych kończy się rzeczami niebezpiecznymi, ale też polityka jest sztuką kompromisu, więc np. posługuje się środkami przymusu i przemocy i nie da się działania politycznego zredukować tylko do norm moralnych. Polityk żyje w napięciu, konflikcie i rozważa, które względy w danej sytuacji będą przeważały, jednak całkowicie pragmatyczny polityk operujący siłą jest równie patologiczny jak ktoś, kto wyznaje tylko abstrakcyjne zasady moralne. Polityk powinien być człowiekiem o wielkiej świadomości moralnej, a jeśli szczęście mu pozwoli, może się stać mężem stanu, któremu przyświecają wyższe cele i posłannictwo. Musi być też gotów na decyzje, które są w sprzeczności ze zwykłą moralnością, o ile to przyniesie korzyści całej wspólnocie. I tak historia oceni go za całość, a nie za poszczególne działania.

Prof. Longin Pastusiak, politolog, b. marszałek Senatu
Jeśli polityk nie bierze pod uwagę norm moralnych, to w społeczeństwach demokratycznych nie może być skuteczny, zostanie uznany za cynika ukrywającego swoje rzeczywiste interesy. Czy mamy w Polsce prawdziwych polityków? Mamy, ale największą grupę stanowią p.o., czyli pełniący obowiązki politycy. Najczęściej bawią się w historyków, bo odwracają uwagę ku przeszłości, albo odgrywają rolę prokuratorów, bo wzajemnie się oskarżają, albo stroją się w togi sędziowskie, bo ferują wyroki, albo bawią się w księgowych, ponieważ lubią rozliczać innych. Tymczasem polityka jest świadomą działalnością zmierzającą do osiągnięcia dobra publicznego.

Ks. prof. Remigiusz Sobański, prawo kanoniczne, PAN
Moralność jest podstawową kategorią wszelkich zachowań ludzkich, także zachowań politycznych. Jednak problem relacji pomiędzy etyką a polityką jest ogromnie rozległy. Z pewnością działania polityków podlegają kwalifikacji etycznej, ale są być może środowiska, w których działają politycy, gdzie to jest całkiem obojętne, albo też nie wszystkie czyny są rozpatrywane w kategoriach moralnych. Z tego jednak nie wynika, że czyn nieetyczny może być uznany za etyczny. Inny problem – czy polityk musi żyć moralnie, nie cudzołożyć itd. Człowieka nie da się sprowadzić do równania matematycznego, ale pozostaje pytanie, czy naruszenie jakiejś jednej cnoty w spójnym katalogu wartości oznacza zachwianie całego systemu.

Prof. Jerzy Szacki, socjolog, PAN
Moralność jest widoczna szczególnie w deklaracjach polityków, ale najciekawsza jest praktyka, a ona odbiega od deklaracji. Poza sferą pobożnych życzeń, które szybko się mnożą, politycy kierują się w podejmowanych decyzjach koniecznością, z reguły zapominając o zasadach etycznych. Tak było zawsze, bo świat nie jest zbudowany idealnie. Polityka często ulega autonomizacji, a lud nie jest w stanie dokładnie przyglądać się wszystkiemu, co robią politycy.

Ks. prof. Zachariasz Łyko, filozof, etyk, Chrześcijańska Akademia Teologiczna
Moralność ma znaczenie olbrzymie, bo bez moralności polityka nie jest prawdziwa. Jeśli przez politykę rozumiemy nie tylko taktykę, lecz także dobro publiczne, to tutaj zawarty jest element etyki, bo wyznacza go owo dobro. Stosunki międzyludzkie, także na płaszczyźnie polityki, oceniane są w kategoriach dobra i zła. Polityka bez moralności jest farsą, narzędziem, taktyką pewnych partii czy koalicji albo tylko jednostek rządzących.

Andrzej Żuławski, reżyser
Pytanie, czy polityka ma związek z moralnością, przypomina pytanie, czy mężczyzna ma związek z kobietą. Oczywiście ma. Nawet jeśli mężczyzna nie chce mieć żadnych kontaktów z kobietami, to przecież zrodził się z kobiety i tego nie da się zatuszować.
Podobnie – nie ma polityki bez moralności. Oczywiście, polityka bywa amoralna, ale to też oznacza, że ma jakiś związek z moralnością – jako jej zaprzeczenie. Najczęściej nieetyczna polityka udaje najbardziej etyczną, stroi się w piórka moralności, wpisuje ją na swoje sztandary. Np. polityka proponowana przez Młodzież Wszechpolską czy LPR udaje bardzo katolicką, moralną itd., wpisuje hasła moralności publicznej do swoich statutów. I właśnie te gromkie hasła o moralności sprawiają, że jest najbardziej podejrzanym ruchem politycznym, na jaki możemy natrafić.
Nie twierdzę natomiast, że partie, które w ogóle nie poruszają tematu moralności, mogą świecić przykładem w tej dziedzinie.

Wydanie: 30/2006

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy