Jarek premierem – planszówka

Jarek premierem – planszówka

Przedstawiamy Państwu popularną, ale nie populistyczną, grę planszową, przeznaczoną dla całej rodziny (nie musimy chyba dodawać, że zbudowanej i trwającej wedle tradycyjnego, staropolskiego modelu: ociec, matka, dziatki, ewentualnie dziadki). W ostateczności można grać w ferie ze znajomymi, kiedy dziatek nie ma w domu. Jest idealna do grania w jesienno-zimowe wieczory. Po Nowym Roku nie wykluczamy aktualizacji, na życzenie dosłane zostaną dodatkowe zadania i wątki. Gra jest prosta, nie wymaga żadnego przygotowania ani doświadczeń. Można nawet powiedzieć, że niejakie kompetencje, zbyt rozległa wiedza i odbyte podróże, nie daj Panie Boże dłuższe pobyty poza Polską, mogą zaszkodzić i zawadzać. Plansza, jak Ziemia, jest płaska, bo jaka ma być? Czy ktoś widział kulistą planszę?
Na początku losujemy role w grze. Jest rola Jarkopremiera, są też role opozycji totalnej, opozycji innej, mediów, oraz – jeśli starczy graczy (łatwiej o nich w tradycyjnej polskiej rodzinie wielopokoleniowej w niewielu pokojach) – rodaków, inaczej ludu, suwerena, dawniej: społeczeństwa i obywateli. Zaletą gry jest nie tyle jej przewidywalność, ile nieuchronność. Daje ona poczucie stabilności, braku rozchwiania, głębię i moc oparcia w tym, co ma być. Jarek zawsze zostaje premierem, ponieważ to najlepsze dla Polski i zamieszkujących ją Polaków wraz z rodzinami (oraz rzecz jasna księży z ich duchowymi rodzinami). Opozycja totalna próbuje mu w tym nieskutecznie przeszkodzić, a opozycja pozostała – przeszkadza wszystkim. Co jest istotą aktywności każdej opozycji? Niekonstruktywne przeszkadzanie.

Do gry używamy dwóch kostek. Ta dla gracza Jarkopremiera na wszystkich sześciu bokach ma po sześć kropek, dzięki temu dobrze znamy kolejne kroki prowadzące do urzędu premiera. Dla pozostałych graczy jest kostka z trzema tylko powtarzającymi się liczbami: 1, 0, –1, co oddaje dynamikę sił politycznych będących w jakiejkolwiek opozycji. Jest i trzecia kostka, ale co tu dużo mówić – w formie planszy z dwoma napisami: „Hurra!” lub „Precz!”. Społeczeństwo, czyli gracz, wznosi pierwszy napis po każdym ruchu Jarkopremiera, a drugi w pozostałych wypadkach.

Pierwszy rzuca Jarkopremier i trafia na pole: „Wrzucam temat – Jarek na premiera!”; media, niezależnie od wyrzuconej liczby oczek (nawet –1), trafiają na jedno ze swoich ulubionych pól: „Otwieramy debatę nad rekonstrukcją rządu”, „Kto za kogo”, „Nasza giełda”, „Dobry ruch”. Opozycja totalna i inna opuszczają kolejkę.
Jarkopremier posuwa się o następne pole i staje na tradycyjnym: „Seria zmian ustawodawczych w tygodniu przedwigilijnym”, w kolejnym ruchu: „Zmiana czasu pracy parlamentu z dziennego na całodobowy”. Opozycja totalna trafia na jedno z pól: „Zaśpiewajmy kolędę na pojednanie”, „W tym roku Wigilia w domu”, „To nie może mu się znowu udać”. Rodacy szaleją. Media i opozycja inna opuszczają kolejkę. Jarkopremier trafia na pole: „Złóż im życzenia w orędziu w TVP 1, kiedy prezydent będzie w kablówkach”. Opozycja totalna staje na polu „Składanie życzeń prezydentowi” i życzy głosu jego małżonce. Stąd ma drogę do dwóch pól: „Zapewnia, że jej krytyka rządu i rekonstrukcji rządu nie jest polityczna i że w ogóle brzydzi się polityką, chodzi o dobro i przyzwoitość” albo „Gdzie ja znajdę taką robotę?”. Opozycja inna opuszcza kolejkę. Media lądują na polu: „Podzielmy się opłatkiem”,

„Co w minionym roku było do zapamiętania”, „Czego oczekujemy od kolejnego roku?”.

Jarkopremier ląduje na trzech polach naraz: „Beata podaje się do dymisji. Jarek całuje Beatę w dłoń przy wszystkich”, „Jarek wysuwa swoją kandydaturę, Sejm popiera, prezydent desygnuje”, „Urlop w Juracie”. Opozycja inna: „Gdyby nie ten pat i klincz, byłoby inaczej”, opozycja totalna: „Nie poddajemy się”, „Europa górą i wsparciem”, „Populizm zawsze przegra”. Społeczeństwo opuszcza kolejkę. Media: „Jesteśmy na nartach”, „Najlepsze trasy zjazdowe w Europie i na świecie”, „Siódmy bliźniak obnaża zakusy Jarka”.

Jarek staje na polu końcowym: „Jarek premierem” oraz na polach bocznych: „Wprowadzamy program Masło+”, „Auto+ na prąd”, „Prąd+ na auta”, „Pomniki zawsze i wszędzie”.

Opozycja totalna nie może się zmieścić na polu: „To niemożliwe?! Jak to się stało?! Kolejna kadencja!”, „Jak to, cholerka, przeleciało?”, „Znowu te cholerne wybory?”. Opozycja inna: „Teraz wam pokażemy!”, „I wam też!”, „I sobie też!”. Media: „Wracamy z nart, a Polski nie ma”, „Jaki będzie nowy rząd?”, „Tylko u nas giełda nazwisk”.
Przy złożeniu planszy na zakończenie gry wszystkie piony zsuwają się na pole w dole: „Msza za premiera i nowy rząd”. Tego nie dało się przegrać. Zatem miłej gry! I do następnego!

Wydanie: 45/2017

Kategorie: Felietony, Roman Kurkiewicz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy